Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Alice900

Jak sie rozstac? :(

Polecane posty

Gość Alice900

Jestem w kilkuletnim związku i choc od czasu do czasu rozmawiam z partnerem o naszej przyszłosci, to jednak czuje, że to mierza do nikąd. Niby On deklaruje sie, że mnie kocha i że chce spedzic ze mną życie, wspomina, że chce sie oświadczyc, to jednak wszystko stoi w miejscu. Ja nie naciskam na to, żeby sie ustatkował (sam czesto wychodzi z tematem wspólnej przyszłości), to jednak czuje, że mnie oszukuje, że nie mówi mi prawdy. Kilka razy zdarzyło sie (podczas naszej poważnej rozmowy) że miał już wszystko przygotowane (odnosnie zareczyn) ale "coś nie wyszło" i że przekłada to na kiedy indziej. Z poczatku mówiłam sobie i jemu 'ok, mamy czas, nic na siłe", ale po iluś tam takich sytuacjach i sporym upływie czasu, powoli trace cierpliwosc i ogarnia mnie smutek, że partner mnie oszukuje. On wie, że zareczyny, ślub itd. są dla mnie ważne (bo po prostu są dla mnie ważne, bo tak to czuje i wiem, ze chce kiedys tego doświadczyc), bo sczczerze rozmawialiśmy i rozmawiamy do tej pory. Jednak od kilku miesiecy łapie już porządnego doła, po ostatniej naszej rozmowie postanowiłam, że dam nam jeszcze troche czasu, a potem, jesli nic sie nie zmieni, pójde w inną, swoją strone. Czasami sie zastanawiam, czy On czuje coś takiego, że może stracic swoją drugą połówke, bo niestety ale nie zaobserwowałam nic z tych rzeczy. Czy jest ktoś kto przezył.przezywa podobną do mojej sytuacje? Prosze o komentarze, co ewentualnie można zrobic/powiedziec, bo mi brakuje juz sił do tego i co raz czesciej mysle o rozstaniu. I jeszcze raz podkreslam, do niczego nie chce zmuszac mojego partnera, ani wcześniej tez nie naciskałam na ustatkowanie sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pogadaj z nim jeszcze raz szczerze, albo Ci sie oswiadczy i chce spedzic z toba reszte zycia, albo stoicie w miejscu i jest monotonia niech ruszy cos do przodu i zrobi jakis krok wkoncu na przod , tylko ty znim mozesz pogadaci postaw sprawe jasno , tak ciezko ludzie wam rozmawiac ,... ja j***e...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×