Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

toksyczna matka

Polecane posty

Gość gość

witajcie, PIszę tu bo nie daje rady. Wychodzę za miesiąc za mąź za człowieka którego nienawidzi moja matka. Jestem wychowana w nadopiekuńczym domu i stałam się kaleką życiową. Nigdy nie mogłam podjac sama decyzji kiedy znalazłam pracę na studiach kazała mi się zwolnić. Po studiach nie umiem znaleźć się na rynku pracy jestem nieśmiałą zakompleksiona...Jest ogormnie nadopiekuńcza i ograniczająca. NIe potrafię opisac jej zachowania ale mogę podać jeden przykład... zabraniała mi wyjść za mąź! to chyba wszystko wyjaśnia. Czy jest jakaś metoda żebym się pozbierała do zycia?? czy jest jakiś dla mnie ratunek?Wiem jedno że po ślubie urywam kontakt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
malzenstwo to nie sielanka TO DOBRE I ZLE CHWILE to nie zabawka ktora mozesz rzucic w kat jak ci sie znudzi wiec zastanow sie czy CHCESZ WYJSC ZA MAZ czy CHCESZ ZWIAZAC SIE Z TYM KONKRETNYM FACETEM NA DOBRE I NA ZLE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może nie koniecznie musisz zrywac kontakt ale na pewno go ograniczyc i przede wszystkim nie dac wejsc sobie na głowe,bedzie to trudne bo mamusia pewnie juz sie przyzwyczaila do tego ze rządzi toba i Twoim zyciem ale musisz zrobic wszystko zeby jeszcze bardziej nie weszla Ci na głowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i jeszcze jedno co prawda milosc ci wszystko wybaczy ale ty nie jestes od tego aby testowac jej granice tylko od tego aby ja podlewac jak kwiat ktory bez wody po prostu uschnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bardzo chcę wyjść za mąż. Kocham swojego narzeczonego. Ale nie wiem jak będą wyglądały relacje z matką po ślubie. Będzie udawała miłą bo wiem jaka jest fałszywa a jak zamknę drzwi to będzie nas obmawiać.... znam ją i wiem jaka jest. NIe raz słyszałam rano jak obmawiała mnie i śmiała się ze mnie że wychodzę za mąź itd ona by chciała zebym nigdy nie pracowała (sama nie pracuje) i nigdy nie wyszła za mąż a do ludzi mówi że ja pracuję bo się wstydzi. Nie wiem czy lepiej z nią urwać kontakt czy udawać miłą na się...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
macie racje.. muszę ograniczyć kontakt!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KochanicaMęża
Jak Ci zabrania ślubu, to powiedz jej, że po prostu jej nie zaprosisz. Przecież nie będziesz drażnić mamusi swoim okropnym mężem. To dla jej dobra. : ))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ciekawe czemu sama wyszła za mąż ,skoro to takie złe to mogła zostac stara panna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 777777
Jest. Musisz ograniczyć kontakt z matką, uświadomić sobie, co Ci sprawia w życiu trudności i walczyć z tym, odbudowując stopniowo poczucie własnej wartości. I mimo tego, że Tobie ciężko, wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Na początek przeczytaj koniecznie książki Eugenii Herzyk "Dorosłe dziewczynki z dysfunkcyjnych rodzin" i Susan Forward "Toksyczni rodzice".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 777777
Będzie Ci wtedy łatwiej określić, co konkretnie musisz w sobie zmienić, które obszary masz do przepracowania. A musisz to zrobić, bo potem będzie Ci trudno nawet w małżeństwie i sama też możesz stać się toksyczną matką. Co do matki to nie licz, że dasz radę Jej uświadomić, jaką krzywdę Tobie zrobiła. Ona sama też jest taka, jaka jest, ponieważ tak została wychowana i nadopiekuńczością stara się nadrabiać własne braki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 777777
"gość a ciekawe czemu sama wyszła za mąż ,skoro to takie złe to mogła zostac stara panna". Wyszła za mąż, bo to było JEJ życie. A to jest życie córki, więc teraz matka wie lepiej, co dla JEJ CÓRKI jest dobre. Chce aby córka była taka, jak Jej mama sobie zaplanowała, a nie taka, jaka ta młoda kobieta jest i chce być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziękuję za podanie literatury:) postaram się przeczytać bo wiem że sama nie dam rady się pozbierać. bo odcięcie się niewiele da jeśli nie zmienię siebie. Bo na razie to jestem wrakiem człowieka....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczywiście że jej nic nie uświadomie ona twierdzi że to "dla mojego dobra" Że ona zabrania mi wychodzić za mąż bo mnie chroni od złego wyboru... dla niej każdy mój partner był złym wyborem. Jeden za biedny jeden za bogaty. Sama nie wiem czego chce zresztą ona ma taki dziwny charakter zazdrosny zawistny mściwy że szkoda gadać Jest zadowolona TYLKO wtedy jak robię to co ona chce. A potem się śmieje że się słucham!!! wykończyć się można

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zastanow sie dlaczego chcesz wyjsc za maz - jezeli z milosci i z checi bycia z tym wlasnie czlowiekiem ktorego kochasz, akceptujesz, nie chcesz zmieniac ani po swojemu przerabiac, chcesz z nim spedzic reszte zycia i sie zestarzec razem z nim - to OK. Jezeli chcesz tylko oderwac sie od mamy, zrobic jej na zlosc, pokazac ze cos sama decydujesz - to uwaga. Mimo tego ze jest to sluszne, to jednak za malo na zwiazek malzenski. Mysl, mysl, mysl, przemysl i dopiero wtedy decyduj (sama!)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż. Moja żona miała taką samą sytuację w rodzinie. Totalnie zdominowana przez rodziców. Kiedy mnie poznała zmieniła się nie do poznania. Stała się asertywna, wreszcie mówi nie, na ich ALE. Oczywiście nie od razu się tak stało, ale wiele nam w tym pomogli sami rodzice. Próbowali nas rozdzielić. Dzisiaj nie mamy żadnych kontaktów z nimi jeżeli tego nie chcemy i mamy spokój. Okazuje się że to najlepsze wyjście z sytacji. Twojego przyszłego męża matka nienawidzi własnie za to - nie będzie mogła ciebie kontrolować. Życzę powodzenia !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 777777
Po tym co napisałaś, że Twoja matka ma charakter zazdrosny, zawistny, mściwy i nie pozwala Tobie żyć swoim życiem to jestem już na 300% pewna, że Jej nie zmienisz, bo to typowy narcyz. Oni potrafią kochać jedynie siebie, nadmiernie i często mają dwie twarze. Publiczną i prywatną. Jedyne co możesz zrobić to zmieniać siebie, żeby nie powielać niektórych cech matki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 777777
Gościu z 15.15 - tak, ważne są powody wyjścia za mąż. Jeśli to tylko chęć wyrwania się, lepiej się wyprowadzić i mieszkać samodzielnie. Ale się wyprowadzić. Pobierampliki - tak, chodzi o utratę kontroli. Podziwiam, że Wam się udało. Znam osoby które mają ponad 40 i ponad 50 lat, mają własne rodziny i nadal są kontrolowane przez swoich rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moja matka ma dwie twarze słuszna uwaga. Twierdzi że ma bardzo dobrą opinie u innych ludzi okłamuje ich że ja pracuję, że mój narzeczony jest super itd!!! a w domu pokazuje swoje prawdziwe oblicze zresztą w sumie to wiem że i mnie nie raz okłamuje!! ona ma okropny charakter!!!! na przykład mówiła kiedyś że ludzi wysokich mężczyzn... mój narzeczony jest wysoki. 187cm. Matka często powtarza: Wysocy mężczyźni są bardzo głupi. wiem jedno że najważniejsze jest żebym urwała kontakt i odzywała się kiedy MI pasuje. Bo każda rozmowa kończy się kłótnią...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiec z nia nie rozmawiaj, proste :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiec z nia nie rozmawiaj, proste :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
... wiec z nia nie rozmawiaj, to proste :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×