Gość gość Napisano Sierpień 10, 2014 Nareszcie będziemy miec swój kąt. Zamieszkałam w domu moich przyszłych teściów. Początkowo to zamieszkiwanie było, można powiedziec, przelotne, po to abyśmy częściej z narzeczonym się widzieli. Nie byliśmy pewni czy będziemy tam już mieszkac. Mieszkała tam również siostra narzeczonego ze swoim mężem. Mieli budowac dom, dostali działkę, ale potem popadli w długi i nie udało się. Mieszkaliśmy tak na kupie przez 3 lata. Nie powiem że było łatwo. Lubieliśmy się, ale niestety zero prywatności, zero. Jedna kuchni, jedna łazienka - koszmar. Kiedy chciałam sie wykapac, właśnie ktoś zamykał się w łazience. Cięzko było dielic się zakupami, każdy tylko krzywo patrzył co ma kupic, co ugotowac. Miałam wrażenie że ciągle coś robię źle. Ale w koncu planują budowę. Zaoszczedzili troche kasy i biora kredyt. Mam nadzieje ze im sie uda bo wtedy my zostaniemy w domu sami. Chcielismy sie wyniesc ale za co? nie bylo nas na nic stac. a teraz w koncu widze przyszlosc w kolorach tęczy! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach