Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czekac, nie czekac

Polecane posty

Gość gość

Czy ktoras z was byla w takiej sytuacji. Tematy tutaj zaispirowaly mnie do rozmowy z moim partnerem na temat naszej przyszlosci tj. slubu, zamiast czekac i sie zastanawiac zapytalam wprost i o to co uslyszalam: na poczatku znajomosci myslal o tym ,ale klotnie miedzy nami i nieporozumienia troche go od tego odwiodly, na dzien dzisiejszy nie jest pewien, ale chcialby bym stala sie kobieta na cale zycie" co to znaczy? spalwia mnie czy po prostu musi to sobie przemyslec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ktokolwiek ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jest pewny czy chce cię za żonę, to chyba jasne. Jakby chciał, zadeklarowałby chociaż termin typu za rok, dwa... skoro o tym rozmawialiście. A tak ma oczy dookoła głowy i jak nawinie się lepsza to wiadomo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to jest dla mnie oczywiste, sam powiedzial" nie jestem pewny" jak sie nie jest pewnym to sie terminu nie ustala, jak zapytalam czy jestem kolem zapasowym to sie oburzyl i powiedzial ,ze w zadnym wypadku, potem widzizal,ze chyba zaluje tego co powiedzial bo mnie przytulal i gadal jak bardzo mnie kocha, wiec mzoe tu chodzi tylko o te nasze klotnie, moze jak zobaczy,ze potrafie byc spokojna to zmieni zdanie..on jest raczej z tych kolesi co nie sa z kobietami bo im sie nudzi, znam go na tyle,ze wiem,ze gdyby ze mna nie chcial byc to by po prostu ze mna nie byl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×