Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Rodzinna impreza z jego eks

Polecane posty

Gość gość

Wczoraj mój partner (3 lata po rozwodzie), z którym znam się od roku dostał zaproszenie na rodzinną uroczystość. Sęk w tym, że dostał to zaproszenie razem ze swoją byłą żoną. Zapraszający wiedzą o ich rozwodzie i o fakcie, że ze sobą mieszkamy. On uważa, że nie wypada nie iść, a ja czuję się dość niekomfortowo tym bardziej, że jego eks od jakiegoś czasu staje na głowie, aby do siebie wrócili. Jak się zachować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeciez cie nie zaprosili wiec gdzie sie ty wybierasz? Jestes tam nie mile widziana imaczej by cie zaprosili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja się nigdzie nie wybieram. Uważam, że on nie powinien iśc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zastanow sie, czy to facet dla Ciebie... z doswiadczenia niestety wiem, co pisze... gdyby mu na Tobie zalezalo, zapytal by wprost, co za gierki odstawia rodzinka, albo pieprznal zaproszenie w kat;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ten kto wystosował takie zaproszenie to zwyczajny burak.Chyba z jakiegoś powodu się rozwiedki, wieć na wspólne imprezy teraz już raczej nie pójdą.Tego kto zapraszał skreśliłbym od razu, a twój partneer nie powinien tem iść, zapraszajacemu powiedzieć, ze jest już dawno po rozwodzie, wieć na wspólną imrezę ma już ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Facet ma ciebie w dupie,jeśli w ogóle rozważa taką opcję. Niech sobie idzie z ex, ale ja bym się w tym czasie wyprowadziła, skoro dokonał wyboru, nie napraszałbym się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Macie rację. Wczoraj mu powiedziałam co o tym myślę i okazało się, że to ze mną coś nie tak :-) a jednak wszystko dobrze ze mną :-) po prostu brak kultury ze strony zapraszających

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro zapraszaja jego z nia,to cos sie dzieje za kulisami. ktos cos kombinuje. chamowa. a ty nie skomlij czasem,nie pros,by nie szedl. jak sam nie kuma w czym rzecz i co to jest lojalnosc,to przemysl czy warto z kims takim byc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Totalny brak kultury ze strony zapraszających, ale i twó facet w porządku nie jest, jeśłi tam się wybiera.Masz podójny problem, z chamami którzy zapraszają i z facetem, który nie widzi w tej sytuacji nic złego.Jedynym wyjątkim, gdzie spotykają się ludzie po rozwodzie, co imprezy ich dziecka/dzieci.inne imprezy nie wchodza w grę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedziałas co myślisz, a myślisz prawidłowo.Nie proś, nie błagaj, nie wymuszaj.Jeśli pójdzie to dla mnie ewidentnie nie wie na czym polega jak ktoś wyżej napisał lojalność, a z takim typem faceta zdrowego związku nie zbudujesz. Dla mnie prosta sprawa, idzie z ex, a ty odchodzisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mężatka87
skoro są 3 lata po rozwodzie to z ich strony nietaktem jest,że zaprosili go bez ciebie. wszystko ma swoje granice! facet okaże się totalnym palantem jeśli pójdzie sam na tą uroczystość. ona już miała swoją szansę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli facet pójdzie sam, to bym go olała, przecież nie będziesz tłumaczyła kwestii oczywistych.Skoro chce isć sam, to chyba ma jakiś powód, a ciebie nie traktuje poważnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziekuję wszystkim za rady. Rozmawialiśmy, on chce jechać na tę imprezę. Nie ma pojęcia co to jest lojalność, więc niech jedzie. Więcej czasu będę mieć na wyprowadzkę. I tak miałam już po kokardy obecności jego eks w naszym życiu :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No facet nie jest ok, ale nie rób nic w nerwach, w afekcie, abyś potem nie żałowała.Pomyśl na spokojnie. sytuacja zdrowa nie jest, no i powiem szczerze, nie chodzi już o samą imprezę w sobie, ale o całokształt, o podejście do związku, ogólnie do tematu lojalności, co wypada, czyli szeroko rozumianej ogłady. Mnie by to zabolała, to zostałbym olana, a mój facet bawi się na imprezce z ex żoną, przecież to chora akcja. Ten facet chyba po prostu nie rokuje na przyszłość i nie ma co naciągać faktów jak gumy w gaciach. Owszem są kobiety , które zawsze wybaczą, usprawiedliwią , albo latami cierpią, sama siebie oceń w tym wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz całkowita rację w tym co piszesz. Całokształt tego związku jest do niczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Celowo cię pominęli i nie zaprosili, żeby ci wyraźnie dać do zrozumienia, gdzie twoje miejsce. Poza tym ty jesteś tylko jego koleżanką, a nie żoną i takich koleżanek jak ty on może mieć jeszcze wiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ja nie jestem jego "koleżanką" :-) Jestem osobą, która z nim mieszka, żyje i sypia, oraz współuczestniczy w wychowywaniu jego dzieci. Trudno to nazwać koleżeństwem :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie dość, ze nieogarnięty facet, to jeszcze dzieciaty, ja bym olała taki układ. Aż tak zdesperowana jesteś, aby takiego facet mieć za partnera?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla swojego faceta jesteś właśnie koleżanką, bo gdybyś była kimś więcej, to nie musiałabyś tego wszystkiego tłumaczyć, sam by wiedział jak postąpić, czułby to.A tak koleżanka zostaje, a kolega idzie na imprezę.Nie masz pozycji partnerki, bo partnerzy chodzą razem na imprezy, a koleżanki raz chodzą, raz nie, zależy od układu towarzyskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Macie rację. Faktycznie nie ma w tym pozycji partnerstwa. Przegladam oferty najmu mieszkań i wiem, że musze to zakończyć. Za dużo nerwów mnie kosztuje to wszystko, bo nie chodzi już o tę całą imprezę, ale o całokształt tego związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×