Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co mam zrobić

Polecane posty

Gość gość

Witam mam 26 lat jestem mężatką od prawie 5 lat a z mężem znamy się od 10 lat. Od roku nie potrafimy się z mężem dogadać nasze rozmowy są takie o codzienności. Mąż pracuje za granicą przyjeżdża co miesiąc na tydzień lub 2 Przyjechał tydzień temu bo mam problemy zdrowotne i powiedział mi że nie tak sobie wyobrażał małżeństwo że nie wie czy kocha że jeżeli nic się nie zmieni to odejdzie więc zaczełam się starać naprawdę chce naprawić nasze małżeństwo bo mój mąż jest moją pierwszą i jedyną miłością ale starania były tylko z mojej strony On nie potrafi okazać mi już uczucia Jest miły nie kłuci się ale nic poza tym. W czwartek zapytałam czy widzi jakąś szansę dla nas powiedział że nie Nie wytrzymałam przyniosłam walizkę i poprosiłam żeby się spakował bo skoro nie widzi żadnej szansy to nie ma sensu tego ciągnąć wyszedł ale się nie spakował chwilę później zadzwonił i zapytał czy możemy porozmawiać zgodziłam się zapytał czy zaczniemy jeszcze raz oczywiście zgodziłam się Powiedział że jeżeli nie wyjdzie nam do świąt to się rozstaniemy ale mam wrażenie że chodzi mu o to że nie chce wyprowadzić się do mamy bo po świętach znów wyjedzie do pracy i chce przeczekać W piątek w drodze do lekarza psychiatry- (mój mąż ma nerwice) zapytał czy jeżeli nam nie wyjdzie to może zostawić swoje rzeczy w domu dopóki nie znajdzie mieszkania zgodziłam się Pierwszy raz weszłam z nim do gabinetu lekarza i powiedział że mnie nie kocha że boi się że sobie sama nie (poradzę mamy 1 dziecko) i że nie potrafi się przełamać żeby zacząć coś naprawić że nie potrafi chcieć Twierdzi że niema nikogo ja mu wierzę bo mój mąż nie jest złym człowiekiem Nie potrafiłby mnie zdradzić zwłaszcza że nigdy mu seksu nie brakowało Nie wiem co mam robić Dalej się starać czy pozwolić mu odejść. Proszę o pomoc Sama już nie daję rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tego co widzę to tu za bardzo szans nie ma. Takie są chyba minusy pracy za granicą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ale to już było
Takie są efekty gdy jedno z małżonków pracuje za granicą.A może pojedz za mężem, będzie problem z głowy.To są efekty rozłąki,Mąż odzwyczaił się od Ciebie.Nie bardzo wierzę że nie ma kogoś za granicą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Proponowałam mężowi że pojadę z nim ale stwierdził że nie damy rady finansowo ja nie znam języka a tam bez języka niema szans na pracę a daje sobie głowę uciąć że nikogo niema

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×