Gość 999Kinia111 Napisano Sierpień 11, 2014 Moj nowy szef jest nerwusem, raptusem..i wszystkich innych traktuje jak bezmozgowcow... Zostalam tam polecona jako osoba samodzielna, bystra.. Nigdy nikt nie musial mi tlumaczyc ze 2×2 jest 4, a on sie tak zachowuje.. Tlumaczy mi rzeczy oczywiste, to przy czym pracuje od lat... Czuje jak mnie odmóżdża.. Co mam zrobić? Czekac az sam sie przekona ze mozna mi zaufac? To tego czasu moj nieuzywany organ zaniknie:-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach