Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

toksyczny mąż?

Polecane posty

Gość gość

Już nie wiem co robić mąż o WSZYSTKO obwinia mnie, ma w d***e czy mam pieniądze na życie więc utrzymanie rodziny należy do mnie, sexu nie ma od ponad roku( to tez moja wina wg męża), wyzywa mnie, obraża itp. mamy dziecko. Ja mam dość, chyba powinnam odejść a raczej go wywalić ale nie mam siły. Skadw ją brać, co robić? Pomocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Max jaki daje na utrzymanie i życie to 1000zl i to nie zawsze, raz dał 1200. Jezu w jakim ja tkwię g****e.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cos odwala tym facetom!! Moj maz tez od jakiegos czasu to istna dzicz :/ nic mu nie pasuje. Przestal mi pomagac w domu, uwaaza ze ciagle bym tylko sprzatala a jak nie sprzatac skoro jest burdel??? Chodzi codziennie do mamusi a ja juz nie mam sil :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
u nas to na odrot bo jestem na stazu to mam ok 1000zl a on ma 3 tys takze jest okejj ale nie docenia nic.. Ja pracuje na rano a on teraz na 14 chodzi i robi sobie kanapki pelno okruchow poroz******lane burdel!!! wrrrr nie sprzatnie. Zrobilam mu lasagne dzien wczesniej zeby TYLKO PODGRZAL i zjadl cos cieplego przed praca. Nawet d**y nie chcialo mu sie ruszyc i podgrzac :/ od 3 dni ne ma wogole obiadu.. my chyba jestesmy za dobre dla nich!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc autorka
Teraz już chyba nie ma normalnych facetów tylko jakieś c***y

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez sie zastanawiam co zrobic on uwarza ze wszystko jest wporzadku.. ba wczoraj go zrypala za balagan ktory zostawil to stwierdzil ze ma mnie od tego?! Ja na to tak?? to od dzisiaj nie kiwne palcem w tym domu. i zobaczymy co on na to.. my w sierpniu mamy slub koscielny wszystko zalatwione, duzo gosci itd ale mam coraz wieksze watpliwosci..... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goscautorka
Na Twoim miejscu odwołałabym ślub

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc autorka
Doradzi coś ktoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wez kilka dni w pracy wolnego zabierz dziecko i wyjedz gdzies na kilka dni- jak bedzie wydzwanial wypytywal powiedz mu jaka jest sytuacja jak on sie zachowuje i musisz sobie przemyslec to wszystko. Pomysli ze chcesz od niego odejsc moze bedzie chcial sie zmienic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może to jest jakieś rozwiązanie. Już się sama pogubiłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam to samo. Ehhh masakra. Ugotuje mu zupę bo chce zje miseczke wstawi do lodówki i kisi ją tam tydzień..bo nie podałąm pod nos, a ja jestem uparta i nie obsługuje. Pies jego obsikał koc ( malutki ma miesiac) obiecał ze będzie po nim sprzątał. To mówię weź ten koc i wstaw od razu do prania a mu sie nie chciało więc powiedział że to pewnie ja obsikałam i ja to powinnam zrobić bo to mój koc a nie jego. Butów nawet ie wypastuje bez wojny ..więc ja wypastuje mu ale jednego na złosć to ten nawet nie zauważy i tak chodzi. Gadał że on wszystko sam robi ..to przestałam prać , prasowac mu. a od dziś nawet nie będzie miał obiadów po akcji z ta zupą. Marysia w końcu strzeliła focha ,a żem uparta jak wół to będzie miał ciężki żywot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×