Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Problem z ojcem dziecka.Pomocy

Polecane posty

Gość gość
"a raczej płodziciel" rozczaruję cię: i faktycznie, i w świetle prawa - OJCIEC, choćbyś bardzo tego nie chciała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiem wam szczerze,że zawsze planowałam samotne macierzyństwo i teraz jestem wściekła,że jakiś cholerny typ krzyżuje mi plany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak ktoś planuje mieć dziecko to powinien też zaplanować temu dziecku taką przyszłość,żeby nie cierpiało. więc już przestań myśleć o tym co planowałaś dla siebie,bo to dziecko samo na świat się nie prosiło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem specjalistą w swojej branży i zasiłki mi nie potrzebne.Poza tym w kraju,do którego chciałam wyjechać miałabym jeszcze lepsze warunki finansowe i większość pracy mogłabym wykonywać w domu.Teraz niestety większość czasu spędzam na uczelni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ok ! wytłumacz to potem dziecku,że nie ma taty ,bo chciałaś jechać za granicę. nie będę cię namawiać na siłę,żebyś pozwoliła mieć dziecku ojca. w tym momencie zaspakajasz tylko swoje potrzeby nie myśląc o dobrze dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki za wszystkie rady, muszę iść,ale później zajrzę do tego tematu,może ktoś coś jeszcze napisze ciekawego. Powiem szczerze,że dałyście mi trochę do myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem pewna,ze kiedy ujrzysz maleństwo,zmienisz zdanie jeśli pokochasz to dzieciątko,a na pewno tak będzie,nie pozbawiaj go ojca w imię miłości nie masz prawa pozbawiac dziecka ojca,kto ci dal takie prawo masz pisemna umowę z nim? jestes wielką egoistką,perfidną matką, on na pewno będzie czułym i odp ojcem,a dla dziecka to b.ważne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
życie nie jest takie proste jak sobie myślisz. nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko. prawie każdy z nas odmówił sobie czegoś dla dobra dziecka. takie życie. nie ma nic za darmo. chcesz ,żeby twoje dziecko było szczęśliwe to dajesz mu ojca i nie jedziesz za granice. chcesz jechać za granicę to unieszczęśliwiasz dziecko pozbawiając go ojca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
albo jedziecie we trójkę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak zawsze połowa pierdzieli nie na temat, o zasiłkch alimentach itd.. Ona chce być sama z dzieckiem i najwyraźniej ją na to stać, jak się dziecko wychowa bez ojca też ją nie interesuje. Jej dziecko jej sprawa, tak? Dwa razy już pisałam podając ci kwestie prawne w naszych warunkach i nie słuchaj tych matek polek bo tez mnie juz krew zalewa, że dziecko musi nosić nazwisko ojca, ze sie musi wychowywać z ojcem, stado obrończyń od 7 boleści. Urodzone tutaj nosi TWOJE nazwisko i nikt mu innego nie przyklepie, póki nie ma potwierdzenia ojcostwa, automatycznie z urzędu dostaje twoje ponieważ nie jesteś meżatką i nikt do aktu urodzenia nie wpisze nic innego. Do rejestracji nazwiska ojca musi być obecny ojciec. NIE MUSISZ z facetem tworzyć rodziny, ale nie sądzę żeby odpuścił. Typ który opisujesz będzie się domagał czynnego udziału w procesie wychowania. On chce mieć wpływ na własną progeniturę i ja go rozumiem. Późne tacierzyństwo daje mu szansę o jakiej do tej pory nawet nie myslał. Przemyśl to dobrze, nie zrobiłaś sobie dziecka z idiotą, wasz potomek może być kimś więcej niż tylko uroczym słodziakiem mamus które sie tu namiętnie rozpisują. Bez względu na swoje racje, jednak bądź świadoma, że całkowicie samotne macierzyństwo za kilkanaście lat nie będzie już takie fajne, prędzej czy później zaczynają się oskarżenia ze strony dziecka o tego nieobecnego rodzica. Dziecko dorasta tego procesu nie zatrzymasz. Jeśli chcesz po swojemu to wyjedż przed porodem, jesteś wolna nikt ci niczego nie zabroni. Po porodzie u nas zaczną sie schody, chyba że faceta tramwaj rozjedzie jak będzie w pospiechu do sądu biegł, ale na to bym nie liczyła. Uważam że jest zdroworozsądkowa możliwość dogadania się z gościem, wiem że nie jest tak jak byś chciała, ale masz jeszcze trochę czasu na podjęcie ostatecznej decyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś ma pieniądze? ok ale dzięki alimentom będzie mieć jeszcze więcej i dzięki temu dziecko będzie mieć lepszy start w dorosłe życie. ja zarabiam 5 tysięcy a i tak pobieram alimenty. pieniędzy nigdy nie jest za dużo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"i zasiłki mi nie potrzebne" Autorko, odważna jesteś pisząc tak. Życie pisze różne scenariusze... czego oczywiście nie życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie podejmuję dyskusji z osobami którym się dolarki w oczach przewracają jak na kreskówkach. Mamusie zarabiające 5 tys i pobierające alimenty nie są nikim innym jak chciwymi sukami o takim właśnie dolarowym wzroku. Obowiązkiem rodzica jest WYCHOWAĆ dziecko na samodzielnego człowieka, który umie sobie radzić w życiu i na to życie zarobić. A ten "lepszy start" można zobaczyć na ulicach nadzgany, zataczający sie bluzgający i nie potrafiący zarobić złotówki na to wychlane piwo, skręty, z doopy wystrzelone ubranka i pizze. Pokolenie darmozjadów i matołów dzięki swoim chciwym i bezwartościowym rodzicom G R A T U L A C J E

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorka__tematu
To ja autorka tematu,przeczytałam dokładnie cały temat,ale powiem szczerze,że poprzez wasze wypowiedzi trochę inaczej spojrzałam na tę sytuację.Postanowiłam jednak dogadać się z typem po dobroci,póki to jeszcze możliwe,bez żadnych sądów,badań DNA i innych takich.Może i to i lepiej by dziecko miało ojca.Zresztą uważam,że tak jak pisze gość z 20.07 on nie odpuści i po porodzie czeka mnie tylko sądowa szarpanina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość150
Moim zdaniem ten facet to niezbyt dobry materiał na ojca. Dlaczego? Bo szybko zmienia zdanie w BARDZO ważnych kwestiach. Przedtem: OK, spłodzę ci potomka i się zmywam. Teraz: Sorry ale jednak się rozmyśliłem. Chcę to dziecko i rodzinę z TOBĄ. Potem: sorry, ojcostwo to nie takie fajne jak myślałem. Już nie chce brać dziecka na weekendy, juz nie chce płacić na nie i je wychowywać. Ale ma mieć moje nazwisko! No i nie dam ci zgody na żadne zagraniczne z nim wyjazdy na wakacje! Jeszcze później: Co to za facet się kręci koło ciebie?! Mówiłaś że chcesz być singielką! Ty szmato! W takim wypadku na złość tobie nie zgadzam się aby dziecko szło do tej szkoły! Ma iść do innej! I nie moze jechać na ten obóz za granicę. Składam wniosek do sądu o przyznanie mi pełnej opieki nad dzieckiem! Chcesz tego? Musisz podjąć decyzję szybko. Ja rozwiązania widzę takie. 1. Wyjeżdżasz za granicę przed porodem i już do PL nie wracasz. Jak dziecko się kiedyś spyta kim był ojciec to mu powiesz prawdę i to, że się rozstaliście przed jego urodzeniem (nawet jak typ kiedyś powie dziecku, które się z nim skontaktuje, ze ty go zostawiłaś to nic się nie stanie, bo możesz temu zaprzeczyć lub powiedzieć, że nie czułaś się z tym facetem bezpiecznie i nie chciałas z nim wychowywać dziecka). 2. Wyjeżdżasz za granicę, rodzisz dziecko, wracasz z dzieckiem po 3miesiącach lub od razu po porodzie. Nie wiem ile czasu musi minąć (a wiem, że czas jest określony) aby ubiegać się o testy DNA a już w ogóle nie wiem czy takie coś jest możliwe gdy kobieta rodzi dziecko w państwie innym niż to w którym jest obywatelką i którego obywatelem jest rzekomy ojciec. Jak dziecko spyta o ojca - patrz wyżej. 3. Spróbować założyć z nim rodzinę licząc się z tym, że może związek wam się rozsypać a potem przez całe życie liczyć się z konsekwencjami w postaci "ogona" pt. ojciec dziecka. 4. Facetowi pozwolić na czynny udział w życiu dziecka ale bez próbowania zakładania rodziny z tobą. To rozwiązanie również może pociągnąć za sobą wiele problemów na całe życie m.in. tych opisanych wyżej przeze mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Drogi gościu 150, KAŻDY facet może się okazać kiepskim materiałem na ojca, autorka także nie musi być dobrą matką, weź pod uwagę że postąpiła dość egoistycznie chociaż uczciwie postawiła sprawę. Ja ją rozumiem, ale takie macierzyństwo postrzegane jest źle, u psychologa czy psychiatry taka mamusia będzie miała bardzo niskie notowania. Jednak mleko już się rozlało, nie ma co gdybać tylko pomóc wyjść na prostą, bo się sprawy nieco pokomplikowały. Oni oboje są dojrzałymi osobami zarówno z jakimś bagażem doświadczeń jak i poczuciem własnej wartości. Twoje widzenie wyjścia z sytuacji jest głównie czarnowidztwem. Na podstawie tego, ze facet który nigdy nie miał dzieci ani rodziny i szybko zmienił zdanie, nie można stawiać czarnej diagnozy. Własnie dlatego zmienił zdanie, że coś się w jego życiu NAGLE zmieniło. Dla nich obojga jest to zupełnie nowa sytuacja. Zgadzam się że może być podobnie jak piszesz, ale wcale nie musi. Każde z nich musi za to pójść na jakieś kompromisy, ponieważ dziecko jest wspólne. Nie ma co straszyć, lepiej spróbować poukładać te puzzle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym olała kutafona i wyjechała ale widze,ze z ciebie autorko mietka faja,bo wolisz sie z tym plebsem dogadac i udawac zwiazek na sile.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kutafona, mietka faja i plebsem... Internet to jedna z lepszych rozrywek XXI wieku ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mie478kie
OŁ je bejbe,ta też bym plebsa zlała ciepłym moczem ale dój od niego alimenty póki to możliwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 2014.08.06 nie jestem chciwą suką! zarabiam 5tys ale mam też swoje potrzeby! lubię drogie perfumy i jeździć na wycieczki z dzieckiem za granicę. gdyby ojciec dziecka nie płacił alimentów nie byłoby mnie na to stać! a dlaczego z kolei ma nie płacić na własne dziecko? to absurd. mój samochód też sam się nie opłaca a paliwo kosztuje. zarówno ja jak i ojciec dziecka mamy taki sam obowiązek utrzymywać dziecko. a pisząc "lepszy start" miałam na myśli poważną inwestycję np. kupno domu lub działki dla dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×