Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

cherry15

Mój chłopak wkurza mnie, jak jasna cholera!

Polecane posty

Nie wiem ,co się ze mną dzieję. Po prostu kiedy go widzę albo słyszę to ręce mi opadają i wszystko się we mnie gotuję. Już dosyć mam tych jego głupich zachowań! Ani nie jest zabawny, ani nie zna się na żartach. Ciągle jest drażliwy. Nie mogę się z nim powygłupiać, bo od razu się wydziera. Strasznie mi się z nim nudzi. Mam już dosyć jego marudzenia i upierdliwości. Nigdzie nie chce ze mną wychodzić, ciągle by tylko siedział w domu z dupą przed telewizorem. Kiedy idę gdzieś ze znajomymi to jest chorobliwie zazdrosny o kolegów znajdujących się w moim gronie ,ale przecież kiedy chcę aby poszedł ze mną ,to mu coś nie pasuje. Wiecznie widzi jakieś wady w moich znajomych, ciągle coś mu się nie podoba. Potrafi mi nawet wmawiać ,że moi znajomi za mną nie przepadają, a moja bardzo dobra przyjaciółka, to przyjaciółka na siłę!! Mój chłopak ma tylko jednego kolegę, do którego wybiera się późnymi godzinami wieczornymi i z nim popija piwko. Mnie nigdzie nie zabiera, nawet na głupi spacer. Teraz ,kiedy są wakacje i czas na odpoczynek ,tak pięknie i słonecznie za oknami, jemu się nic nie chce!! Kiedy proponuję abyśmy pojechali nad jezioro to znów narzeka ,że sami we dwóch to źle. Co z tego ,że we dwóch? Przecież to na prawdę super pomysł wybrać się wspólnie, jako para zakochanych na plażę i odpocząć od codzienności. Przychodzi do mnie, jak co dzień i siedzimy przez telewizorem. Tyle razu mu sugerowałam ,że może by mnie gdzieś zabrał. Przyjemnie by mi nawet było dostać głupiego kwiatka, ale on woli wypić piwo, niż sprawić mi przyjemność. Przecież każda kobieta tego potrzebuję. :/Jeżeli on teraz w wieku 18 lat zachowuje się ,jak stary pierdziel, to co będzie kiedyś? Przecież to chore! Zawsze wydawało mi się ,że ludzie w naszych wieku są energiczni i pełni życia. Czasami nie mam ochoty go widzieć. Kiedy do mnie dzwoni i zadaję mi pytanie "co robisz?" to po prostu nie mogę wytrzymać z nerwów. Chciałabym czasami to wszystko rzucić i nie widzieć go tak długo, aż mi go zabraknie, bo wszystko jest takie monotonne. :/ Nie wiem ,co mam robić. POMOCY! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty tu opisałaś starego męża starej kobiety. to są problemy zuzytego , wytartegi i wyliniałego małżeństwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie też takie mam wrażenie. Nie wiem ,czy mam nie wiać od niego ,jak najdalej póki jeszcze jestem młoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to już sama musisz zdecydować ale przeważnie jest tak że z czasem bedzie jeszcze gorzej bo facet ramoleje z wiekiem tylko bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja pisałem tam wyżej... wiem bo sam taki byłem i jestem i z czasem mi się jedynie pogłebia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam tak że bym tylko siedział przed kompem i grał ew. na siłownie pójdę . na dyskoteki to chodziłem jedynie do roboty ale ogólnie to dziewczyna żeby mnie z chaty wyciągnąć to stawała na głowie a mi sie nie chciało za cholerę. najszczęśliwszy to jestem z kilkoma piwami i 2 paczki czipsów siedząc przed komplem albo lufa jarania i jakaś strzelanina multiplayerowa na necie ( a mam 37 lat)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Decyzja jednak jest bardzo trudna, no bo wprawdzie to kochany chłopak i rzeczywiście żywię do niego uczucia, ale jeżeli będzie tak dalej to ja przy nim oszaleję. Nie wiem ,może z nim porozmawiam jakoś delikatnie żeby spróbował w sobie to zmienić? Faceci są jednak wbrew pozorom wrażliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
delikatnie to zupełnie nie poskutkuje. nawet tego nie zarejestruje w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ,co w takim bądź razie mam zrobić? Krzyczeć chyba jednak nie warto, bo to pogorszy sytuację. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość draco
wpisałem jakąś ksywe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość draco
nie krzyczeć tylko powiedzieć zdecydowanie i konkretnie co czujesz ale w taki sposóbzeby dotarło że ty takiego starego ramola to nie potrzebujesz. i w te albo we wte

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość draco
jeżeli mu zależy to się trochę nagnie (ale ty też nie przesadzaj - pójdz też na lekki kompromis) tak żebyście wypracowali coś pośrodku i jeszcze jedna bardzo ważna sprawa .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość draco
....mnie zastanawia co on tak z tym piwkiem ciagle! no jeżeli to ma być facet dla ciebie naprawdę na stałe to radzę sie przyjrzeć czy to się z czasem jakiś menel nie zrobi - powaznie mówię. bo jak on jest taki zramolały i ma skłonność do chlania to wiej dziewczyno od niego gdzie pieprz rośnie. bo to.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No mnie też to zastanawia. Też muszę z nim o tym porozmawiać, a jeżeli nic się nie zmieni to wieje ,jak najdalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość draco
tak wygląda jakby on zamiast się tobą zająć wolał chlać browary a to juz wygląda paskudnie ale może tak dziwnie to tylko odebrałem a nie jest zgodne z prawdą. Bo jeżeli ktoś w wieku 18 lat regularnie i często pije piwko to baaardzo żle wróży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość draco
wszyscy których znałem co pijali sobie piwka często w wieku 18 lat to w wieku dwudziestu paru byli już alkocholikami a trzydziestu paru menelami więc ty się raczej temu problemowi dokładnie przyjrzyj . taka moja rada .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może trochę inaczej to wygląda. Teraz chodzi do pracy i nie ma go całymi dniami, wraca dopiero o 18 do domu, a co gorsza wykąpie się i od razu leci na piwo z kumplem. Dopiero o godzinie 19 przychodzi do mnie (oglądamy telewizje..), siedzi u mnie dajmy na to do 23 i znowu leci do kumpla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość draco
a co do jego "domatorstwa" to moze poprostu nie dobraliście się temperamentem. Pogadaj z nim ale zdecydowanym tonem żeby widział ze to nie przelewki i obydwoje wypracujcie jakis kompromis z tym wychodzeniem a jak nie to niech "chodzi" z tym kolegom od browarów bo do siebie lepiej pasuja niż wy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość draco
czy ja dobrze przeczytałem???? on codziennie tłoczy browary????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość draco
na moje to lipa ogólnie z tym chłopakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona30612
Mam podobny problem ze swoim chłopakiem. Nie mogę już z nim wytrzymać. Kiedy powiedziałam mu, że nie chcę takiego życia, że nie jestem domatorką i chcę się bawić póki jeszcze nie mam dzieci, pracy i domu na głowie, to on mi odpowiedział, że wszystko rozumie i on też nie chce żeby tak było, ale on nie umie tego zmienić. Powiedziałam mu że nie chcę dłużej tak żyć bo jestem nieszczęśliwa i chcę się rozstać. Dopiero teraz jest gotowy zrobić wszystko, sam mi powiedział, że dopiero, gdy czuje, że może mnie stracić (znowu bo to nie nasza pierwsza taka kłótnia) to jemu zależy i się stara, ale ja tak dłużej nie mogę, to przecież i tak zawsze kończy się tak samo. Nie chcę żeby się dal mnie zmieniał na siłę, po prostu różnie widzimy naszą przyszłość i nie umiemy tego pogodzić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×