Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kolorowaWawa

rodzina, narzeczony i problemy

Polecane posty

jestem tym wszystkim zmeczona, rodzice ciagle krytykuja mojego narzeczonego, wszystko im nie pasuje, oni sa bardzo ambitni chcieli zebym miała za meza kogos wysoko postawionego (minimum magistra :( ) moj TZ jest "tylko" po technikum ma bardzo fajny zawod, jest pracowity i kocha mnie z całego serca. wiem ze rodzice sie o mnie martwia i chca jak najlepiej ale takim gadaniem tylko niszcza mnie i moj zwiazek :( co robic? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli go kochasz to za niego wyjdź. Wazniejsza jest prawdziala milosc i byc moze bieda niz BEZ milosci i w bogactwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćOnaa
racja , nie patrz na rodzine Ty z nim bedziesz mieszkac nie oni nie wazne sa bogactwa, jakie szkoly skonczyl co ma a czego nie ma znam panow z magistrem a chamy takie i pijusy ze w zyciu bym nie chciala byc z nimi w jakimkolwiek zwiazku czlowiek sie liczy , wazne jest to jak on cie traktuje, czy kocha i szanuje itd.. nie kieruj sie tym co mowia ci rodzice powodzenia i duzo milosci, takiej prawdziwej milosci ci zycze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze latwo tak powiedziec nie patrz na rodzine, ale jesli kochasz go napawde i jestes pewna ze chcesz by z nim na reszte swoich dni to zacznij realizowac swoje marzenie, moze zamieszkaj z nim najpierw, jesli rodzice zobacza ze wam sie uklada to sie do niego z czasem przekonaja, powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moi drodzy :) jesli chodzi o zamieszkanie to jest to niemozliwe, moja rodzina chyba wyrzekla by sie mnie :P a nie chce juz byc wyzywana od wszelakich (nie bede tu przytaczac epitetow bo wstyd) tak kocham go, chce z nim byc, jestem tego pewna. on tez jest za mna. było wiele sytuacji przez ktore powinien mnie "kopnac w tyłek" ale nie zrobil tego. ze slubem musimy poczekac, chlopak sie stara pracuje cały czas ale nie na stałe :) nie jestem materialistka, uwierzcie mi ze wole zyc biedniej ale szczesliwiej niz w bogactwie i ze łzami w oczach. (ps .sytuacja ktora mnie boli to wysmianie mojego pierscionka zareczynowego ;( jakie te kobiety w mojej rodzinie sa puste i zachlanne to az boli ;( )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napewno stresowa sytuacja. Nie ma łatwego wyjścia jeśli jesteś zależna od rodziców (mieszkasz z nimi, finanse itd). Możesz jedynie przestać im opowiadać o swoim narzeczonym. Nie będzisz dawać pożywki, to nie będą mieli o czym gadać. Przemilcz rodziców wypytywanki, zbywaj, i rób swoje. Naucz się być trochę asertywna w stosunku do innych. Ucinaj rozmowy albo olej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja powiem inaczej- słuchaj rodziców! Moja matka też nie lubiła mojego eks męża, odradzała mi slub, ale ja byłam zakochana i ślepa. Po kilku latach okazało się, że mama miała rację...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Popieram gościa wyżej Mialam tak samo, rodzice widzieli więcej niż ja wtedy z różowymi okularami. Dziś wiem, że mieli rację i załuję, że ich nie posłuchałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rodzice jako doświadczeni już życiem ludzie widzieli jego wady, zachowanie, czuli że w większości gra rolę i uwierz mi, szybciutko po slubie okazało się to prawdą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam jeszcze, że był właśnie biedny, a ja cieszyłam się ze zapewnię jemu lepsze warunki. Korzystał z wszelkich dobroci, po ślubie nie musieliśmy dorabiać się, bo ja mialam wszystko. Zdarzyło się jednak w życiu tak, że stracilam dobrą pracę (likwidacja zakładu) i wtedy pokazał swoje oblicze w myśl zasady "jak dziad odżyje, to cię torbą zabije"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×