Gość gość Napisano Czerwiec 10, 2014 Zastanawiam się czy ktoś tak ma, czy to może nienormalne. Gdy widzę coś pięknego płaczę, nawet jeśli to widok zachodu słońca, przypominam sobie cudowne chwile spędzone z kimś albo miejsca i od razu chce mi się płakać. Nie potrafię tego określić... Te wposmnienia to coś w rodzaju nostalgii, ale bardziej mnie martwi to że bardziej przeżywam to co mnie otacza niż inni. Chociaż na wiele rzeczy jestem obojętna. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach