Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Alimenty na dziecko

Polecane posty

Gość gość

Witam Wszystkich. Chciałabym dowiedzieć się waszych opinii .Mąż wyjechał do UK ,po roku Ja z córką przyjechałam do niego.Ja poszłam do pracy, córka do szkoły i tak żyliśmy przez 3 lata. Potem miedzy nami zaczęło się psuć .On wrócił do Polski , ja zostałam z dzieckiem w UK. Między czasie straciłam pracę no i zostałam sama z dzieckiem. . On w Polsce założył nową rodzinę ( była dziewczyna ze swoja córką , i teraz ich wspólne dziecko)Ja na zasiłku dla poszukujących pracy i inne benefity ( samotna matka) Wiem wiem zaraz usłyszę weź się do roboty. Tylko tutaj tak jest ze do 14 roku życia dziecko nie może przebywać samo w domu .Bardzo ciężko jest znaleźć jakąkolwiek prace w godzinach kiedy córka jest w szkole , a i to bez przerwy jakieś wolne mają a nianie liczą sobie też trochę. I tutaj chce zaznaczyć ze razem z córka dajemy sobie spokojnie radę. Rzecz rozchodzi się o coś innego. Otóż mój w dalszym ciągu mąż zażyczył sobie wizyty naszej córki w Polsce na wakacje i w okresie ferii zimowych ( tutaj takich nie ma), i wszytko było by pięknie ładnie bo ja nie miałam o to żadnych pretensji nawet zależało mi na tym aby dziecko miało kontakt z ojcem tylko ze ON nie poczuwa się do opłacania biletów lotniczych córce.Nie płaci alimentów ( chociaż przed wyjazdem z UK tak obiecywał ze co miesiąc będzie odkładał dla córki po 300 zł) Sama utrzymuje dziecko , dbam o jej potrzeby o jej zachcianki. Ja chcąc córkę wziąć do Polski muszę brać pożyczkę z tutejszego urzędu pracy, którą potem spłacam przez 1.5 roku.. Wioząc dziecko do Polski muszę latać 4 razy ( zawieść , wrócić bo co 2 tygodnie muszę być w urzędzie pracy, i pojechać po dziecko znów)W tamtym roku oddał mi za bilet w jedną stronę ale za powrotny już nie ,tłumacząc się że córka nie spędzała z nim czasu tylko z moją mamą. Tylko ze córka nie chce spędzać z nim za dużo czasu. Nawet jak jest ze mną i tata dzwoni na skypa , ona nie chce z nim rozmawiać ( to ja ją do tego namawiam). Usłyszałam od niego żebym wysłała córkę samą samolotem, potem żebym zamroziła sobie benefity. Ze on pójdzie do sądu bo ma prawo widywać córkę. Ja mu powiedziałam ze przecież ja żadnych problemów nie robię z tym żeby ja widywał, tylko ze nie stać mnie w tej chwili na przylot do polski( o dziwo stwierdził że on ma odłożone pieniądze na bilety dla córki) tylko że to Ja nie mam za co przylecieć Jak wspomniałam o alimentach to powiedział mi że w tedy będzie chciał mieć córkę w Polsce na każde święta, każde wolne od szkoły i wakacje. i Ze to JA będę pokrywać koszty podróży bo on przecież będzie płacił alimenty.. Zostałam sama z dzieckiem (zaczyna się trudny wiek 11 lat, kłopoty z tarczycą , psycholog teraz nowa szkoła ( odpowiednik polskiego gimnazjum), trudy codziennego życia a ten dzwoni i stawia mi warunki ze jak ma płacić alimenty ( które i tak maja zostać w Polsce, bo ja nie chce żeby przesyłał mi tylko żeby córka miała odłożone na konto) to on chce mieć dziecko w Polsce za co ja mam jeszcze płacić.I że jego to nie interesuje jak Ja to zrobię ale On chce i tak ma być. Bardzo proszę o opinie i może jakieś porady jak postąpić w takiej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powiedz mu ze teraz on przylatuje po córke i ja odwozi bo ciebie na to nie stać, Ty mozesz ja przywieźć jesli z góry opłaci podróż w obie strony za was

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczywiście że mu tak powiedziałam , to usłyszałam że on nie ma pieniędzy i że jemu też jest ciężko. (przepraszam nie jemu tylko im )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×