Gość gość Napisano Kwiecień 11, 2014 Mam dylemat co powinnam i czy w ogóle coś zrobic z lekarzem, który okazał się nie kompetentny na swoje stanowisko. Otóż mam pół rocznego szkraba , który jak miał 2 tygodnie cierpiał na zatkany kanalik łzowy , więc udałam się jak najszybciej do okulisty z tym problemem. Trafiłam do bardzo niesympatycznej pani okulistki lecz nie przejęłam się tym za bardzo ponieważ nie to było dla mnie najistotniejsze... w kazdym razie problem ten szybko zniknął jednak miałam z małym przyjśc na badanie kontrolne gdy mały skończy 5 miesięcy. mimo iż wiedziałam że wszystko jest już od dawna w porządku to stwierdziłam,że nie zaszkodzi pójść do lekarza na kontrolę . poszłam w dobrym nastroju wiedząc że mały jest zdrowy.. Okulistka zaczęła badać mojego szraba i nawet wychwalała ze jest wszystko w porządku gdy nagle powiedziała że nie zaszkodzi przebadać małemu dno oka. wpuściła kropelki i po 30 min znów zaczęła go badać... Stwierdziłą że mały ma bardzo wielką wadę wzroku, astygmatyzm i ledwo widzi. zaczęła mnie straszyć ze mały dostanie zeza i ze natychmiast mam kupić u niej okulary ( obok drzwi do jej gabinety jest optyk). Przerażona jak najszybciej umówiłam się do innego specjalisty bym miała pewność czy tak jest rzeczywiście, tymbardziej że nie zauważyłam by mały miał problemy ze wzrokiem. okazało się że mały nie ma żadnej wady wzroku i jest w pełni zdrowy... Lekarz najprawdopodobniej ma jakieś korzyści od optyka do którego kieruje pacjentów.... to jest moja opinia na ten temat bo nie mam innego wytłumaczenia. Jak można być takim potworem który jest w stanie skrzywdzić tak małedziecko... bo co by się stało gdybym kupiła okularki na zdrowe oczka mojego dziecka...... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach