Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aniołkee23

Jak przekonać ojca do leczenia.

Polecane posty

Gość aniołkee23

Ojciec choruje na prostatę. Był u specjalistów dwa razy. Pierwszą dawkę tabletek brał. Po drugiej wizycie przestał z własnej woli brać tabletki. Nie pomagały ostrzeżenia lekarza, że jeśli przestanie brać tabletki to przyjdzie rak i umrze. Nie bierze tabletek już rok. Każda rozmowa o tym kończy się kłótnią, bo faszerować możemy się same z mamą a on jest zdrowy. Mama bierze tabletki na nadciśnienie a on potrafi wziąć jej tabletki i czytać ulotki "czy aby napewno nie leczy sie na głowe bo jest psychiczna". Jeśli tak bedzie robił to niedługo przyjdzie rak. Ja zaczynam studia. Chciałabym, żeby mama nie była sama i żebym ja mogła skończyć studia i żeby na moim ślubie byli moi rodzice... Nie wiem jak mówić mam do ojca żeby brał tabletki...i chodził do lekarza. Miał być na kontroli w maju. Nie pojechał....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tata ma trochę racji i bardzo dobrze że nie jest ofiarą koncernow farmaceutycznych. Kto ma umrzeć ten i tak umrze nawet jak bierze leki. A jak ma zyć i nie bierze lekow to bedzie żył. Znam strasznie wredną jędzę ktora od wielu lat choruje na nadcisnienie, lekow nie bierze bo uwaza jak tak samo twoj tata, a jakos zyje i ma sie dobrze i ludziom tylko zycie zatruwa. Podczas gdy dobrzy ludzie, ktorzy biorą lekarstwa, umierają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Groźba jest realna bo ojciec taty zmarł na to samo i też nie chciał się leczyć. Wszyscy facieci to mają (po 50 r. ż.). Ci co sie nie leczą popuszczają w spodnie nie czując tego. A ci co się leczą mogą żyć sobie dalej bez strachu, że "ojej jestem obsikany" i nie muszą się martwić rakiem czy operacją albo chemią... Może mojemu ojcu nie zależy na życiu. Czyli jest kompletnym idiotą. ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak jest zdrowy niec sobie zrobi PSA i porowna z wynikami zdrowego czlowieka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak tylko on jest zdrowy a my jesteśmy chore....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie przekonasz kogos, kto wypiera problem. Twöj Tata sam pobiegnie do lekarza, jak nie bèdzie mógł siè wysikac. Przerost gruczołu krokowego to nie rak, wièc nie panikuj na zapas. Mój Tesc miał operacjè prostaty w wieku 71 lat, wszystko poszło ok, zył jeszcze kilkanascie lat, a zmarł na zupełnie cos innego. Brawo dla twojej Mamy, ze kontroluje cisnienie i bierze leki. Twój Tata sie boi, totez wypiera koniecznosc leczenia, ile moze. Skoro w jego przypadku duzy wpływ ma genetyka, to i tak trafi do lekarza. Parsdoksalnie, musi mu siè pogorszyc, by siè polepszyło... Nie martw siè! Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×