Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość naaaatalia

Prawdziwa miłość czy obsesja? Dość ,, Długi '' problem.. :(

Polecane posty

Gość naaaatalia

Wielka miłość? Czy może obsesja? Historia choć długa dużo dla mnie znaczy, chce się otworzyć w końcu komuś o tym napisać, dziękuję Ci że znalazłeś chwilę by to przeczytać, że chcesz w jakimś stopniu mi pomuc. Ta historia jest o mnie.. zdażyła się i dzieje się nadal.. O silnej dziewczynie.. a jednocześnie tak słabej, że to pisze.. bo liczy na to, że ktoś jej pomoże.. doda siły.. wiary.. nadziej. Żyłam jak każda inna nastolatka, gdy pewnego dnia.. idąc korytarzem szkolnym.. jednym spojrzeniem.. zmieniłam kilka lat w swoim życiu.. zobaczyłam.. wysokiego bruneta.. o dużych błękitnych oczach.. z ślicznym uśmiechem.. chłopaka ideała dla mnie marzenie.. coś we mnie pękło.. patrzeliśmy na siebie.. pisaliśmy.. na początku się zaprzyjaźniliśmy.. lecz ja od początku czułam coś do niego.. niestety bardzo mnie bolało to.. jak jako przyjaciel.. pisał mi, że jest w kimś zakochany itp ale pomagałam mu, chciałam jego szczęścia jednak coś nie grało.. Zaczeliśmy się spotykać.. On się we mnie zakochał.. Zostaliśmy parą.. Było jak w bajce.. Gdy byłam małą dziewczynką.. mój tata.. zdradził moją mame.. odszedł do innej kobiety.. zostawił nas.. mnie.. mojego brata.. nie odzywa się przez kilka już lat.. ok.9.. ale to nie istotne.. wydaje mi się że w głębi serca kogoś ciągle mi brakuje.. Y jest dla mnie.. opiekuńczy.. denerwuje się na mnie.. uczy mnie.. jest dla mnie jak tata.. nasz związek.. zaczął się psuć.. Y chciał mnie mieć tylko dla siebie.. tak bardzo bał się mnie stracić.. że.. zaczęły się zakazy wychodzenie z koleżankami.. bo bał się że spotkam jakiegoś chłopaka.. będę z nim gadać.. zaczął być chorobliwie zazdrosny.. po dwuch latach okazało się że przez cały nas związek mnie okłamywał.. trzymał mnie pod kloszem.. a sam szalał.. nadal to robi.. czuje to.. że mnie okłamuje..niby mowi mi ze sie zmienil i wgl. widze to.. ale ja boje mu sie znowu zaufac.. bo dlugo mnie oklamywal.. prosze boga by tego nie robil.. mieliśmy miesiąc przerwy.. wróciliśmy do siebie.. bo kolejny raz to ja pierwsza wyciągnęłam rękę.. nie wytrzymałam.. czuje ze to wszystko mnie przerasta.. rodzi się z tego jakaś obsesja.. boje sie ze go strace.. on mnie rani.. a ja nadal w tym tkwie.. ciągle o nim mysle.. strasznie mocno go kocham.. gdy zaczelo sie miedzy nami psuc.. dostalam depresji.. bralam leki.. gdy pomysle ze on gadal z jakas dziewczyna.. spotykal sie jak nie bylismy razem.. to placze.. wpadam w szal.. cala sie trzese.. ze poswiecil czas komus innemu niz mnie.. czuje ze nadal mnie oklamuje.. ciagle to robi.. ja nie potrafie bez niego zyc.. ciagle planuje jak bedzie kiedys.. jak zamieszkamy razem.. tylko ja i on.. nikt wiecej.. chcialabym.. odseparowac od niego kazda dziewczyne.. bo on tez to robi.. (chlopakow) to wszystko mnie przerasta.. kocham go.. tak bardzo sie do niego przywiazalam nie chce go stracic.. nigdy.. ciagle nekaja mnie jakies podle mysli.. on zawsze mnie chroni.. jest dla mnie wszystkim.. nie dosyc ze czuje ze cos sie ze mna dzieje.. to moja babcia.. nienawidzi go.. bo on jest innej wiary.. a one nie potrafi tego zaakceptowac. tak samo dziadek.. nie pozwala nam siedziec samym w pokoju.. otwiera drzwi na szerz.. gdy szlam na spotkanie z nim kieys pojechala za mna.. zaczela sie na mnie drzec.. ze mam wracac do domu.. urwala galaz z drzewa.. i chciala mnie bic.. ale przyjechal on i ochronil mnie.. calym soba.. ona jest nienormalna.. gdy jezdze do niego.. a gdy wracam.. do domu ona zawsze.. sie na mnie drze.. robi awantury.. ze ruchac mi sie chce.. ze nic warta nie jestem.. ze bachora mi zrobi i zostawi.. ze plakac bede przez niego.. ( nie robilismy tego ). przez depresje nie zaliczylam szkoly.. mam rok w plecy.. jednak mama to rozumie.. wspiera mnie.. nawet remontuje mi pokoj.. jednak babcia.. przychodzi i mowi.. ze nie zasluguje.. ze uczyc sie moglam.. itp.. on bardzo mocno mnie kocha.. czuje to.. i wiem.. i widze.. boi sie mnie stracic.. ale ja boje sie.. ze zaczynam miec na jego punkcie obsesje.. nie potrafie przestac.. kazda dziewczyna dla mnie jest wrogiem.. przeciwnikiem.. on mnie rani.. dziekuje.. za przeczytanie :( co radzcie? co sądzicie? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba upadłaś na głowę jak myślisz, że ktoś będzie to czytał i zapamięta każdy szczegół. Weź to skróć. Bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no chyba ty. ;) jak ktos bedzie chcial pomuc to przeczyta. po co komentujesz jak ci nie pasuje. baj. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba w 45 minut już ktoś by zdążył to przeczytać. Skróć to po prostu w kilku zdaniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ach, te szkolne miłości.... Po pierwsze dziewczyno: kup sobie słownik i czytaj przed snem bo widzę ogromne braki. Po drugie: jeszcze wielu chłopów będziesz miała i szkoda tracić na niego czasu. P.s. nie przeczytałam wszystkiego bo Twoje błędy ranią moje oczy, a poza tym próbujesz zrobić balladę z czegoś co balladą nie jest i nigdy nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawalić szkołę z miłości. A to dobre...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie robię ballady. chyba w twoich oczach to ballada ale to miło mi bardzo :) nie pomogłaś pisząc jeszcze wielu chłopców bedziesz miala itp.. i ze szkoda na niego tracic czasu.. nie po to tu to pisalam.. po co wgl komentujesz w takim razie skoro nie przeczytalas to nie wypowiadaj sie. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niektore szkolne milosci sa silniejsze i przerwaja wiecej niz nie jedno malzenstwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idż do psychologa , masz poważny problem ze sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widzisz dziewczyno... Ty nie umiesz nawet czytać, napisałam, że to NIE jest ballada, a Ty się podniecasz. To jest forum dla KOBIET, więc to Ty nie powinnaś tu pisać bo kobietą nie jesteś tylko dzieckiem, które ma za mało atrakcji w życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
,,próbujesz zrobić balladę''.. w takim razie przepraszam.. liczylam tylko na pomoc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ochronił ją przed babcią... no prawdziwy rycerz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czasem po prostu latwiej otworzyc sie przed ludzmi w internecie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś ochronił ją przed babcią... no prawdziwy rycerz x x Leżę i kwiczę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
stanie trochę w jej obronie, forum dla kobiet? proszę was niektóre tematy tu są na poziomie po prostu bardzo niskim. ona szukała tylko pomocy a nie, że tak powiem dobicia jej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli to twoja pierwsza miłość, to oczywiste, że się boisz go stracić i nie wyobrażasz sobie życia bez niego. W końcu się mówi, że o pierwszej miłości się nie zapomina. W wieku 16 lat też przypadkiem spotkałam "mój ideał" (również brunet z niebieskimi oczami, będący w moich klimatach jeśli chodzi o muzykę, upodobania, itp) byłam święcie przekonana, że jest dla mnie całym światem, że nie wyobrażam sobie nikogo innego, wszystko dla niego robiłam i dbałam jak o nikogo innego. Wpadałam w straszną złość gdy słyszałam "nie jednego P. będziesz jeszcze mieć". Byliśmy razem 4 lata - i fakt pierwszej miłości się nie zapomina i zawsze będzie sentyment. Gdy spotkałam mojego obecnego męża, dosłownie zwariowałam, nie da się tego opisać (nigdy blondyni mi się nie podobali, a do tego niscy, choć sama mała jestem - on był przeciwieństwem wszystkiego a zmienił moje nastawienie do wyobrażeń ideałów). Różnimy się od siebie w każdej kwestii - upodobań, poglądów, wnerwia mnie czasem niemiłosiernie, aż bym go zagryzła, a jednak dopiero teraz wiem, że nikogo więcej mi nie trzeba i nikt nie zna mnie tak dobrze jak on. x Z racji młodego wieku możesz to tak intensywnie odbierać, pragnienie jego bliskości i strach przed jego stratą, nie jest to obsesją czy czymś nienormalnym, ale życie zweryfikuje czy faktycznie będziecie razem. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bardzo dziękuję, myślałam że nic mnie tu dobrego juz nie spotka jak widac stalam sie obiektem kpin. i zartow z tego co udalo mi sie wydusic. bardzo dziekuje < 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój mąż działa na mnie bez przerwy...raz na zmysły...raz na nerwy x Docinkami nie ma co się przejmować, szkoda nerwów. Tu zawsze byli, są i będą trolle, złośliwcy czy zgredy. Czasem ktoś rzuci jadem przez "literki", albo ma gorszy dzień. Jednak wszystko do ludzi wraca co dają od siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem na prawdę bardzo dziękuję :( nie wiem jak się odwdzięczę :( ja za bardzo przejmuje się co ludzie piszą mówią.. a jeszcze jak wysmiewaja moje problemy.. uczucia.. to juz wgl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zapomniał wół jak cielęciem był. X Każdy kiedyś przechodził taki okres w życiu, z czasem patrzy się na to z większym dystansem i sentymentem. Ty też przez to przejdziesz. 3maj się ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A opiniami powinnaś się przejmować tylko tych ludzi, którzy cię znają a nie obcych, których na oczy nie widziałam i z pewnością nigdy nie poznasz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bardzo dziekuje wam za pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z tego co zrozumiałam, to on Cię zdradza? Też kiedyś przeżyłam taką miłość, ślepą miłość. Też tak brnęłam. Nawet jak się dowiedziałam, że on wpadł z inną, chciałam z nim jeszcze być. On jednak nie odbierał po tej informacji ode mnie telefonu. Trochę esemesowaliśmy i kontakt się urwał. Radzę Ci to zakończyć, ale nie wiem czy znajdziesz w sobie tyle siły. Wiem, że to jest bardzo trudne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szkolne "miłosci"są debilne!S

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×