Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

męski brak zadowolenia z sexu

Polecane posty

Może ma inne, ciekawsze dla niego zajęcia: internet, hobby, jakieś gierki? Może woli to robić zamiast seksu? I seks go tylko odrywa od innych zajęć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie. Owszem lubi pograć ale nie więcej niż normalny człowiek. Sex od niczego go nie odrywa bo robi go kiedy ma czas i ochotę. Tylko czemu bez tej czułości co kiedyś? Bo że jest rzadziej to ok to się zdarza ale spadła też jakość że tak powiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak, robi to na odwal po prostu. Powiem ci że ja staję się bardziej finezyjny w seksie, gdy jestem bardziej napalony. Może u niego jest podobnie, to znaczy znudził się tym, nie jest już tak napalony na ciebie i odwala pańszczyznę. A jak to u was jest, czy ty inicjujesz seks? Czy też czekasz aż on się zabierze za ciebie jak leżycie w łóżku i on to robi łaskawie raz na tydzień? Czy robisz mu często wymówki z tego powodu? Może on ma tego dosyć i nawet nie chce się za ciebie zabierać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cóż wymówki są coraz częstsze niestety to przyznaję. Jak ja inicjuję to parę razy odmówił, zatrzymał mnie gdy chciałam zrobić mu loda. Więc przestałam to robić bo było mi po prostu przykro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to wiesz, poddaje się. Rzeczywiście mogłaś się poczuć upokorzona w takiej sytuacji. Pozostaje mi tylko ci współczuć, po to bardzo trudne jak żyje się z kimś kto nie rozumie twoich potrzeb. Niestety nie jesteś pewnie jedyna, wiele związków nie dogaduje się i ciężko znaleźć na to jakieś rozwiązanie. Jesteście małżeństwem? Macie dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja po prostu nie wiem jak mu to powiedzieć żeby się nie obraził. Kilka miesięcy temu wszystko było dobrze, nawet lepiej niż dobrze. Teraz jest coraz gorzej. Nie nie jesteśmy i nie mamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli to się stało w ciągu paru miesiecy no to może jednak jakaś przyczyna zewnętrzna: kłopoty w pracy, jakieś inne problemy, które przed tobą ukrywa. Może nie mówi ci o czymś co go gryzie od dłuższego czasu. Może go jakoś o to wypytaj. Pytałem o małżeństwo, dzieci, no bo one zawsze łączą bardziej. Po prostu jak tego nie ma to łatwiej podjąć decyzję o rozstaniu. Rozumiem że jeszcze to nie ten etap żeby się rozstawać, ale jak to miałoby trwać latami, to może być jedyne wyjście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powiedziałby mi a jak nie mi to swojemu ojcu a on mi. Zresztą nie zauważyłam żeby w pracy coś gorzej było bo on emocji nie ukrywa. Jak jest zły to się wyżali... na prawdę nie wiem już co mam robić i jak. Jak go pytam to mówi że to czy tamto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, są depresje, to nie jest temat tylko z gazet, może mu to się zaczyna. Na kryzys wieku średniego raczej jeszcze za wcześnie, chociaż kto wie. Niestety to taki temat że g***towne ruchy niewiele pomogą, i nie ma chyba szybkiej recepty na to Za 2 miesiące wakacje, moze jakiś wspólny wyjazd zbliży was podobnie do siebie. A może właśnie za dużo czasu spędzacie ze sobą. Może siedzisz w domu i jesteś na jego każde zawołanie i przyzwyczaił się do tego. Bo tego odciągania od loda naprawdę nie rozumiem ;) Może powinnaś wyjść gdzieś z koleżankami, aby poczuł się o ciebie zazdrosny, wiesz aby nie myślał że ma ciebie na własnosć i jesteś na jego zawołanie. Bo może tak myśli i wtedy ma gdzieś twoje potrzeby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wyjedziemy bo kasy nie ma na to już o to była kłótnia. Depresje to maiłam ja i wiem jak to wygląda. Tu nie to. Cóż on zazdrosny nie jest powiedział będziesz chciała być ze mną to będziesz a jak nie to nie będziesz i ja cię nie zatrzymam. Ok jest starszy miał takie a nie inne doświadczenia. Nie jestem na jego każde zawołanie aż taka głupia nie jestem. On zawsze twierdził że nie lubi tej formy pieszczot ale robiłam i zaczął kiedyś chcieć częściej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OK, myślałem że pomogę ci jakoś bo też jestem facetem, ale twój partner jest zupełnie inny niż ja, nie mogę go zrozumieć więc i poradzić tez nie za bardzo. Te moje porady to więc tylko strzały na oślep... Po prostu on nie interesuje się seksem tak jak ty, nie jest dla niego pierwszoplanowy, albo przestał być. Z tym oralem to rzeczywiście można lubić albo nie, powiem ci że ja tez bardziej lubie robić minetkę niż moja żona mieć robioną. A więc tutaj jest bardzo podobnie jak u was. Po prostu każdy jest inny i trzeba się dopasować niestety, i to co myslisz że będzie przyjemnością niekoniecznie nią jest. Może więc te odtrącenie od loda nie należy traktowac osobiście, on po prostu lubi coś innego. Wiesz, teraz tak jest że oral to standard, ale tak nie jest, kazda para ma dorabia się jakiegoś wspólnego sposobu seksu, neistety może to nie być pełen wachlarz kamasutry a jedynie wycinek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko że on nie chce nic zmieniać, nic nowego wprowadzać. Zawiesił się na tej jednej pozycji i tyle. To że nie chce oralu ok mogę zrozumieć ale nie tylko to może być zaproszeniem do sexu prawda? O on tyko nie dzisiaj jestem zmęczony, a jak już coś to tak na odwal się. Mi jest dobrze ale jemu nie i tu jest problem. Sex był dla niego ważny mogło się to zmienić nie mam żalu ale nie żyje sam ja nie jestem panienką na telefon tylko żyjemy razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzisz, on jakoś przestał się ciebie starać, uznał że ma ciebie na zawołanie, więc dlatego jemu taki stan odpowiada, jego potrzeby są zaspokojone. Może gdyby był o ciebie zazdrosny to bardziej by się starał. Pisałaś że jakiś był obojętny czy jesteście razem czy nie. On ma uśpiony jakiś z męskich instynktów, traktuje ciebie jako własność, którą ma i o która niespecjalnie musi się starać. Jakoś powinnać mu dać do zrozumienia że to może się zmienić. Ze jestes dużo młodsza, oprócz uczucia nic was nie trzyma i żeby się zreflektował trochę, że o kobietę trzeba dbać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mówiłam mu że nic nie jest dane na zawsze i o związek się dba. Była żona go zdradzała bo zaczął olewać. Ale on twierdzi że o dobre związki nie trzeba dbać a o złe nie warto. Jestem dość ładna i jak się ubiorę w coś sexi to się za mną oglądają czy mam propozycje na piwo, na kolacje. Na co on że przecież nie ma wpływu na innych ludzi. A przecież nie chcę go zostawić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam 28 lat i nie chce mi się seksu, pieścic kobiety itp, PO PROSTU STRACIŁEM ZAINTERESOWANIE, mimo że kiedyś lubiłem, że jestem facetem TO NIE OZNACZA ŻE MAM RUCH/AC CODZIENNIE I WSZĘDZIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No widzisz, inny głos w dyskusji. Po prostu ludzie są różni. Albo zaakceptujesz taki stan albo nie. Związek to sztuka kompromisu niestety. możesz dopasować się do niego ale wbrew sobie, odrzucając to czego sama pragniesz. Jeżeli jakoś się dogadacie to może spotkacie się gdzieś w połowie pomiędzy tym co on uważa a tym co ty chcesz, więc pomyśl czy to ci wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale on twierdzi że o dobre związki nie trzeba dbać a o złe nie warto x gdzieś Ty dziewczyno wyrwała taki egzemplarz :-( jak nie chce się starać i dbać o związek to jest idiotą albo mu po prostu nie zależy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewnie że nie codziennie rozumiem może być że komuś się nie chce czasem. Cóż on na kompromis nie pójdzie, chyba tego nie potrafi No cóż to o dbaniu to jego zdanie i już nie nauczy się inaczej. Chociaż czasem myślę że to przez to że nie udało mu się w małżeństwie ale wiem że on był tak samo winny jak ona. No i to obrażanie się jak mu coś powiem i zawsze mówi że to wszystko zależy ode mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Między słowami wychodzi, że niezły z niego egzemplarz. Jest wygodny, ma ciebie, nie chce mu się zmieniać. Szczerze? Ja bym się powoli nastawiał na ewakuację. Nic ciebie z nim nie trzyma, oprócz uczucia. Ale będziesz żyła z poczuciem niespełnienia. Jesteś młoda, a tego kwiatu jest pół światu. Jeżeli nic się nie zmieni, to po co to ciągnąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem ale kocham go bardzo on mnie też tłumaczy się że jak będę w jego wieku będę inaczej na to patrzeć. Kilka razy myślałam o odejściu jeszcze nie chcę. Chcę mu uświadomić że źle robi ale już nie wiem jak:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może jak postawisz sprawę na ostrzu noża to zrozumie. Inaczej będziesz się cały czas tak bujać aż wbije cię w lata. Zgorzkniejesz przy nim tylko. Sama piszesz że nie jesteś byle kim, znasz swoją wartośc. Musi zasłuzyć na ciebie, daj mu to do zrozumienia. Wiesz, jak facet ma taką aktywną partnerkę i męczy się przy jednej pozycji, a na dodatek odgania od loda, no to krew zalewa jak się to słyszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sprawy na ostrzu noża nie postawię. Bo on ma tak że jak się to robi to się wycofuje i przestaje mu zależeć. Na niego coś takiego nie działa, ultimata, złości. Po prostu zamyka się w sobie i odsuwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz sama wszystko rozważyć, ale pamiętaj, im później tym będzie gorzej. A potrzeby wcale nie maleją, jestem starszy od niego a nie sądzę abym miał mieć w najbliższym czasie problemy z chęcią na seks, więc niech ci nie gada że to kwestia wieku. To kwestia indywidualnego libido i u facetów może być z wiekiem tylko gorzej. To kobietom z wiekiem się poprawia, z facetami jest raczej na odwrót. A nie wiem jak u niego ze zdrowiem, jak nie dba o siebie to dobrze nie działa na potencję, będzie jeszcze gorzej. Wyobraź sobie was za 10 lat, a już teraz mu się nie chce. Pomyśl o tym A jak będziecie mieli dzieci, dużo ciężej się wtedy rozstać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wątpię że jakiekolwiek dzieci będą niby mówi że chce ale starań zero. Gdyby ta sytuacja tyle nie trwała można by to było zwalić na zmęczenie, nie problemy w pracy. Gdyby chciał to zmienić inaczej by to wyglądało. A on tylko mówi że ja psuję. Moim zdaniem nie jest mu za mną dobrze i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak miałby dbać? Nigdy nie miałam szczęścia do facetów. Było dobrze myślałam że się udało:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gospodarz dobrze Ci radzi jeśli jednak chcesz koniecznie spróbować naprawić to co rzekomo "zepsułaś" bez szczerych rozmówi kompromisu na pewno się Wam nie uda no i bez zaangażowania drugiej strony, którego, wnioskując z Twoich postów, nie widać facet wygląda na głęboko zranionego albo po prostu Cię nie kocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może i głęboko zraniony ale rozwiódł się kilka lat przed poznaniem mnie. Więc skoro nie rozmowa i kompromis to co? Bo ja mówię a on że to ja go nie kocham że mi się wiecznie coś nie podoba, że go zniechęcam. Jak można go zaangażować bardziej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No jak piszesz że jest głuchy na twoje potrzeby, pozuje na starca i ma generalnie wylane no to nie dba o ciebie. I jeszcze ta postawa - chcesz to idź. Być może jak miałas depresję, to było to związane z niskim poczuciem własnej wartości i to może rzutuje jak patrzysz na niego. I pewnie myślisz że jeszcze na nikogo lepszego ciebie nie stać. Myśle ze stać i znajdziesz takiego faceta z którym będzie ci lepiej. I dobrzeby było aby ten twój partner sobie uświadomił, że może ciebie stracić jak się nie ogarnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak mam niskie poczucie własnej wartości mimo że wiem mogę się podobać. Jemu chyba nie. On może i świadomy jest ale powiedział mi kiedyś że jak będę chciała odejść to niczym mnie nie zatrzyma. Próbował tak ale mu nie wyszło( była żona)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×