Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Vogue w glanach

Jak naprawić relaję z kolegą ?

Polecane posty

Temat znany,uniwersalny,błahy zdawać by się mogło wielu osobom. Poznałam pewnego faceta (nieistotne gdzie) dość dziwnie w realu zdawkowe cześć rzucone gdzieś w eter. Pięć miesięcy (bo tyle się znamy) dość intensywnego pisania na pewnym portalu(wszystkim pewnie dobrze znany). I jakoś od słowa do słowa,od spotkania do spotkania zaczęło mi na nim zależeć..Nie jestem dość wylewną osobą, nie obdarzam uczuciem każdego,napotkanego mężczyzny ale ten facet jest dla mnie wyjątkowy.Wielu spotkałam ich już na swojej drodze... Ale do rzeczy bo przydługich wywodów i to z obcej ręki nie każdemu może się chcieć czytać z należytą uwagą :) Tak się zapętliłam w tym swoim uczuciu,uzależnieniu od jego osoby,że zapragnęłam mieć go coraz więcej i więcej w swoim życiu.Napastowałam go smsami wiadomościami,spotkaniami.Poznawaliśmy się coraz bardziej i polubiliśmy (albo ja go polubiłam)!! Zaczęłam mu robić "jazdy" gdy on tak jakby zaczął wydłużać czas odpisywania nie mówię,że na błahe sprawy ale na takie kiedy potrzebowałam jego wsparcia czy zwyczajnego mistycznego słowa"będzie dobrze" . Wiem,ze to się śmieszne wydaje ale jakoś sobie pomyślałam,że on może też gdzieś zaczyna umiejscawiać mnie w swoim,życiu jako ważną jego część (bo w sumie trochę dziwne jeśli facet pisze z kimś tak intensywnie ). W czym jednak problem: otóż postanowiłam uzewnętrznić się ze swoich uczuć do niego,tak jak w sumie podejrzewałam było to uczucie jednokierunkowe...nie o to jednak chodzi tylko o to,że on strasznie negatywnie na to zareagował od tego momentu ciągle wymieniamy się oskarżającymi wiadomościami.I już nie mam siły się z nim kłócić to nawet nie o to chodzi,że ja chcę z nim być za wszelką cenę ale tak mi zwyczajnie zależy na nim,jak na przyjacielu czy wartościowej osobie..nie wiem już go przepraszałam wielokrotnie! Chcę się poradzić jak z rozwiązać ten konflikt,żebym mogła uratować tę relacje bo mi zależy zwyczajnie na niej !!! Pisać coś? nie odzywać się ? da czas do namysłu ? Jakieś sugestie ? Tak wiem problem jak w beverly hills sezon 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żebyś ty się analfabetko nie wiem jak nazwała to i tak nie sposób cie rozpoznać po twoich charakterystycznych błędach :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odradzam "napieranie" na kogoś, kto WYJAŚNIŁ, że nic do ciebie nie czuje. Zostaw tę znajomość i niczego na nikim nie wymuszaj. Okropna baba! Brrrrrrrrrrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Temat znany,uniwersalny,błahy zdawać by się mogło wielu osobą. :D osobą :D:D Pisze się osobom analfabetko :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×