Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zalamanakafeteriuszka

Związek mi się sypie po dniu kobiet..

Polecane posty

Gość gość
boże święty, kobieto, weź przeczytaj co napisałaś! Jedyne, co widze w tym chłopaku to fakt, ze baardzo brzydko się do Ciebie odezwał! A reszta? To Twoje wiszenie na nim! Nie chce Cię wziać z kumplami? To znajdz sobie inne zajecie. Chce isc sma na ognisko? Niech idzie? Co wy bracia syjamscy jestescie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gitarowa panna
Serio? Takie akcje przez DZIEŃ KOBIET?! I, że nie zabrał bluszcza ze sobą jak był kierowcą? Związek się nie sypie tylko TY ZERWAŁAŚ. Więc kobieto jak ZERWAŁAŚ to weź się nie ośmieszaj. MASZ PROBLEMY Z ZAZDROŚCIĄ. Najpierw się ogarnij, sama ze sobą a potem próbuj angażować się w związek bo nikt z Tobą nie wytrzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja p*****le problemy nastolatek:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziecko 21 lat, ty jeszcze będziesz miala pieciu takich chlopakow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanakafeteriuszka
Moim zdaniem nawet pomine to, ze mnie nie wzial ze soba jak byl kierowca (chociaz obiecal, ze ZAWSZE bede z nim jezdzic!) to nie przybiegl do mnie od razu jak wrocil zeby przeprosic, nie staral sie.. I jeszcze to ognisko.. Nie moge zrozumiec dlaczego nie chcial mnie wziasc ze soba.. Z tego co pamietam to zawsze wszedzie chodzilismy razem a tu taki numer.. Wiedzial, ze mnie to zaboli. Pozatym nikt go na sile przy mnie nie trzyma. I nie obrazajcie mnie bo was popierajacych go jest mniej niz tych osob co radza mi zerwanie ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gitarowa panna
Haha bo dużo tu takich desperatek jak Ty siedzi. Mnie razi tylko "s********j" ale... cóż jakbym miała taką pannę u boku to też bym pewnie nie wytrzymała. Jak tak Cię czytam to chcę wierzyć, że to prowokacja ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanakafeteriuszka
Nie my jesteśmy desperatki tylko wy nie rozumienie co to znaczy związek. Jak na tobie takie akcje nie zrobiłyby wrażenia to sorry ale albo nie masz szacunku do siebie, albo nie kochasz chłopaka albo jesteś bez uczuć.. Wczoraj czytalam taki temat, ze chlopak poszedl bez swojej dziewczyny na wesele znajomych bo dostal zaproszenie bez niej i dla niego to nie bylo nic zlego, ze poszedl sam. Dodam, ze z dziewczyna byl chyba 3 lata. I jestem ciekawa twojego zdania w tej sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanakafeteriuszka
Widze, że udajecie takie niezależne i wyzwolone a jakby przyszło co do czego to byłybyście załamane ;]. Moje kolezanki radzily mi tak samo jak "desperatki z tego forum''. I co, 80% spoleczenstwa to desperaci a tylko wy normalne? Moim zdaniem to wy jestescie jakies inne. Albo tylko takie gracie bo do kazdego tematu wkradnie sie jakis debil, ktory nawet poprze chlopaka jak zdradzi dziewczyne podczas gdy ona jest w ciazy ;)..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
u mnie jest inna sytuacja, bo juz dlugo mieszkamy ze soba. na poczatku tez byly rozne akcje. codzienne wychodzenie do kolegow, sto roznych spraw tylko nie ja. wkurzalam sie, byly klotnie ale to nic nie dalo. w koncu dalam na luz, zaczelam szukac sobie swoich zajec. jego wyjscia splywaly po mnie jak po kaczce. i co nagle wrocilo zianteresowanie z jego strony. chlop do rany przyloz sie zrobil. czasami trzeba po prostu odpuscic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gitarowa panna
Kochanie posłuchaj ;) Jestem w bardzo, bardzo szczęśliwym związku od 6 lat - z czego 5,5 mieszkamy razem ;) I się szanujemy. Ale OBOJE się szanujemy - czyli szanujemy też swoją prywatność i swoją wolność jako ludzi. Ja nie muszę być wiecznie przy nim żeby wiedzieć, że mnie kocha, że mnie szanuje, że mnie nie zdradza. Nie muszę z nim wszędzie jeździć, nie muszę dostawać miliona smsów. Szanuję mojego mężczyznę - także jego prawo do spotykania się z innymi ludźmi. Gdybyś się źle czuła, była chora a on by się nie zainteresował - OK, jest problem. Gdyby były Twoje urodziny a on by wolał jechać gdzieś z kumplami - OK, niefajnie. Ale zlituj się "obiecał, że mnie zawsze będzie zabierał"... Albo był niepoczytalny chwilowo jak to mówił albo to na nim wymusiłaś (do czego teraz oczywiście się nie przyznasz, albo nawet nie odbierasz tego w taki sposób). Ok - Twój facet może nie zachował się w porządku. Ale ja myślę, że on ma Cię zwyczajnie DOSYĆ. Wieszasz się na nim, najchętniej byś go przykuła do siebie kajdankami. Na tym nie polega związek. Przemyśl to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ale ten dzień kobiet rzeczywiście go do czegoś zobowiązywał. Na razie wrzuć na luz, zacznij być bardzo radosna w jego obecności (i trochę tajemnicza, nieobecna duchem i wyobcowana), a z seksu na razie zrezygnuj. Powiedz mu, że nie jesteś pewna, czy on jest tym właściwym mężczyzną, a z niewłaściwym nie będziesz sypiać;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanakafeteriuszka
Myślę nad tym co napisałyście, nad negatywnymi komentarzami odnośnie mnie. Ale to nie zmienia faktu, że jego zachowanie mnie bardzo zabolało i w sekundzie jak sobie to przypomnę to humor mi się zmienia o 180 stopni..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanakafeteriuszka
I przez to trochę wątpie w jego wielką miłość do mnie, itp..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1985 gość
Pamiętaj że jeśli czujesz że coś jest nie tak to tak jest .... Uwierz w swoja inntuicje...a ci ktorzy uważaja ze jestes desperatka to ich sprawa nie daj sobie wmówić że twoja intuicja i zrowe spojrzenue jest nienormalne... Pamietaj że masz prawo patrzeć na świat swoimi oczami a nie oczami ludzi z kafe. A skor coś sprawilo że czujesz się źle to nie udawaj że jest wszystko wporzafku bo jeśli pochowasz takie trupy zlości w szafie teraz jednego potem drugiego i kolejnego w koncu sie niepomieszcza i wyleza wszystkie na raz i nie dasz rady już sama się z nimi rozprawić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przypominam sobie, ze BYL JUZ TEN TEMAT na kafe: samochodem bez niej na ognisko z kolezankami. Po co powielasz zamiast dopisywac posty pod swoim pierwszym, identycznym opisem problemu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też pamiętam! Tylko na Dzień Kobiet zmieniła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gitarowa panna
1985 gość - ależ ja się z Tobą zgadzam. Ten facet już nie jest przesadnie autorką zainteresowany. Istnieje szansa, że ją kocha ale już jej nie szanuje bo czego by nie zrobił autorka mu wszystko wybaczy. Myślę natomiast, że zachowanie autorki też jest "ciężkie" i jeśli się nie zmieni to z następnym facetem i następnym i następnym też nie wyjdzie. Jak się nie wyciąga wniosków to popełnia się w kółko te same błędy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanakafeteriuszka
Wcześniejszy temat nie był mój.. To mój pierwszy temat. Sądzicie, że jest średnii mną zainteresowany? Teraz się stara.. Ale co do jednego w pełni się zgadzam. Boję się, że za dużo mu wybaczam i że dojdzie do wniosku, że mimo wszystko i tak z nim będę. A tak nie jest.. Co mam zrobić żeby tak nie myślał? Bo tym razem jeszcze nie chce zrywać..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że "średnio zainteresowany" jest raczej eufemizmem. Teraz byłabym bardzo niedostępna. Czekałabym aż naprawdę zacznie zabiegać a nie, że rzuci jakieś ochłapy chwilowego zainteresowania. Niech wie, że nie dasz sobą pomiatać. Jeśli będzie się naprawdę długo starał, możesz mu dać OSTATNIĄ szansę. Ale Ty też się musisz zmienić. Nie możesz być takim upierdliwcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanakafeteriuszka
Teraz niby jest wszystko ok ale boje sie,ze on udaje.. Pozatym dobiera sie do mnie caly czas chociaz wie, ze narazie chce poczekac troche po tym zdarzeniu. Powiedzial mi, ze chyba nie zamierzam czekac teraz z seksem nie wiadomo ile. Rozumiem go, ze mu sie chce ale chyba jakby kochal i mu zalezalo NA MNIE to by poczekal, prawda? I jest jeszcze jedna sprawa. Ostatnio on i jego koledzy poszukiwali kierowcy. Zrobilo mi sie przykro bo jak byl kierowca to mnie nie wolali. Dodam, ze nie on wymyslil zebym byla kierowca tylko jego kuzyn ktory mieszka blisko. Ci koledzy to wlasciwie sa jego starszych kuzynow, ci co byl z nimi na ognisku tez, moj Tz poznal ich wlasnie przez kuzynow. Nie wiem co mam myslec o tym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanakafeteriuszka
Nie uwazam zebym byla upierdliwcem, poprostu lubie byc blisko z moim partnerem, czy to zle? Czy to zle,ze jak sie angazuje to na maksa? W sumie lepiej by mi bylo jakbym byla twarda i niezalezna. No ale charakteru i osobowosci sie nie wybiera ;). Poprostu jak cos jeszcze mnie zaboli baedziej w jego zachowaniu to zaczne sie oddalac coraz bardziej, bardziej i bardziej.. Tak od razu nie potrafie zamknac za soba drzwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Być blisko a nie odstępować na krok (ojej pojechał beze mnie!) to jest różnica. Bliskości nie mierzy się tym czy wszędzie chodzi się razem a patrzy się na więź. Ja bym z kimś takim jak Ty nie wytrzymała, po prostu. Związek nie polega na przyspawaniu się do drugiej osoby. To nie jest kwestia osobowości ani charakteru. Nie jest kwestia niezależności. To kwestia szacunku do siebie, do partnera i do związku. Ale zawsze najłatwiej zasłonić się charakterem zamiast nad sobą popracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zmieniaj się, jesteś normalna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, normalna jak 50% bab w związkach, o których faceci opowiadają, śmieją się z nich i mają dosyć. A są z nimi tylko dlatego, że wygodniej niż samemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanakafeteriuszka
Po 1.TO BYL DZIEN KOBIET! A po 2.cos mi chyba obiecal, nie? Nie bede tlumaczyc innym reszty tego co mysle bo nie mam czasu a wy i tak nie zrozumiecie.. Pozatym nie chodzilo mi o to zebyscie odpowiadali na pierwszego posta tylko na dwa ostatnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanakafeteriuszka
Tym bardziej, ze tych co mnie popieraja jest wiecej niz tych co wyglaszaja tu swoje glupie przemowy i mnie obrazaja.. Mysle o swoim zachowaniu ale przeciez z uczuciowej dziewczyny nie zmienie sie nagle w zimna suke.. No chyba ze tż zacznie odwalac jeszcze to wtedy byc moze stane sie oziebla i bez uczuc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bycie zaborczą suką nie ma nic wspólnego z byciem uczuciową dziewczyną. Owszem, popierają Cię bo same popełniają te same BŁĘDY. A potem płacz bo facet zostawił bluszcza, zdradza, ma dość i spędza mniej czasu z bluszczykiem ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanakafeteriuszka
A moze to ty popelniasz te bledy i naskakujesz na nas bo nie dajemy sobie wejsc na glowe a ciebie chlop ma daleko w d***e? Nie krytykuje nikogo bo kazda rada jest dla mnie cenna ale ja p*****le tak naskakiwac? Pewnie jestes mloda, byc moze starsza ode mnie ale mloda, a mi tu radzila kobieta ktora jest kilka/kilkanascie lat po slubie i popierala mnie a krytykowala was "wyzwolone kobiety"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×