Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dziwny układ

Polecane posty

Gość gość

Hej, Moja historia jest długa ale postaram się w skrócie naświetlić. 1. Dwa lata temu miałam internetowy romans z kolegą ze studiów. Myślałam, że jednak uda nam się umówić na randkę, jednak do tego nie doszło, on nie zaproponował, ja bezpośrednio też nie. Kiedy spotykaliśmy sie w realu nie odzwierciedlało to naszego stosunku z wirtualnego świata, oprócz fejsa kontaktowalismy sie smsowo czy telefonicznie. Twierdził, ze był niesmiały w stosunkach z dziewczynami. Po miesiacu zazyłej znajomosci opartej głównie na kontakcie na fejsie, postanowiłam przestac sie odzywać zwyczajnie, bo uwazałam za zbedne jakies powazne rozmowy, skoro nic miedzy nami w rzeczywistosci nie było. Mimo tego było to dla mnie trudne i zdałam sobie sprawe ze był dla mnie kims bliskim, mimo tego ze nie znam go tak naprawdę. Kontakt nam się urwał, jednak po powrocie na studia po wakacjach znowu coraz czesciej zaczelismy sie kontaktowac, z jego inicjatywy, widywalismy sie czesciej i mielsimy czestszy kontakt bezposredni, wspólne zajecia itp. Zartowalismy jak przyjaciele, czasami rzucił jakies dwuznaczne zdanie, ale odbierałam je z przymrużeniem oka. W ciągu tycn dwóch lat zmienił się jeśli chodzi o wygląd, zaczął dbać o siebie, dobrze się ubiera, przywiązuje teraz do tego straszną wagę, dba o ciało, ćwiczy na siłowni. Kontakty z kobietami teraz to dla niego przyjemność- ma ich na pęczki, o niektórych mi nawet wiadomo, czasem mi opowiada o podbojach. Z wyjątkiem tej początkowej relacji, traktował mnie do tej pory jak przyjaciółkę, lecz zawsze czułam między nami jakies napięcie, mysle ze on tez, nie wiem nawet czy on tego nie powodował poprzez swoje podteksty, które ja do tej pory uznawałam za żarty. Jednak od dwóch tygodni znowu mamy kontakt codzienny, rozmawiamy prawie codziennie, najczesciej wieczorami, do późnych godzin nocnych, często nawiązuje do seksu, używa podtekstów, czasami bezpośrednio mówi o seksie ze mną. Cześto rozmawiamy tak bliżej, o tym co nas męczy, dzielimy sie wrażeniami co do wspólnej pasji jaką jest muzyka. Znowu stał mi się bliski, nie wiem co mam o tym sądzić, ale meczy mnie ta sytuacja bo znowu nie ma propozycji spotkania, a ja bardzo mu ufam i jest dla mnie wazny, teraz to wiem, mimo tego ze go nie znam dobrze bezposrednio, ale ufam mu, jest mi smutno kiedy nie pisze. Nie wiem co powinnam zrobić, wiem jedno że musze zrobić jakikolwiek krok bo zwariuję- albo postawić wszystko na jedną karte i zaproponowac spotkanie, póbując mu wyjasnic ze z mojej storny mozliwe jest coś więcej, albo zwyczajnie zgasic ogień i zadziałać tak by relacja powróciła do tego przyjacielskiego biegu. Co o tym sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dwie rzeczy sa nieskonczone: wszechswiat i ludzka glupota chociaz tego pierwszego nie jestem pewien

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zaproponuj spotkanie - n ie masz nic do stracenia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kto jest twoim zdaniem głupi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oja, naprawdę dziwne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×