Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chciałabym być ładniejsza

Polecane posty

Gość gość

I zanim mnie zjedziecie od pustaków, uświadomcie sobie, że życie i walka z kompleksami, która i tak nie pomaga, nie jest przyjemne i przeszkadza w wielu rzeczach. Każdego dnia walka o to, żeby ta twarz jakoś wyglądała, masaże na nią, makijaż, odżywki do rzęs, próby zatuszowania nochala makijażem, wręcz konieczność malowania oczu, bo za małe i przyklapnięte i bez wyrazu (ale też tapety nie można walnąć, bo się gorzej wygląda) a jak się nie wyśpię to i tak niewiele mi pomaga, jest tragedia (a wstawać rano trzeba), ciągłe odchudzanie się (bo mimo niskiej wagi nie mieścisz się w spodnie i wyglądasz jak flak), ćwiczenie na siłowni (ale to akurat mi się spodobało) a i tak WIESZ, że za szerokich ramion, mało krągłych (ale równocześnie szerokich!) bioder, męskich nóg nie zmienisz w superkobiecą figurę, a jeszcze piersi tracisz przy odchudzaniu, których coś tam miałaś, i gdzie tu jest mniejsze zło.. Jest sporo takich rzeczy, a ta patrząc na dziewczyny tak sobie myślę, że wystarczyłoby wyglądać jak któraś z nich - wystarczyłoby mi zupełnie. Jest masa fajnych dziewczyn w PL, naprawdę nie byłoby trudno.. ale rysow twarzy i niezbyt ładnej figury sobie nie zmienię. Jak słyszę, że któraś z moich normalnie wyglądających koleżanek narzeka jak nie wiem, to mnie krew zalewa i mam ochotę jej powiedzieć 'dziewczyno, jesteś piękna.. nawet nie wiesz, ile osób chciałoby wyglądać jak ty'. chciałabym móc bardziej olewać swój wygląd, nie przejmować się i nie fiokować aż tak, ale się nie da. Próbowałam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A na ulicy wstydzę sie swojej twarzy jak cholera. Jak wstaję na studia i wyglądam jak wyglądam, to.. jestem załamana. A nawet o 7 ludzie wyglądają normalnie, a ja jak paskuda. Mam to po mamie, ona też jak się nie wyśpi to okropnie wygląda.. Czasem mam takie dni, że zmuszam się siłą do wyjścia z domu. Ludzie często mi się przyglądają i to czasem dłużej (niestety to akurat nie są moje zwidy) i jestem przekonana, że sobie myślą 'ale dziwną mordę ma ta dziewczyna'. Bo to, że patrzą na niby moją ładną twarz - nie ma opcji. Podobałam się paru facetom, ale urodę mam przeciętną. Nie ma czego oglądać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
współczuję ,że zbudowałaś poczucie własnej wartości li tylko na wyglądzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Raczej go nie zbudowałam. I tutaj nie chodzi o to, że jakbym była piękniejsza, to moje życie byłoby lepsze etc - mi WYSTARCZYŁOBY przekonanie, że moja twarz jest normalna - nie musi być piękna, bo to problemy w odwrotną stronę - i wtedy byłoby zupełnie ok. Sama widzę, jak mam lepszy dzień (rzadko) i myślę, że wyglądam znośnie - jak inaczej się czuję i jak przestaję maniakalnie myśleć o tej twarzy. Chciałabym być taka właśnie po to, żeby o tym zapomnieć i nie móc się tym aż tak zajmować - rozumiecie mnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie musieć tam miało być. Mnie naprawdę ZAMĘCZA to ciągle dbanie o siebie - ale muszę to robić. Nawet nie wiecie, jak ja potrafię wyglądać. Powieki mi opadają, gęba wielka (wystarczy kilka jedzenia większej ilości węglowodanów i juz zaczyna mi rosnąć..) etc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I nie pomoże żadne tłumaczenie - wygląd to nie wszystko. Sama widzę, jak się odwalę, założę obcasy, ładniej danego dnia wyglądam, zrobię starannie makeup - jak inaczej ludzie potrafią traktować i być milsi. Choć też wiadomo, że pewność siebie danego dnia też ma na to wpływ. W każdym razie nie mydlcie mi oczu, że o wygląd nie trzeba dbać - bo trzeba i to procentuje. A ja i tak akurat stroić się nie stroję ciągle, raczej rzadko (choć bardzo lubię elegancki styl, ale na ołówkowe sukienki mam niestety za krzywe nogi i grube łydki.. i brak tyłka, może się coś zmieni za jakis czas dzięki ćwiczeniom), może właśnie jakby figura pozwalała.. ale nie do końca pozwala, dlatego bardziej stawiam na tuszowanie niedoskonałości. To też mnie wkurza jak cholera, ale nie można mieć wszystkiego..może jeszcze jak trochę pochodzę na siłownię, to zrzucę tu i wyrzeźbię tu i ówdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczywiscie ze wyglad sie liczy, ale nie moze byc calym twoim zyciem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja na pewno jestem brzydsza od ciebie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
podaj gg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciagle zakladasz ten sam temat, ale do lekarza nie pojdziesz bo nie, a puchniesz jak nienormalna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakie ciągle? drugi raz.. I nie puchnę, bo po prostu mam taką strukture twarzy! Nawet jak się wychudzę, to dalej mam szerszą twarz. ale i tak jest niebo lepiej. Teraz robię masaże, które trochę pomagają, ale tylko trochę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Opadniete powieki i fakt, ze od kilku dni jedzenia normalnie robi ci sie wielka twarz sugeruje chorobe. Albo to tylko twoje urojenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Węglowodany, sol sprzyjaja odkładaniu sie wody w organizmie, to pewnie dlatego tak puchnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak nie kontroluję diety, to robi mi się bardziej puchata twarz. Ale fakt że te rzeczy sa niezdrowe, maja duzo soli etc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taką budowę oka mam od zawsze, tylko rzecz pogarsza się z wiekiem bo skórę nad nimi mam słabszą, widzę to wyraźnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to będziesz sama całe i chuj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja się nauczyłam żeby do nikogo się nie porównywać,zawsze znajdzie się ktoś ładniejszy/mądrzejszy/zabawniejszy itd., bo wizerunek człowieka to nie sam wygląd. Jestem sobą, mam swoje wady i zalety jak każdy, koniec kropka. Też robię wszystko żeby być lepszą wersją siebie zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz, ale nie można porównywać się z innymi! Jeśli dalej będziesz to robiła, to ZAWSZE będziesz czuła się gorsza. Skup się na sobie i tyle. W każdym jest coś wyjątkowego, odnajdź to w sobie, powodzenia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×