Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość caffelungo

Ślub....

Polecane posty

Gość caffelungo

Nie wiem jak mam przekonac faceta do ślubu , tzn nie chce go przekonywac tylko chcialabym zeby to wyszło od niego. Jestesmy razem 5 lat, mieszkamy razem ( wiem jestem winna ale to juz po ptakach i dziekuje za komentarze kucharka, sprzataczka i dup.... ) Stało sie juz czasu nie cofne. Chciałabym slub cywilny ( dlaczego to juz inny temat). Jestesmy dobrą parą , ja mam 29 lat, on 32. Cos tam kiedys przebakiwal o slubie, ale krokow zadnych. Macie moze jakis pomysł : /

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie chce cię zmartwić, ale jak sama nie napomkniesz o ślubie to się możesz nie doczekać. bo jakby co to już dawno by cię poprosił o rękę. Ja też musiałam ze swoim gadać (już teraz mężem). Moja koleżanka tez i kuzynka tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zacząć temat, powiedzieć czego oczekujesz, wysłuchać co ma do powiedzenia i wtedy myśleć co dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No już raczej czekać żeby wyszło to od niego nie ma sensu :P Pogadaj z nim jak widzi Waszą przyszłość. My też razem mieszkaliśmy jakieś 7 lat zanim mi się oświadczył (wyszło całkowicie od niego, mocno mnie tym zaskoczył), mieliśmy po 26 lat wtedy. Więc to nie tak, że jak się razem mieszka to już po ptokach :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caffelungo
Dbam o siebie, nie kłócimy sie , wszystko jest ok. Chcemy miec dzieci, wiadomo jak bedzie ciąża bedzie ślub bo jego rodzina spokoju nie da. Moja jest bardziej wyluzowana pod tym względem. A ja tak nie chce, chciałabym zeby to wyszło od niego a nie z powodu dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chcesz się z facetem rozstać to bąknij mu o ślubie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caffelungo
Wynajmujemy, ale przymierzamy sie do kupna własnego ( to raczej odległy czas) Boje sie ze jak bede gadac to wyjde na jakąś zdesperowaną i ze sie narzucam. Jego matka chce koscielny, on nie a ja nie moge ( nie mam zadnych sakramentów, nie jestem katoliczka) Moze tu jest problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caffelungo
Oboje pracujemy, niezle zarabiamy chyba czas sie ustatkowac : b Zaczynam odczuwac silna potrzebe przynaleznosci, chyba sie starzeje bo caly czas byłam wolnym ptakiem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a dzieci w jakim wieku będziesz chciała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caffelungo
Tak sie zastanawiam moze go troche olac, tak zeby zobaczył co moze stracic. Bo chyba za dobra jestem, zawsze wszystko zrobione, zadnych klotni, pretensji chociaz w sumie nie ma o co. Moze znajde sobie jakies hobby, zaczne wychodzic sama to moze sam pomysli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nooo to zacznij sie rozglądać za mieszkaniami - sama. Jak zapyta, powiedz: "Chcę kupić mieszkanie" :-) Jak się zdziwi, czemu sama, a nie "my" to masz idealny punkt wyjścia do rozmowy. Chcesz się w życiu ustatkować, ustabilizować, chcesz zacząć od własnego mieszkania a nie wynajętego. Nie mów że chcesz ślubu, facet i tak będzie się musiał określić, czy chce być częścią tej stabilizacji czy nie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caffelungo
Na razie sie lecze, jeszcze rok i zaczynam produkcje. Teraz nie moge bo biore silne leki a to wiadomo moze zaszkodzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no i co o dzieciach rozmawialiście że chcecie za rok zacząć starania a o ślubie nie umiecie porozmawiać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caffelungo
No mysle ze skuma, ale ostatnio jak chcielismy kupowac to mowil ze u notariusza po połowie. Masakra jakas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caffelungo
No własnie tak , dzieci tak a o ślubie cisza. No przeciez sie do jasnej cholery nie oświadczę : / Ja bym chciała na odwrót najpierw ślub potem dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i masz babo placek
Ja pierdziele babo. Chcesz z nim być a porozmawiać z nim nie potrafisz? Co Ty w ogóle sobie wkręcasz? Ludzie w związku rozmawiają, także o tym jak widzą swoją przyszłość, jakie mają oczekiwania. Skoro potrafisz z nim pogadać o dzieciach to dlaczego nie wspomniałaś od razu, że dzieci wchodzą w grę tylko po ślubie? Ja pierdziele sama sobie problemy stwarzasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Caffe jak Ci wyjedzie z "u notariusza po połowie" to podziękuj uprzejmie i powiedz, że wolisz mieć własne, bo mieszkanie to nie jest telewizor czy pralka, kupujesz je zwykle raz na całe życie i nie masz zamiaru się z niego wyprowadzać jak mu się za rok znudzi związek z Tobą. Nie jesteś studentką, żeby miec współlokatora :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caffelungo
Moze masz racje, opierdziel sie nalezy. Ja po prostu nie lubie sie o cos prosic, a facet jest na tyle inteligentny, wie ze ludzie biora sluby i maja dzieci ze mogłby sam na to wpasc. A ja musze tłumaczyc jak małemu dziecku, wspominałam w zeszłym roku i dalej cisza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
żeby nie było tak że za rok zamilknie o dzieciach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caffelungo
Dobre z tym współlokatorem ; )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caffelungo
No własnie tego sie obawiam, i zostane jako sfrustrowana trzydziecha w wynajmowanym mieszkaniu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziwie Ci się że czekałas tak długo. Ja z moim zaczełam gadac jak miałam troche ponad 26 lat a slub wzielismy jak mielismy 28 lat, od razu były przygotowania. Nie licz na faceta i nie licz na szczęśliwy los bo się możesz przeliczyć i zostac, że tak brzydko sie wyraze, z palcem w doopie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Caffe to ja Ci juz poradziłam co zrobić z facetem a teraz Ci poradzę od serca - nie pal sie tak do tego ślubu, małżeństwo jest mocno przereklamowane :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i masz babo placek
Nie wiem czy to kwestia wychowania ale dlaczego samo normalne poruszenie danego tematu byłoby "proszeniem się"? Przepraszam ale jak chcesz brać ślub to dorośnij i o tym porozmawiaj z wybrankiem. Inteligentny czy nie może ma jakieś obawy, może właśnie chodzi o podejście jego rodziców i dlatego czuje się trochę jak w potrzasku. Jak z nim nie porozmawiasz nie dowiesz się na czym stoisz, czy w ogóle ma takie plany, czy o tym myśli, co ewentualnie go powstrzymuje. Nie mówię, że masz mu wiercić dziurę w brzuchu, grozić zerwaniem w przeciwnym razie ale szczera rozmowa to coś co powinno być normalne w związku. Także na te trudniejsze dla nas tematy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieci zresztą też - nie żebym swojego Potwora nie kochała, ale jak słyszę zachwyty mamusiek jakie to szczęście być rodzicem to zawsze mówię: tak tak - dziecko to kupa szczęścia... z naciskiem na KUPĘ :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caffelungo
Wiem ze jest przereklamowane, ze sa rozwody, kochanki itd. Tylko ze ja prawie wogole nie mam nikogo bliskiego, rodzina pare osób, oschłe kontakty, pewnie dlatego tak bardzo mi zalezy zeby miec własną. Nie mam w nikim z rodziny oparcia, domu rodzinnego, poczucia bezpieczenstwa. Mam dobra prace, do wszystkiego doszłam sama ale jeszcze mojej rodziny mi brakuje,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to walcz o nią a nie siedzisz jak tzipa z założonymi rękami i liczysz na cud :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×