Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość IKONKA1

Toksyczna matka ?

Polecane posty

Gość IKONKA1

Witam, chciałabym prosić o poradę. Mam 32 lata od dwóch lat nie jestem z mężem (jesteśmy po rozwodzie już) i 10 letniego syna. Jakiś czas temu poznałam nowego partnera, a po pół roku zamieszkaliśmy ze sobą. Mieszkamy u mnie (On tez jest po rozwodzie i wynajmował mieszkanie, a ja mam mieszkanie po moich rodzicach). Problem polega na tym, że moja mama nie akceptuje tego związku. Nie chodzi tu o mojego partnera, bo poznała go z łaską i raz tylko widziała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wszystko Czerwone
powrozyc ci? skad ja moge wiedziec jaka jest twoja matka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IKONKA1
Chodzi o to że ona nie akceptuje u mnie w ogóle możliwości nowego związku.Traktuje mnie źle przy moim synu, który jest ciągle nastawiany przeciw mnie i mojemu partnerowi. Stara się mnie skłócić z całą rodziną, już jestem skłócona z bratem i ojcem, którzy są indoktrynowani, że krzywdzę mojego (rozpieszczonego i rozpieszczanego maksymalnie przez nią syna). Tracę autorytet u mojego dziecka (teksty typu, to Twój *** zepsuł Ci laptopa ?) są na porządku dziennym. Wpada z niezapowiedziana wizyta podczas mojej nieobecności skontrolować mieszkanie i co się dzieje z "wnuczusiem". Straszy kontrolami Policji !!!! Przestaje dawać radę, mój partner też...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IKONKA1
Dodam, że Jego stosunek do mojego syna jest bardzo dobry, stara się być dla niego jak ojciec, pomaga mu, spędza z nim czas i jest dla niego autorytetem, ale niestety dziecko jest w huśtawce nastrojów, bo po każdej wizycie u babci jest nastawiane przeciw Niemu. Czy tu gdzieś jest moja wina ? Czy nie mam prawa do miłości własnej, bo mój synek ma 10 lat, jak twierdzi moja mama ?? Nie bardzo wiem co robić, boję się nawet synkowi czegoś zakazać, czy nakazać,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gaza wyjałowiona
Uważam, że jesteś toksyczną matką, bo żadna nietoksyczna matka nie mówi "synek" o swoim synu. Normalnie mówi się "mój syn" tym bardziej, że syn ma już 10 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najwyrazniej twoja matka uwaza, ze za szybko, bo juz po pol roku, zamieszkalas z facetem. To faktycznie troche za wczesnie. A co bedzie, jak poznasz blizej partnera, a ten okaze sie nieciekawy? Kazesz mu sie wyprowadzic, i dziecku namieszasz w glowie? A potem znowu pozwolisz wprowadzic sie nastepnemu? Kiedys ludzie uwazali, ze mieszkac razem mozna tylko po slubie. I nie akceptuja zycia "na kocia lape". Nie oceniam, ale uwazam, ze takie wspolne zycie bez zobowiazan jest mozliwe ale pod warunkiem, ze w taki niepewny uklad nie wciaga sie wlasnych dzieci. Chyba myslalas tylko o sobie, a nie o wlasnym dziecku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to twoje zycie chyba i tak no na spoko :) www.youtube.com/watch?v=glVAzwRFphs

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość x25
do ikonka1 dziewczyno ile ty masz lat ?! rozumiem jakbys nie miała własnego domu ale ty masz.To twój dom , twoje prawa...nie twoja mamusia śpi z twoim gościem...jak jej nie pasuje to sorry...jej problem.Pobłażanie mamie tylko pogorszy ta sytuacje.Nawet nie zauwazysz jak przejmie kontrole nad twiom życiem , skrzywdzi nie tylko ciebie ale i twoich bliskich.Głowa do góry jestes teraz matka i dorosłą kobieta i za swoje decyzje sama odpowiadasz , nie daj sie i walcz o swoje szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×