Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Acja1

Straciłam dziecko i faceta ;(

Polecane posty

Gość Acja1

Bylam z nim pół roku, zaszłam w ciążę, on bardzo się starał, tulił mnie, dbał, kochał to dziecko, głaskał po brzuchu. Straciałam dziecko, a po dwóch miesiącach on odszedł. Nie mogę znieść tej straty, Niby powinnam się cieszyć, że nie zostałam sama z dzieckiem, ale cały czas mam go w oczach jako tatusia naszego dziecka. Zmienił moje życie, teraz jestem bardzo zraniona. Nie wiem jak sobie radzić z tym bólem. ;( Nie umiem się przywiązać do nikogo innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a dlaczego odszedł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem. Z dnia na dzień. Nie kłóciliśmy się, nic między nami złego się nie działo. Ale minęły 2 miesiące i on ma inną kobietę i zerwał kontakt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy psychitara mi pomoże?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A z jakiego powodu straciłaś dziecko? Może ma to związek z jego odejściem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czas Ci pomoże a nie psychiatra. O ile to nie prowokacja, to znajdź sobie doraźnie dodatkowe zajęcie. Idź do pracy a jak już pracujesz, to znajdź sobie dodatkową albo weź jeszcze jedno zlecenie. Jak nie to, to zajmij się sobą, może zacznij chodzić na basen, albo jogę ? Może masz w najbliższym otoczeniu, kto ma większe problemy niż Ty i możesz się skupić na pomocy, odpędzając tym samym swoje czarne myśli daleko ? Jeśli nie chcesz bywać między ludźmi to może przygarnij zwierzaka aby wypełnił ci czas ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W 12 tygodniu poronienie samoistne, bez powodu. Przeżyłam to mocno, ale jakoś jego blikość pomagała mi, jakoś miałam nadzieje, że będziemy mieć drugie, że się ułoży, a teraz już wiem, że nigdy nie będziemy mieli dziecka :( Niby łatwiej teraz ułozyć sobie życie, ale tak to przeżywam, że nie umiem zmienić opcji. Jakby odszedł wcześniej, bez tego dziecka, to bym to przyjęła spokojnie. A przez tę sytuację bardzo się przywiązałam do niego, Ciągle mi się śni to nienarodzone dziecko, mój facet, nie wiem jak się pozbierać. Myślę, żeby isć do psychiatry, ale nie wiem czy pomoże mi w czymś. Sama nie daję rady. Leżę bezczyznnie, jestem na zwolnieniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale czasu musi minąć bardzo wiele, a ja psychicznie się zamęczam. Staram się nie myśleć, ale nie mogę się na niczym skupić. Zawalałam pracę, więc wolałam chwilowo nie chodzić, żeby mnie nie zwolnili. Nie jestem w stanie dodatkowych czynnośći robić, bo jak cos robię, to potrafię nagle wyjść, uciec, żeby tylo być z dala od wsyztskich i wszystkiego. Zwierzątka nie chcę, bo tym bardziej będzie mi przypominało o wszystkim. Twoje rady są cenne i dziękuję za nie, ale nie potrafię ich wykonać. Nienawidzę tego faceta, że okazał się chujem takim, a zarazem myslę, idealizuje go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem w ciazy w 16 ty w 13 mnie zostawil narzeczony po roku zostalam bez pracy kasy bez mojej polowki po tyg znalazl sobie inna ;*(dzieckiem sie nie interesuje jestem zalamana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie zostawił miesiąc po poronieniu , po prawie 4 latach zwiazku.Bez wyjasnienia, nic.Wrocilam z pracy i go nie bylo ani jego rzeczy.Minely juz 2 lata oodkąd uciekł i nigdy ze sobą sie skontaktowlismy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×