Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Moje wakacje przed maturą

Polecane posty

Gość gość

Na początku lipca pracowałam - roznosiłam ulotki z pizzeri razem z koleżankami 3 razy w tygodniu. Potem wyjechałam do Hiszpanii na obóz z koleżanką na 12 dni , odpoczęłam , pobawiłam sie , pozwiedzałam , poznałam fajnych ludzi niestety z innych odległych miast więc kontaktu nie ma. Wróciłam 2 tygodnie temu , i od tej pory strasznie nudzi mi się w moim mieście , wszytsko mnie wkurza , albo smuci. Nie mam ochoty nigdzie wychodzić , zresztą nawet nie ma z kim , prawie wszyscy gdzies wyjechali albo im sie nie chce. Wstaje pozno , leżę , oglądam tv , siedze na laptopie , czasami ćwiczę z Mel B , czytam książkę. Te wakacje miały wyglądać inaczej , miałam dużo jezdzić , zwiedzac , bawic sie , niestety nie ma z kim , ludzie albo nie chca albo nie maja kasy. Jedyne plany to jakieś piwo ze znajomymi w następnym tygodniu , jednodniowy wyjazd do Wrocławia z dwoma koleżankami , wyjście do kina i na basen. Zastanawiam się , czy nie zacząć sie uczyć do matury , i tak nie ma co robić , to miasto jest nieżywe tak samo jak ludzie , a ja też ostatnio łapię chyba jakies stany depresyjne , jeszcze rodzice rozważają rozwód. Mam problemy z matmą , więc moze popracowac nad matematyką , przypomnieć sobie lektury z polskiego , ang to akurat sie ucze codziennie w wakacje , powtarzam slowka i ogladam filmy w jezyku ang., gadam na facebooku z koleżanka z UK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po ile brałaś za godzinę seksu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×