Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Pablo121

Jak Zostawić Kobietę po 3 latach

Polecane posty

Gość gość
ale on kończy związek bo weszłą monotonia która dopadnie KAŻDY związek wcześniej czy poźniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pablo121
Widzę, że większa połowa wypowiadających się tutaj ludzi nie przeżyła nigdy czegoś takiego a wypowiada się jak by zakończyła co najmniej kilka takich związków. Jestem jej pierwszym chłopakiem.. Nie chodzi tutaj o monotonie, widać nie każdy zrozumiał o co mi dokładnie chodziło. Chodzi mi o to, że cały czas się kłócimy, że ona ma wiecznie pretensje, wyrzuty, problemy. A boi się coś z tym zrobić, ponieważ jesteśmy do siebie "Przyzwyczajeni". Poświęciłem jej wiele czasu, naprawdę wiele. Straciłem wiele znajomych, przyjaciół, a to wszystko tylko dla niej. Poświęcałem jej wiele czasu, ale zawsze i tak było coś nie tak, zawsze było źle, co bym nie robił. A najbardziej w tym wszystkim denerwuje mnie ta nieufność.. Ja jej ufam, nawet bardzo.. a Ona mi wgl. Chociaż nigdy jej nic nie zrobiłem (prócz drobnych kłamstew, ale nie zdrad czy tym podobne)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
brokenside87 a Ty po co się mądrujesz? Piszesz jakieś pierdoły o tym, że jesteś aseksualna co więc możesz wiedzieć o związkach? Najlepiej, żeby wypowiadały sie osoby które mają doświadczenie a nie mądrujesz się jak ksiądz w celibacie. Każdy ma prawo do wypowiedzi, ale sory irytuje mnie Twoja postawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pablo ale sam pisałeś o monotonii. Z twoich wypowiedzi wynikało, ze to główny problem. Skoro nie potraficie się dogadać, rozmowy nie pomagały, zostaw ją. Zwyczajnie ją zostaw i nie kombinuj, powiedź, że to koniec. Nich się dziewczyna wypłacze. Tak czy siak będzie cierpieć. Lepsza gorzka prawda niż słodkie kłamstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ok, nie ufa Ci, są kłótnie. U mnie w związku też były okropne kótnie dzień w dzień, brak zaufania, facet robił wszystko dla mnie a ja ciągle niezadowolona. Ale nie zostawił mnie a dziś jesteśmy mega szczęśliwi. Jesteśmy razem 5 lat. Po prostu tu nie chodzi o kłótnie, Ty jej po prostu nie kochasz. Nawet gdyby było cudownie to i tak byś jej nie kochał... więc nie zwalaj na kłótnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chciałabym by ktoś był ze mną z litości- powiedz jej co czujesz, że jest Ci przykro, że też cierpisz ale uważasz, że to koniec,nie chcesz kontynuować. Stanowczo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pablo121
Były też rozmowy. Całkiem niedawno.. Powiedziałem jej, że wydaje mi się, że to nie ma sensu, mówiłem jej dlaczego. Ona też powiedziała co się jej we mnie nie podoba. Ona obiecywała, że nie będzie mi robiła wyrzutów o byle co. Przez 2-3 dni było Wszystko ok, lecz później znowu wracało to samo co wcześniej.. I tak jest dalej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a gdyby przestała robić wyrzuty i kłótnie to nagle zacząłbyś ją kochać? no chyba nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość breeeandbree
Dajcie spokój chłopakowi! on jej po prostu nie kocha.jeszcze pierwszy partner seksualny?sory,ile macie lat 20?22? no to o czym tu mowa. Wiem co czujesz,ja musiałam zostawić swojego narzeczonego po 6latach..ostatnie 8miesiecy(to moja męczarnia),próbowałam ratowąc ten związek,probówałam się starać,zmieniać..nie dało się.nie kochałąm go i tyle!(to był mój pierwszy partner)..jak go rzucałam,to też plakał,groził samobójstwem..3x wracałam do niego przez jego błagania i lament(co tylko o 2 miesiace przedłużyło ta mordęgę).... Nie wiem-co jest w tych ludziach,że się tak czepiają. Jednak postawcie się po tej drugiej stronie,rozumiem,że jest się zaranionym,ale chyba lepiej,że Cię zostawi ktoś-kto Cię nie chcę i nie kocha,niż jest z Tobą z litości :/ ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli Ci zle z tą kobietą, nie męcz się i odejdz.Nie zniosła bym żeby mężczyzna był ze mną z litości.Z tego co napisałeś nie będzie lepiej, ale gorzej.Skoro jej nie kochasz nie ma sensu się męczyć.Radzę nie odkładac tego na pózniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość breeeandbree
Pablo u mnie było to samo poprawa na 3 dni i znów. Nie łudź się,zostaw ją.krótki,konkretnie,podziękuj za wspólne chwilę,powiedz,że coś się wypaliło i tyle.nie oszukaj,ani siebie,ani jej,jeszcze spotkasz prawdziwą miłość,tak jak ja :) nie bój się samotności chyba,nie masz 50lat ,żeby się przejmowąc tym,że nie masz jeszcze rodziny? ja mojego męża poznałam 3mięsiace po zerwaniu z tamtym długoletnim partnerem :) i teraz jestem szczęśliwą mężatką i matką. powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pablo121
breeeandbree Dziękuje ślicznie za twoje wypowiedzi. Nie aż tak stary nie jestem. Jesteśmy dość młodą parą. Lecz ja sam nie byłem nigdy tak długo z kobietą która kiedyś naprawdę kochałem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeśli się zostaje w związku dla kogoś to znaczy że się kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nad związkiem trzeba cały czas pracować i to należy do obowiązku 2 stron. Jeżeli się kocha drugą stronę to się nie odpuszcza tylko walczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pablo121
Czytając te wszystkie wasze komentarze dochodzę do wniosku, że to wszystko Co się dzieje w naszym związku to i tak jest moja wina, że to ja jestem wszystkiemu winny i to ja chcę to wszystko zepsuć .. Ale ja się pytam do cholery co mam zrobić Jak NIE KOCHAM?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćnr2
a za co ją pokochałeś? nic z tego już jej nie zostało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pablo121
Zmieniła się, o 180 stopni. Kiedyś tak nie było. Wszystko zaczęło się sypać po naszym pierwszym wspólnym razie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ivaaaaaaas
Pablo same dewoty tu siedzą. Zostaw tą dziewczynę i tyle.Ludzie się schodzą i rozchodzą. Co Ty myślisz,że oni wszyscy z pierwszym partnerem wzięli ślub??to jakieś jaja. Chyba każdy ma na koncie kilka związków,minimum dwa. rzadko pierwszy związek-jest już miłością po grób. Czemu jesteście tacy złośliwi?!?! Pablo nie przejmuj się ,nie czytaj tych bzdur. Zostaw tą dziewczynę,znajdziesz na pewno kiedyś sobie żonę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co poczujesz jak zobaczysz ją szczęśliwą w ramionach innego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pablo121
Co poczuje? Na pewno poczuję jakiś żal, że nam nie wyszło.. Ale bardziej będę się cieszył, że ona Znalazła kogoś z kim jest naprawdę szczęśliwa, że się jej układa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
napisz jej jeszcze dzis smsa,ze musicie pogadać poważnie jutro. i zerwij z nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćnr2
''Zmieniła się, o 180 stopni. Kiedyś tak nie było. Wszystko zaczęło się sypać po naszym pierwszym wspólnym razie.. '' - ja też zrobiłam się bardziej zazdrosna i zaborcza dopiero po seksie. nie wiem dlaczego. ale cieszę się, że przetrwaliśmy ciężkie czasy i jesteśmy dalej ze sobą. o związek dbać i walczyć o swoją ukochaną osobę. nie mówię, że masz z nią zostać, ale bardzo możliwe, że po zerwaniu będziesz chciał do niej wrócić, w nowych partnerkach będziesz się doszukiwał jej itp. A tak z innej beczki: Może Wam się nie układa bo ona najnormalniej w świecie jest niezaspokojona seksualnie, co? Kobieta usatysfakcjonowana to kobieta szczęśliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pablo121
Postanowiłem. Zostawię ją.. Teraz proszę o radę. Jak mam jej to powiedzieć w bardzo z naciskiem na bardzo delikatny sposób, żeby bardzo nie cierpiała (chociaż wiem, że to nie uniknione)! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez kiedys bylam z kims 3 lata (wtedy wydawalo mi sie to strasznie dluuugo) Z perspektywy czasu to wcale nie tak dlugo. Podobnie jak w Twojej sytuacji przestalam kochac i przez kilka miesiecy zastanawialam sie co mam zrobic....uzywalam przed soba identycznych argumentow (ze to nie milosc lecz przyzwyczajenie). W koncu sie odwazylam i zakonczylam zwiazek.... Ja poczulam sie jak nowonarodzona, urwana ze smyczy....wtedy mialam pewnosc ze kaktycznie milosc juz dawno wygasla.....nie powiem,ze mi bylo lekko....bylo mi go zal bo widzialam jak cierpi.....3 lata to nie tak bardzo dlugo. Jesli czujesz,ze musisz zakonczyc zwiazek zrob to jak najszybciej....im szybciej tym dla niej bedzie latwiej.....na poczatku wiadomo,ze jej bedzie ciezko......ale minie jej. Pozna kiedys innego. Wiem,ze to nie jest takie latwe kogos zostawic. Powtarzaj jej ze ja bardzo lubisz...ze jest swietna osoba.....wytlumacz ze Twoje uczucie wygaslo.....Radzilabym nie utrzymywac po zerwaniu kontaktu....Ty moze bys umial,ale ona bedzie bardzo wtedy cierpiec (spotykalaby sie z Toba i nawet nie moglaby Cie pocalowac). Jest to trudne,ale im szybciej tym lepiej dla niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2014-04-03 22:16:54 a ja mam to w d***e, co Cię irytuje. należysz do prozwiązkowych idiotów, jesteś wrogiem zdrajców związku, a ja Twoim:) pozdrawiam poza tym poniżanie kogoś ze względu na orientację = dno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oh nie, znowu broken inside - stara locha z włosami na cycach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Halo halo. Pablo Udało ci się zostawić ta kobietę? Jak potoczyło się dalej twoje życie? Jestem w identycznen sytuacji i przedemna taka sama rozmowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz ja zapytam, udało się mojemu przedmówcy ? Minął rok od ostatniej wiadomości. Również jestem w podobnej sytuacji. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×