Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mojemu facetowi niespieszno o ślubu a mi wręcz przeciwnie, co robić?

Polecane posty

Gość gość
Tylko że taka wyprowadzka to będzie takie kolejne wymuszenie a ja tak nie chce. Co to facet musi kobietę stracic aby ją docenić? Bezsensu:-( Ogólnie jestem zawiedziona jego postawą, dobrze wiedział że nie chce kolejnego wieloletniego związku który zmierza donikąd , wiedział to a mimo to jego postawa sprawia że ja zaczynam myśleć że to kolejny związek "bez perspektyw"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bigmama726381
Porozmawiaj jeszcze raz z nim na spokojnie. Otwarte mówienie o swoich potrzebach w normalnej sytuacji powinno pomóc. Jeżeli nie to coś jest nie tak. Mogłoby Ci to pasować gdybyś miała 20, 25 lat. Ale tutaj chodzi o to, że jeżeli niedługo nie założysz rodziny to możesz nie mieć już na to szans. To bardzo egoistyczne z jego strony kazać Ci dłużej czekać. Zwłaszcza, że mężczyzna pod tym względem zawsze jest w lepszej sytuacji niż kobieta. Co jeśli on Cię kiedyś zostawi? Pozna kobietę, założy rodzinę, a ty już nie będziesz miała takiej możliwości? Na pewno będziesz czuła się źle. Życie jest tylko jedno i szkoda go marnować. Zrób wszystko, żebys kiedys nie wypominała sobie, ze gdy podjęłabyś inne decyzje to Twoje życie mogłoby być lepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z drugiej strony jeśli to jest seryjny związkowicz, to raczej nie przerobisz go na obowiązkowego statecznego ojca rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a może on już planuje zaręczyny i dlatego tak mówi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie czuję tego aby on cos kombinował z zaręczynami. Nie daje mi nic do zrozumienia że o tym myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bigmama Już rozmawiałam z nim 2 razy o tym, raz nawet się poryczałam. On dobrze wie że na tym mi zależy i że nie chce dalej zwlekać. To znowu mam mu o tym mówić? Po co? Po to aby go do tego zmuszać?JUż te wczesenijsze rozmowy były dla mnie upakarzające bo do tej pory wydawało mi się ze to facet powinien o to zabiegać a nie odwrotnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zrobilas juz :) jemu snadanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wcale się jemu nie dziwię ,zamiast tu siedzieć poświęć jemu dzisiejszy dzień

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
obawiam się że wasz związek juz rozwinął się maksymalnie i to już jego granica, to nie ten facet, ile jeszcze chcesz czekać az bedzie za późno by mieć dzieci, w twoim wieku kazdy rok to mniejsze szanse na dziecko a większe ryzyko, kopnij dziada bo mu tak wygodnie znalazł sobie panią do sprzątania i łóżka i tyle, swoją drogą od nastepnego faceta bym więcej wymagała a mniej dawała od siebie założe że niestety ale dla obecnego faceta jesteś skrzyżowaniem pani do łóżka, sprzątaczki i praczki i tak mu wygodnie, równie dobrze mógłby wrócić do mamusi tylko seksu by nie miał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdyby mu zależało na tobie to z pewnością by działał, tym bardziej jeśli nawet z tego powodu płakałaś. Moim zdaniem on nic nie robi, odciąga to w czasie bo liczy że z czasem przestaniesz naciskać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:)znowu temat o jakims facecie bo kobieta pasji nie ma hobby czy zaintersowan? i po co ci slub 888 www.youtube.com/watch?v=2DUpkLLyS0Y

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze docenia sie to co sie straci ,nikt nie obiecal ze zycie to raj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ubierz dres ,a minie stres jogging razem dobrze wam to zrobi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko masz już te 34 lata, pragniesz rodziny,dziecka. Nic nie stoi na przeszkodzie abyś zaszła w ciążę. My kobiety radzimy sobie obecnie o wiele lepiej niż 30 lat temu. Ciąża pozamałżeńska jest już czymś normalnym, nikt nie będzie Cię piętnował. Pracujesz, masz pieniądze. Jesteś już na stabilnym gruncie. Nie jesteś nastolatką, u której dziecko stanowi duży problem. Wcale nie musisz się oglądać na mężczyznę aby być szczęśliwa. Żyj swoim życiem. Skoro chcesz już dziecka to zajdź w ciążę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem, ze chcesz wyjsc za niego z Milosci tak? Ze to ten jedyny? Takim powinien byc (jak dla mnie). Nie jestescie juz bardzo mlodzi ale Wasz zwiazek jeszcze tak. Zapytalas go juz kilka razy o Wasze wspolne plany na przyszlosc ale uslyszalas jedynie szczatkowe info na ten temat bo...moim zdaniem gosc moze nie jest gotowy do ozenku ale do bycia razem tak. Ja bardzo dlugo nie chcialam slubu ale dojrzalam, troche zz nim przezylam i...sama zaczelam o tym mowic. On czuje z pewnoscia, ze Ty bardzo tego chcesz wiec jesli to ten jedyny- poczekaj. Dzieci mozna miec bez slubu przeciez. Chodzi o to, czy chcesz z NIM byc dla slubu i dziecka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój były mnie tak zwodzil przez prawie 4 lata i mnie zostawil, a ja czekalam jak głupia. Teraz mam normalnego faceta który sam chce dzieci i ślub. Jesteśmy już zareczeni.Dodam ze oświadczył mi sie po roku, jesteśmy też grubo po 30-tce.Facet nie chce tego, już ci ludzie pisali.A ty dalej czekasz na cud, który nie nastąpi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak...ona postawi sprawę na ostrzu noża, on ją zostawi, bo poczuje się nierozumiany i niegotowy. W konsekwencji- ona przez następne 2 lata będzie szukała odpowiedniego partnera, a on w ciągu tych 2 lat znajdzie młodą dzierlatkę, z którą się natychmiast ożeni i ekspresowo zrobi jej dziecko. To niestety są powszechne scenariusze :/ Szkoda, że faceci nie są w stanie zrozumieć, że ich biologia działa nieco inaczej i dla 34-letniej babeczki nie ma Bóg wie ile czasu na zostanie matką. Tylko co może o tym wiedzieć mężczyzna, który ojcem po raz pierwszy może zostać nawet w wieku 60 lat :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dwa lata związku to niewiele. Ok, jesteście po 30, ale to nie tłumaczy desperacji. Na jego miejscu też nie pchałabym się w robotę papierkową po 2 latach związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dlaczego każecie jej zmuszać tego faceta do ślubu i bycie ojcem??? jak można zmuszać kogoś do takich rzeczy? jeśli on tego nie chce to daj mu dziewczyno spokój - to co robisz to zwykłe molestowanie on nie chce być z tobą, chce mieć tylko pojemnik na spuszczanie z kija i czystą koszulę to tak jakby sprzątaczka na etacie była zła, ze pan domu nie chce zrobić jej dziecka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko, sama określ priorytety. Pisałaś, że jeśli nie chce ślubu i dzieci to możesz się już dziś wyprowadzić - jeśli tak to pogadaj z nim inaczej formułując pytania. Nie gadaj o kolejnym etapie związku tylko spytaj kiedy chce mieć dzieci jak powie w przyszłości to spytaj czy to za rok czy 2 - i wymagaj konkretnych odpowiedzi. Jak ma problem to sama wyznacz terminy i spytaj czy się zgadza. Np za 3 miesiące chcę odstawić antykoncepcję i zajść w ciążę - zgadzasz się? Możesz postawić sprawę na ostrzu noża i powiedzieć, że brak szybkich i konkretnych planów = koniec związku, ale musisz tego chcieć. Z opisu wynika, że on może Cię zwodzić, aż będzie za późno na dziecko. Poza tym po 2 latach facet już wie czy to z Tobą chce spędzić życie, jak tak to nie rozumiem czemu nie chce ślubu, jak nie to nie ma sensu w tym tkwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a od kiedy to faceci planują śluby ze sprzątaczkami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Weź go za ryja i niech mowi prawdę , ale fakty i daty a nie mżonki. Ja jak ex przycisnelam to w końcu wydusił ,ze " moze i kiedyś " . Wieczorem juz mnie w domu nie zastał :D potem latał oświadczał sie ale ja juz go nie chciałam tak go znienawidzilam :( Po 3 miesiącach poznałam mojego meza i po roku był slub :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro on nie chce ślubu i dzieci, to nie zmienisz jego nastawienia. Możesz go w to wciągnąć na siłę albo jakimś podstępem, ale wtedy to nie bedzie szczęśliwe małżeństwo, ani długie. Gość głupi nie jest. Wie że małżęństwo to kajdany a dzieci to początek końca własnego życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znowu ty, zakładasz ten temat średnio co kilka tygodni, aż do obrzydzenia. Mimo swojego wieku jesteś tak głupią kobietą, że aż ręce opadają gdy się ciebie czyta. Powiedz mi czego ty się spodziewałaś? Mieszkasz z kimś dwa lata bez ślubu, dajesz mu doopy, pierzesz gacie, gotujesz, robisz wszystko nie będąc żoną, a potem wielkie jęczenia i lamenty na forum bo się facet żenić nie chce. A po co ma się żenić skoro zdesperowana dzi\\wa ze wścieklizną macicy daje mu WSZYSTKO NA TACY BEZ SLUBU??? trzeba było się szanować i od początku nie godzić na wspólne mieszkanie, albo powiedzieć OK, pomieszkamy pól roku, potem zaręczyny i szybko ślub. No ale jak ty taka ciamajda cielę bez zdania, co się godzi na wszystko byle tylko mieć portki w domu to masz za swoje. I nie żal się po forach bo tylko wywołujesz śmiech a nie współczucie. I bardzo dobrze że ten koleś nie chce się z tobą żenić. On się ożeni ale za 10 lat z kobietą sporo młodszą od ciebie. A ty jesteś tylko materacem wygodnym do dmuchania. I sama się na to zgodziłaś więc o co ci chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jemu nie jest "niespieszno" do śluby z tobą tylko on wcale nie chce ślubu z tobą -a to zasadnicza różnica!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy facet płaci podatek czy nie płaci to nie twoja sprawa autorko a jeśli nie płaci to może być wkurzony o to dofinansowanie bo zapewne nie zgłaszał nigdzie, że komuś wynajmuje a wy komunistyczne chamskie kmioty kiedy się wreszcie nauczycie, że prawo własności jest święte???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
SORRY, POMYLIŁAM WĄTKI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli on po dwóch latach nie jest pewien, czy chce z Tobą spędzić resztę życia, to kiedy będzie pewien? Czy w ogóle będzie? Dla niego taka sytuacja jest wygodna- żyje z Tobą jak z żoną, ma mu kto prowadzić dom, ma z kim uprawiać seks, a nie ma żadnych zobowiązań. Po co ma to zmieniać? Mój mąż oświadczył mi się bardzo szybko, bo wiedział, że chce być ze mną już na zawsze i mieć ze mną dzieci. Ale też nie mieszkałam i nie sypiałam z nim przed ślubem. Wiedział, że dostanie wszystko, kiedy przysięgnie miłość i wierność. Ty chyba teraz powinnaś postawić sprawę na ostrzu noża- albo mnie kochasz po grób, albo szukaj sobie innej gospodyni domowej i kochanki w jednym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To znowu ja autorka temetu. On mi wmawia że to ze mną chce spędzić reszte zycia, ale nic z tym nie robi. Nie rozmawiamy o nas, naszych najbliższych planach i tak mija miesiąc za miesiącem. Czekałam 1,5 roku i wtedy po raz pierwszy go przycisnęłam i powiedziałam że martwi mnie to że nie mamy zadnych planów, że nie wiem jak on to widzi ale ja myślałam że po jakiś 2 latach związku pojdziemy o krok do przodu. Wtedy nazwał mnie desperatka.Na drugi dzień przeprosił i powiedział że wrócimy do temetu dziecka za pół roku. Mineło prawie pół roku a on jak milczał przez te miesiące tak nadal milczy. Mnie dobija to bo ja chciałabym żeby on tego chciał a okazuje się ze chce to ewentuanie zrobić dla mnie. Ja tak nie chce, czuje się tak jakbym na nim cos wymuszała. On milczy, ja się wkurzam, czas leci i mam coraz większe do niego pretensje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy facet który wiąże z nami swoja przyszłość tak panicznie boi się wpadki? Jeszcze nigdy nie robiliśmy tego bez prezewatywy, on zawsze uważa. Ja marzę o dziecku, mam 34 lata więc ile mam na niego czekać?Rozumiem ze 2 lata to nie jest dużo, ale my mieszkamy ze sobą więc właściwie znamy się na wylot. A prawda jest taka ze drugiego człowieka nigdy na 100% nie poznasz, każdy ryzykuje kiedy decydue się z drugim człowiekiem zwiazac na zawsze. Nikt nam nie da żadnej gwarancji. Ile mamy chodzić ze sobą?kolejne 5 lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×