Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Wkurzona panna młoda

On chce mną rządzić

Polecane posty

Gość Wkurzona panna młoda

Sprawa jest taka. Niedługo ślub, suknia już kupiona ale ja chciałabym kupić jeszcze jedną bo mam okazję kupić za małe pieniądze w dodatku pieniądze z tej sukni poszłyby na organizację charytatywną więc mam podwójną motywację. Mój narzeczony powiedział że nie mogę sobie kupić tej drugiej bo jedną już mam i ma mi wystarczyć. Dodam że utrzymuję się sama i sama kupiłam pierwszą suknię, drugą też kupiłabym sama. Czy on się nie zapędził?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka Joanna od Anilow
owszem sporo za daleko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paulana
ale czy ty chcesz potwierdzenia tego co juz wiesz? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wkurzona panna młoda
Potrzebuję trzeźwego spojrzenia " z boku" bo jutro mam z nim rozmawiać i chcę być pewna że mam rację. Mój narzeczony jest wychowany w patriarchalnej rodzinie gdzie wszyscy są szczęśliwi. Tak dla przykładu: moja przyszła teściowa nigdy się nie malowała bo jej mąż tego nie chciał. On taki idel widział w domu. Z drugiej strony facet jest niesamowicie rodzinny, opiekuńczy, ale dziś z tą opiekuńczością to przesadził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wkurzona panna młoda
Miało być że on taki model rodziny widział w domu, ja bym się czuła jak podgatunek gdyby mi facet zabronił moich wyborów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Proponuję kup jeszcze z 5 kiecek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wkurzona panna młoda
Proponuję iść się wyżywać na kimś innym. Jak będę miała ochotę to i 10 sobie kupię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oni tylko udaja szczesliwych.Z tego wynika,ze ojciec tam rzadzil i narzucal wszystkim swoje zdanie i to,ze sa szczesliwi ,bo tatus tak chce i mowi. Tez czulabym sie ubezwlasnowolniona,gdybym czegos nie mogla,bo facet tak chce.Trzeba miec swoje zdanie i walczyc o swoje a nie zyc pod dyktando innych.Uwazaj,bo Twoj przyszly maz moze brac przyklad z tatusia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szitaka
Pogódź się z tym. On jest mężczyzną, więc ma prawo tobą rządzić. Ty w zamian masz prawo mu służyć. Oboje macie prawa. Jesteście równi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt się wyżywa masz jakiś problem emocjonalny ze sobą???kup kolejną kieckę i po problemie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wkurzona panna młoda
Do 22:57 dziękuję za dogłębną analizę psychologiczną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wkurzona panna młoda
Do 22:56 nie wiem jak to możliwe ale oni właśnie w taki sposób są szczęśliwi. U nich ojciec dla rodziny zrobił wszystko ale w zamian oczekiwał bezwzględnego posłuszeństwa. Kupił każdemu z dzieci dom ciężko na to pracując, ustawił każdego, kupił swojej córce wymarzoną suknię ślubną za grube pieniądze ale kazał ją przerobić według swojego gustu bo mu się wydawała zbyt wulgarna (nie była wulgarna). Więc mamy tu chyba powtórkę z historii. Tylko że ja moją suknię sama sobie płacę a ponieważ wychowałam się bez ojca i do wszystkiego doszłam sama, dziś ma trudności z uznawaniem autorytetów. Moja przyszła teściowa za taka pokorna i usłużna była że całe życie tylko pracowała i nosiła swojego męża na rękach. Warowała przy nim w dzień i w nocy gdy był chory, spała tyle co jej się głowa przechyliła, gotowała kilkudaniowe obiady po pracy żeby miał co lubi i może, znosiła humory męża ze spokojem i miłością. Nie mam słów żeby opisać jaki to złoty człowiek jest. Noi wychował mi się narzeczony w takiej baśni i próbuje mnie upodobnić do swojej mamy. Tylko że ja nie mam zadatków na niewolnika i nie jestem takim aniołem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja sobie kupiłam sukienkę, ja sama płacę blablabla, sama też sobie dziecko zrób. Samowystarczalna jesteś to po ci ślub mąż itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro już pytasz to Ci odpowiem, chociaż nie na temat. To on się na ten ślub uwziął, mnie to wisi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mariażerka lat 24
no ale po kiego ci dwie sukienki jak dwoch na jedno wesele nie zalozysz, facet nie przesadza, ma racje i tu nie chodzi o to ze probuje toba rzadzic, po prostu wiekszosc facetow by tak powiedziala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wkurzona Panna Młoda
Jedna do kościoła, druga do tańca. Tak też można.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mariażerka lat 24
hmmm wiesz co... mysle ze facet sie nie zapedzil, jednak to zdrowy rozsadek jest bo suknie zalozysz raz w zyciu a kasyn wtdasz duzo, wiekszosc facetow by podobnie powiedzialo, nawet ci ktorzy nie lubioa rzadzic kobietami ci normalni, po prostu chec posiadania dwoch sukienek jest troche przesadna, w sumie to rwoja kasa ale on mysle ze chce twojego dobra zebys nie wywalila pieniedzy w taki wydatek na jeden raz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niech jej będzie 2 kiecki, a potem po ślubie mąż nie docenia i takie tam, teraz takie czasy że każdy ma kochanka lub kochankę:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wkurzona Panna Młoda
Mariażerka, dziękuję za inteligentną odpowiedź chociaż się ze mną nie zgadzasz. Przemyślę to jeszcze raz biorąc pod uwagę twoje zdanie. Chciałam mu powiedzieć że ten zakaz rani moje poczucie równości i partnerstwa, bo moje zdanie nie jest brane pod uwagę. Tak w środku wiem że nie chodzi tu między nami o suknie tylko o hierarchię w związku; suknia to tylko symbol. Ja się boję żeby mnie nie upodobnił do swojej mamy a on być może dąży do tego żeby odtworzyć model swojej rodziny z dzieciństwa. Jeśli tak to dostanie po łapkach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wkurzona Panna Młoda
00:07 weź już nie kracz wrono.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wkurzona Panna Młoda
Broken, partnerstwo to gra kompromisów, dziś ustępujesz żeby jutro postawić na swoim. Ważne żeby nie przesadzić w żadną stronę. Dlatego się pytam czy mój facet nie przesadził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wkurzona Panna Młoda
A jakie to ma znaczenie w mojej sprawie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a TAK SERIO TO PO CO 2 SUKNIE?jedna wymarzona,facet wymarzony a na cele charytatywne mozesz przekazac pieniadze przeznaczone na "tania"suknie".trzeba isc na kompromis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bladzisz. Jesli facet by sie rzadzil moimi pieniedzmi przed slubem to bym go pogonila. Nie traktuje cie z szacunkiem. Dzieciaki beda traktowaly cie,myslaly jak ty teraz o jego matce. Chcesz pomiatania przez idiotow tylko dlatego,ze nie maja za grosz inteligencji i szacunku wobec kobiety? Prymitywne przyznam jak twoj mis furiat uwazajacy sie za boga. Jestes tak samo glupia jak on. Ustapisz to jestes miekka pipka. Juz przegralas. On nigdy przenigdy nie pojdzie na kompromis,ustepstwo z przekory, zasady. Biezesz slub bo on naciska pffff... jestes glupsza niz ustawa przewiduje. Bedzie jak jego ojciec: piekny obrazek a kochanka na boku... nie wierzysz? Zainteresuj sie co tesciu robi w wolnym czasie naiwna kozko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
brawo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
juz przegralas, a twoje malzenstwo bedzie polem wielu wojen, nie wroze wam szczescia i dlugiego pozycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wkurzona Panna Młoda
00:59 Wiem że trudno to zrozumieć ale w tej rodzinie NIGDY nie było zdrad i rozwodów; ani teściu (ŚP) ani żaden inny. Wiesz dlaczego? Bo rodzina to u nich świętość, a kobieta to szacunek. Nie ma już takich rodzin. Także do kózek mi daleko kochana. Takie to się robi gafy jak się ocenia pochopnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×