Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Martyna_96

pomocy :(

Polecane posty

Witam. Chcialabym sie was poradzic w kwestii swojego zwiazku. Chlopak zarzuca mi , ze za bardzo go ograniczam i uwaza, ze to przez zazdrosc. " nie moze " wyjsc z kolegami , robie mu awantury jak sie napije, strzelam fochy jak sie nie spotkamy, bo on chce pograc w pilke. Tak wyglada sytuacja z jego punktu widzenia. Z mojej natomiast jest zupelnie inaczej, nie widze tego tak jak on. Nie strzelasz fochow przez jego granie, tylko jest mi smutno, ze sie nie spotkamy. Awantury o picie sa przez to, ze on nie potrafi odmowic alkoholu. Wyjscie z " kolegami ", z ktorymi tak naprawde sie nie zadawal.. twierdzi , ze za bardzo go ograniczam . Moze jest w tym troche prawdy, ale on wcale nie jest lepszy.. robil mi dokladnie to samo, tylko , ze w poprzednim zwiazku (jestesmy ze sb 2 raz). Od tamtego momentu sie zupelnie zmienil. Kiedys zrezygnowalby ze wszystkiego, zeby spedzic ze mna troche czasu, a teraz jest odwrotnie ;/ mowi, ze jego dzien wyglada tak " spanie, praca, ty ".. przykro mi wtedy :( moze ma troche racji, ale wgl nie patrzy na moje uczucia. Co o tym wszystkim myslicie ? Dodam, ze staram sie to zmienic, ale to wszystko robie podswiadomie. Nie potrafie ukrywac swoich emocji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może wy po prostu do siebie nie pasujecie? Macie inne priorytety, inne oczekiwania, itd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No mamy, ale bardzo sie kochamy, chcemy spedzic razem reszte zycia..wiele trudnych chwil przeszlismy razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Więc trzeba znaleźć kompromis, zarówno on jak i ty powinniście mieć czas tylko dla siebie i jedno nie powinno się obrażać na drugiego :) Trzeba porozmawiać na spokojnie, powiedzieć co się nie podoba, itd... Miłość miłością, ale w związku bardziej się liczy lojalność i to czy można liczyć na drugą osobę, a jeśli się wzajemnie wkurzacie, to i tak nic z tego nie będzie, bo któregoś dnia któreś z was będzie miało dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziekuje za rade. Jutro z nim porozmawiam na spokojnie. Dzisiaj znowu sie poklocilismy ;\ i pierwszy raz zdarzylo sie tak, ze wstal , wyszedl i powiedzial, ze nie mamy o czym rozmawiac :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Użyj kobiecej przewrotności. Powiedz mu "Zależy mi na tobie, jednak skoro Cię ograniczam to może powinniśmy się rozstać? Chcesz tego?" Niech powie czego CHCE. Nie chcego nie chce i nie słuchaj jego narzkania. Przymuś go do podjęcia decyzji. Jeśli jest dorosły emocjonalnie - podejmie jakąś. Jeśli nie - to nie trać czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wy jednak w ogóle do siebie nie pasujecie i nie rozumiecie swoich potrzeb, nie masz się czym załamywać... skoro mu nie zależy, to nie jest to powód do zmartwienia, lepiej niech skończy się to teraz niż ciągnąć taki związek na siłę, bo wy nigdy nie dojdziecie do kompromisu. Może on jeszcze nie dorósł do związków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×