Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jestem alkocholiczką

Polecane posty

Gość gość

Od dawna mam z tym problem... kiedyś było gorzej teraz staram się ograniczać do 2 piw dziennie (zdarza się więcej ale bardzo rzadko do tego stopnia żeby się upić) No właśnie... CODZIENNIE... inaczej czuję się źle, dziwnie. To piwo wieczorem działa na mnie uspokajająco inaczej nie mogę zasnąć :( wstyd mi iść na terapię... Wiele osób nie wie że mam problem. Jest tutaj ktoś komu udało się przestać pić bo... Poprostu tak postanowił, bez żadnej terapii? Ja już nie wyrabiam finansowo i psychicznie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile masz lat,od kiedy pijesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja piłem 20 lat i przestałem chać bez zadnej terapii z dnia na dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prześpij dwa dni i postanów coś. "To nie jest wyleczalne, ale jest do zabicia"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autorkatematuu
25 lat, a piję od jakichś 7 lat. Sporo kłopotów już przez to miałam. W ciągu ostatnich 2 lat trochę się ogarnęłam (jak pisalam, ograniczyłam ilość)... Ale przestać zupełnie już poprostu nie potrafię. To niszczy mój świat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez piłam i skonczyłam bo zdałam sobie że to juz problem , zdrowie mi szwankowało .Nie piję juz w ogóle 4 lata .Dodam że piciem alkoholu uszkodziłam sobie serce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Picie nie niszczy nas, ani nasze życie... bo na tym nam niezależy! PICIE zabija nasz czas spędzony na tym świecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co sie dzialo z sercem? pilas wodke?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak piłam wódkę , wino , piwo .Kiedyś dostałam strasznego kołatania serca po piwie , myslałam że umrę .Po przestaniu picia pociły mi sie ręce , miałam złe nastroje na badaniach wyszło ze mam kardiomiopatię bardzo rzadką tzw dziurę w sercu biorę leki i nie pije alkoholu juz 4 lata , jak wychodziłam z nałogu by nie było szoku dla organizmu zamiast 5 piw zmniejszałam dawkę z tygodnia na tydzień az doszło do jednego piwia , potem szklankę piwa wypijałam .Zastanów się nada tym co robisz i rzuć w cholerę ten alkohol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autorkatematuu
Ja już dawno zdałam sobie sprawę że mam problem stąd ograniczenia chociaż zdarzy się czasem że "odpłynę" totalnie... Im bardziej chcę przestać tym bardziej mi nie wychodzi. Nie raz mówiłam sobie "koniec, nie piję" wytrzymałam ze 2,3 dni i potem już wszystko, każda pierdoła potrafiła mnie wyprowadzić z równowagi na tyle że odbijałam sobie z nawiązką... To jest jakiś koszmar z którego już nie widzę wyjścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wstydz się terapi czy psychiatry , dziewczyno młoda jesteś jeszcze troche i bedziesz wrakiem nic ciebie nie bedzie obchodziło tylko to zeby sie napić .Pamietaj alkohol pomaga ale do pewnego momentu potem bedzie depresja i zal do wszystkiego , wiem coś o tym piłam przez 2 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak sie upijasz to sie puszczasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale 2 piwa wieczorem sa OK , tak mi sie wydaje , ja pije 2 piwa co wieczor i nie sadze ze mam problem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak pijesz codziennie 2 piwa to masz problem , tyle w temacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 piwa dla kobiety to naprawde juz problem:O od biedy u faceta jeszcze mozna dopuscic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autorkatematuu
Stany depresyjne to moja codzienność... Nic mi w życiu nie wychodzi i wiem dobrze że to alkochol jest w dużym stopniu winowajcą. No i jest jeszcze on. Mój facet. Starszy odemnie, pije więcej niż ja. I każde spotkanie kończy się na piwie. Wiem, że on jest już skończony, nie widzę z nim przyszłości. Wiem że recepta w drodze do szczęścia jest prosta. Odciąć się od niego i rzucić picie. Tyle że od teorii do praktyki droga daleka... Bo to dwie największe miłości mojego życia i zarazem najgorsze przekleństwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pracujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autorkatematuu
Pracuję... Ale nie mam stałej umowy w każdym momencie mogę zostać z niczym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×