Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aurelia32

czy to alkoholizm?

Polecane posty

Gość aurelia32

Nie wiem czy jestem alkoholiczką. Lubię sobie wypić. Oststio coraz częśćeij mi sie to zdarza. Już nie tylko z mężem ale sama też sięgam po keliszek. Jednak staram sie pic tylko jakościowe trunki, lepszych marek. nawet teraz popijam sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aurelia32
raczej co? alkoholizm, czy nie? Jakajest definicja alkoholizmu, kiedy poznać że staję się alkoholiczką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyciągniesz się... Nie warto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedy szukasz wymówek, tłumaczysz się sama przed sobą i alko to jedyny sposób na relaks a co ma do analizy tematu fakt że wybierasz lepsze trunki ? czy alkohilik pijący tylko markowe koniaki jest lepszy od alkoholika pijącego najtańszą nalewkę ze sklepu ? już sama się usprawiedliasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aurelia32
kiedyś byłam biedna a teraz nieżle mi się powodzi i stać mnie na metaxę lub tequille to dlaczego mam nie próbować takich trunków? Mąż prowadzi firmę i pracuje do nocy więc czasem lubię sobie podegustować. Jednak chciałabym wiedzieć czy to alkoholizm albo jeszcze nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podobno alkoholizm zaczyna się od momentu kiedy nie możesz przestać go pić. Szczególnie kiedy czujesz się zdenerwowana, zdołowana i alkohol staje się lekarstwem na wszystko. Później każda okazja jest dobra. Wesoła też. Ja lubię wypić 2 drinki prawie co wieczór od prawie 20-dziestu lat. Prawie, bo są takie wieczory kiedy nie mam ochoty. I nigdy jeśli mam prowadzić samochód. Są wieczory ze znajomymi to wypiję więcej ale...moje drinki są słabe i nie zwalają z nóg. Zależy ile sobie serwujesz. Kiedy coś mnie zdenerwuje, szukam papierosa nie alkoholu. Wybór trunków zależy co się lubi a nie koniecznie ich "jakość". Ja nie piję piwa ani wina bo nie cierpię zapachu, ani smaku. Uwielbiam słodkie drinki (likiery i whiskey). Włosi (i nie tylko) piją codziennie wino do kolacji, jak i małe dzieci i jakoś w alkoholizm nie popadają. Tylko Ty wiesz czy pijesz dla przyjemności czy z musu. Zdrówko :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak nie potrafisz sobie odmówić to już jest alkoholizm. Gosc powyzej to też alkoholiczka. 2 słabe driny to pewnie na piecdziesiatkach, to masz 100 ml alkoholu, a to daje wyłączając te bezdrinkowe dni na pewno pol litra. Razy 4 tygodnie. Pani powyzej wypija 2 litry wóy miesięcznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jamnik w kieliszku
Autorko zrób sobie prosty test nie pij w ogóle przez tydzień. Jeśli będziesz rozdrażniona, nerwowa i będzie Ci brakować tego szumienia w głowie przed snem to znaczy, że masz problem. Jeżeli bez alkoholu będziesz funkcjonować jak zwykle to znaczy,z ę wszystko jest w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciezko jest uchwycic granice alkohol jest podstepny pierwsza oznaka jest chec wypicia alkoholu dla relaksu odprezenia ale to nie jest zle bo organizm jeszcze go nie potrzebuje mozna go niepic np dzisiaj wcale . Alkoholizm zaczyna sie wtedy gdy chec wypicia jest tak duza ze sama kupujesz alkohol wypijasz w tajemnicy i chowasz butelki pijesz go coraz wiecej ,pijesz go ciagami caly tydzien potem przerwa i potem na nowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćikkk
moja mama zaczynała od takich drineczków i kieliszeczków dla odprężenia wieczorami , potem też i w dzień bo fajnie szumi w głowie, dobry nastrój, co raz więcej i więcej i upijanie się do nieprzytomności, potem terapie i trzeźwienie potem znowu ciągi, chlanie na potęgę i tragiczny koniec, czyli śmiertelny w wieku 41 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćikkk
Ja dzisiaj mam 31 lat jestem 10 lat młodsza od niej gdy umarła, ale jak miała 31 lat to już wyglądała źle od alkoholu, fakt że też i paliła papierosy a ja wyglądam dziesięć lat młodziej niż mam bo rzadko piję i nie palę. To co się działo z nią to jest dla mnie największa przestroga i nie chcę tak żyć jak ona i tak skończyć. Ja nie potrzebuję alkoholu, żeby się zrelaksować, wiem, że to jest zgubne i tak na prawdę nie daje żadnego relaksu, co w tym relaksującego, jakieś otumanienie i senność. wolę sobie film obejrzeć albo pożreć się z kimś na kafeterii ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×