Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

lilith06

Kłótnia i złość czy wycofanie i obrażenie?

Polecane posty

Co jest wg Was bardziej skuteczne w przypadku kobiety kiedy jest zła o coś na faceta? Eskalacja złości i awantura czy wycofanie na 1-2 dni tzw. "wychłodzenie" aby pokazać, że nas to dotknęło czyli znikomy kontakt,wyłączenie się. Co myślicie daje lepsze efekty? To nie jest tak, że g***towna złość przyniesie odwrotny skutek i facet też zacznie być zły? Piszcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mi szkoda
to zależy - i od konkretnej kobiety, i od konkretnego faceta;) no sorry, ale jakbym za każdym razem zastanawiała się, czy mi wolno się poawanturować, okazać złość... bo On może zacząć być zły... no to bym chyba oszalała :) tylko babki często to okazywanie złości, awanturę - zamieniają w takie "skamlanie";) a to chyba facetów raczej złości niż dotyka; dlatego zamiast właśnie tak skamlać, zrzędzić - bardziej skutecznie jest kłapnąć drzwiami, rozłączyć się w rozmowie telefonicznej, zamienić w królową śniegu na trochę :) to chyba jakoś tak bardziej dociera do adresata;) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chyba wycofanie...zlosc jest zlym doradca, ja zawsze wykrzykiwalam co mnie boli i zle sie to konczylo....lepiej troche ochlonac, faceci reaguja raczej na brak kontaktu niz marudzenie i awantury...choc nie jest to latwe tak powstrzymac sie czasami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Obrażanie z reguły nie rozwiązuje problemu, czyli tak naprawdę gó/wno załatwia w praktyce, możesz jedynie w ten sposób podreperować swoje wyimaginowane ego. Ja przy kłótni (choć z reguły nie dopuszczam do kłótni) idę na chwilę do innego pomieszczenia, odetchnę troszkę, przeczekuję jak temperatura mi zmaleje, i dopiero wracam do pokoju tudzież innego miejsca, w którym znajduje się mój luby, i na nowo zaczynamy rozwiązywać problematyczną kwestię-na spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to co proponujesz to manipulacja najprosciej to porozmawiac, wyjasnic i przeprosic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam własnie problem taki, że moj facet na moją reakcję złością i pretensje że czemu tak postąpił czy cokolwiek reaguje irytacją i to się przemienia w awanturę, często wręcz odwraca kota ogonem mówiąc mi ze jestem niewyrozumiała i on nie może znieść, że mam pretensje. Następnie sytuacja wygląda tak,że on oczekuje, że ja go przeproszę za mój "wybuch", bo jestem zołzą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mniej krzyczcie więcej rozmawiajcie. Ile jesteście ze sobą? Mieszkacie razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja na niego już prawie w ogole nie krzyczę, powiem najwyżej zdenerwowanym tonem, bo wiem jak się krzyczenie skończy. Nie mieszkamy ze sobą, a razem prawie poltora roku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dlaczego manipulacja ? jesli chce ochlonac to mam do tego prawo..szczegolnie jesli moj partner stosuje podobne praktyki..to zalezy od ludzi..trzeba umiec rozmawiac..ja mam podobna sytuacje co autorka,dlatego wole sie wycofac i odczekac, przemyslec, czesto okazuje sie,ze tak naprawde to mi przechodzi, nasze rozmowy zbyt czesto koncza sie totalnym nieporozumieniem bo mamy wybuchowe charaktery

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ani to ani to, tylko rozmowa. Takie gierki to dziecinada i na dłuższą metę destrukcja związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nic z tych rzeczy,jak bedziesz tak sie zachowywac to cie za drzwi wystawi. Mowi sie wprost o co chodzi a nie fochy wali. Moja dziewczyna tez robila fochy a ja tego nie cierpie, powiedzialem,ze jak nie skonczy to ja skoncze z nia. Dala spokoj,Dzis 10 lat po slubie jestesmy. Fochy sa dla debilek i debili amen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to po prostu przestan marudzic:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nawet jak zrobi mi przykrość albo nie dotrzyma słowa? No nie wiem czy to tak fajnie udawać, że nic się nie stało, jak w środku Cię to meczy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli slowa na niego nie dzialaja a wiec jest ty typem, na ktorego dzialaja czyny...czyli olac go na jakis czas, byc grzeczna ale zdystansowana, na mojego to zawsze dziala...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja wam powiem jak to jest,albo jak ja to widze.Otoz sa dziewczyny i dziewczyny wiekszosc traktuje sie z gory bo wiekszosc jest po prostu glupiutka i facet nie liczy sie z taka za bardzo. Jest i dobrze a co sadzi to pal pies:-D Druga kategoria to kobiety inteligentne,majace wlasne zdanie, umiejace same sobie poradzic,majace poczucie wlasnej wartosci.Nie wala fochow tylko umieja powiedziec co im nie pasuje. I z taka kobieta facet sie liczy, liczy sie z jej zdaniem. Ty widocznie jestes z pierwszej kategorii albo on tak uwaza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może byś mnie nie obrażał nie znając mnie? Bo za "głupiutką" ani ja siebie nie uważam ani nie spotkałam się z takim określeniem mojej osoby...Jestem z facetem który ma małą a praktycznie żadną tolerancję na kłótnię i zawsze odwraca kota ogonem, chociaż to on zawinił lub postąpił źle. Mimo wszystko zależy mi na nim, bo wiem jaki potrafi być kochany, dlatego też szukam jakiegoś rozwiązania dla tej sytuacji. Na pewno nie chce udawać, że nic nie czuje lub nic mnie nie uraża i nie ma problemu, bo to sztuczne i wiadomo, że nikt nie wytrzyma czegoś takiego. Po prostu zdaje mi się, że próbuje sobie mnie podporządkować tak jak jemu jest wygodnie. Najlepsza jest bezproblemowa kobieta, a jeśli już to powie, że jej przykro i zaraz zakończy dyskusję, otóż nie chce taka być i jest to ze mną sprzeczne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko ile razy mozna mowic,ze cos cie boli...to nie ma nic wspolnego z tym jaka kobieta sie jest, ja jestem taka kobieta ale trafilam na takiego mezczyzne, ktory sie wycofuje kiedy mo mowie, on nie reaguje na slowa tylko na czyny, gadanie na niego kompletnie nie dziala, dopiero kiedy mu pokazuje,poprzez wycofanie sie,ze cos mi nie pasuje wtedy zwraca na mnie uwage i jest gotowy do dialogu, to nie jest manipulacja, po prostu zaczynam zajmowac sie soba zamiast ciagle biadolic i wtedy wlasnie mnie szanuje, a nie jak stoje i pierdziele w kolko to samo, nie wszyscy faceci sa tacy skorzy do gadek, dlatego pisze autorce,ze moze na jej chlopa tez to podziala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie, dlatego też założyłam ten wątek by mieć jakąś alternatywę, co robić w takich sytuacjach...Ja jestem osobą, która lubi rozmawiać aż zostanie coś wyjaśnione, ucinanie tematu po paru chwilach jest dla mnie rzeczą nienaturalną...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no widzisz jednak jestes glupiutka bo pisalem,ze sa takie baby a ty od razu uznalas,ze to w twa strone prztyk czyli nie zrozumialas:-D Z takimi nie ma sie co klocic bo nie wazne jest twoje zdanie,wiec nie chce mu sie klocic bo po co jak nie obchodzi go twoje zdanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lol..głupiutki chyba jesteś Ty, bo wlasnie napisales ze albo zaliczam się do pierwszej kategorii lub facet mnie zalicza do niej, więc czytaj dwa razy co piszesz skoro nastepnie nie pamietasz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez jestem taka osoba,lubie miec wszystko wyjasnione,od razu,ale czasem trafia sie na mur, sciane nie do przebicia i wtedy trzeba odpuscic zamiast robic z siebie idiote, czasem ktos cie bardziej doceni za to,ze potrafisz odpuscic i pohamowac swoje emocje niz drazyc w kolko to samo, zalezy na kogo sie trafi, radze sprobowac roznych sposobow,wtedy zobaczysz co i jak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobra widac po tym co piszesz:-D gadaj zdrow paaa:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tryb przypuszczajacy znasz? Nie ma z Toba o czym gadac wiec i on olewa te twoje teorie:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
vice versa gościu od teorii bycia głupiutką, świadectwo sam sobie wystawiasz pisząc nawet własne wypowiedzi bez zrozumienia :) Powiem Wam, że to jest wykańczające czasem emocjonalnie, mnie np cisza nie pomaga, mam w sobie takie napięcie, że ciągle coś wisi w powietrzu i jest nierozwiązane, najwidoczniej jemu to nie przeszkadza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale i tak pozdrawiam;-) Dasz rade- moze:-D powo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma o czym ze mną gadać? :P Tylko, że to ja bym mogła rozmawiać, a on woli się wycofać, bo po prostu nie ma aktualnie na to wytrzymałości. Postanowiłam dać spokój, nie odzywamy się do siebie od wczoraj...Myślę, że jeśli przez rozmowy jest tylko gorzej, to cisza zaszkodzić nie może.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×