Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Gośka68393

Myślę o śmierci

Polecane posty

Gość Gośka68393

Chyba sobie coś zrobię, skończę z tym w cholerę. Mam koło czterdziestki, zadłużony jedyny dom (przez rodziców) ma grubą kwotę,( nie da się go sprzedac) mieszkania sobie nie kupie bo zarabiam minimalną bez umowy, nie mam męża, dzieci, za to mam pecha w miłości. Muszę utrzmywac rodziców bo na wypłatach siędzą im komornicy i spłacac hipotekę. Próbowałam jechac za granicę ale samej trudno coś znaleźc , po za tym jest masa chętnych na wyjazd. Nie mam perspektyw na lepszą przyszłośc. Mam coraz większą nerwicę, nic mi się nie chce, robię się coraz bardziej agresywna i nieprzyjemna. Kiedyś byłam radosną, przyjazną osobą cieszącą się z byle czego. Wyc mi się chce. Myśle żeby skończyc tę męki, nie ja pierwsza i nie ostatnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gośka68393
Pisałam poważnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×