Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gośćonaa

Teściowa... Temat rzeka...

Polecane posty

Gość gośćonaa

Witajcie synowe. Czy są sposoby na poprawne relacje z teściową (a raczej świekrą), która wszystko wie najlepiej? Wiem, że należy jej się szacunek bo to matka męża, wiem również, że skoro go pokochałam to znaczy, że dobrze go wychowała ale czy to oznacza, że muszę zgadzać się na wszystkie jej pomysły? Teraz gdy pojawiła się wnuczka to już w ogóle "mama" stała się wyrocznią a każde moje odmienne zdanie (choćby poparte badaniami naukowymi lub opinią eksperta światowej sławy), kończy się fochem teściowej lub wyśmianiem mnie. I znowu jestem ta zła... A naprawdę to jestem nieasertywna dupa, która unika otwartych konfliktów. Duszę wszystko w sobie i czasem "to" wybucha w kłótni z mężem. Niby ustalamy wspólne, zgodne zdanie a potem on ma "prywatną rozmowę" z mamą i znowu okazuje się, że problemem jestem ja- niewdzięczna i zimna baba. Dziś mąż zaliczył indywidualną wizytę u teściów. Okazuje się, że nie tylko ja jestem problemem ale i moi rodzice. Teraz ja strzeliłam focha i włączyłam kafe by dostać kubeł pomyj. Będą ciche dni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×