Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Julciaaa

KLINIKA NOVUM kontynuacja topiku

Polecane posty

Gość Ja nic nie placilam.jestem w programie. Wydaje mi się ,że gdzies na stronie kliniki kiedys czytalam,że to koszt 200-300 zl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie placilam za aktywacje bo jestem w programie. Gdzieś na stronie kliniki czytalam,że koszt to chyba 200-300zl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość andzia100
Cześć dziewczyny U nas dobre wiadomości, wszystkie wyniki do punkcji prawidłowe i posiewy również :). Zgode od internisty już mamy, także czekamy na wizytę. Zdziwiłam się, bo pierwszy raz wizytę mamy w sobotę. Ja myślałam że lekarze nie pracują w soboty, przynajmniej nie na grafiku. Cały czas biorę zastrzyki, i Encorton i dobrze to znoszę, tylko niestety dużo jem :( Sylvia83 cieszę się, ze ładnie beta przyrasta :). Moga być bliźniaki :). A co aktywacji komórek to myślisz, ze jak my jesteśmy w programie to moglibyśmy dopłacić i też z tego skorzystać? Boję się trochę wspominać dr, bo jak on nic nie powie to nie wiem jak zaeraguje. Joahnaaa1 napewno uda się zbić tsh. Trzymam mocno kciuki :) Lillalu ja też brałam właśnie Marvelon i dobrze się czułam. Trzymam kciuki za wizytę, podejrzewam że torbiel zejdzie jak Ci tak dr powiedział :). Mi tak powiedział i zeszła. Tak sobie właśnie myślę, czy to za dobrze wszystko nie idzie teraz :(. Wprawdzie długo się to przełożyło, ze względu na ta zmianę moją, ale teraz idziemy jak burza i wyniki bardzo dobre , więc nie wiem. DORT14 niestety bez zastrzyków się nie obejdzie, ale uwierz każdy następny mniej czujesz a w końcu się przyzwyczajasz. Ja dzisiaj miałam 8 zastrzyk. Mi robi maż i jestem zadowolona, nie wiem czy sama bym zrobiła :) Trzymam kciuki za wizytę :)My juz niedługo punkcja pewnie to powiem jak było Justyna8604, Skarb_ik bardzo licze na to, ze zaraz znajda się miejsca i będziecie zaraz podchodzić :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andzia Nawet się nie zastanawiaj tylko uderzaj do dr.z ta aktywacja...... Nikt się o nas nie troszczy i nie rozczula nad kolejnymi porażkami... Ja tez przecież jestem w programie i nic nie doplacalam. Super, ze wyniki ok i ze za chwilę będziesz mogla startowac. Tak pracują w sobotę nawet dr.L pracuje klinika działa do ostatniego pacjenta tak jak apteka przy klinice. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orchidea1
hej dziewczyny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trzymajcie za mnie kciuki, bo tez mam torbiel, biore marvelon i w pon usg czy zniknela...brr, az sie boje,. bo juz o miesiac sie moja 2 proba przez to przesuwa! ciagle cos.... ale teraz staram sie myslec, ze bedzie ok!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DORT14
Andzia to będziesz krok przede mną więc jeśli możesz pisz Kochana jak będziesz po punkcji. Powodzenia i dużo spokoju!!! Kilka zastrzyków już brałam przed inseminacją, raz robił mąż (i to mi bardziej pasowało), innym razem robiłam sobie sama w pracy. Trzeba było się przemóc ;-) Jak mus to mus! Z tą pracą, to tak jak piszecie... różnie bywa... Szczególnie "gadanie" innych jest irytujące, ale są rzeczy ważne i ważniejsze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sylvia83 powiedz mi proszę, bo przeczytałam że tą aktywację komórek stosuję sie, jeżeli się wcześniej nie udawało zapłodnienie. I metodą ICSI, my chyba jednak będziemy podchodzić do klasycznego in vitro. U nas są problemy z jajnikami czynnikiem. Męża kilkukrotne wyniki bardzo dobre. Tak więc nie wiem czy to dla nas ta aktywacja komórek. Pozdrawiam Orchidea1 trzymam kciuki, żeby torbiel znikneła. Ale raczej powinna, mi znikneła :). A ty jesteś w programie? Jak możesz przypomnij czemu pierwsza próba się nie udała? DORT14 ja też uważam, ze mąż robi najlepiej zastrzyki :) Tak to już jest kochani są :). Teraz tylko te 7 dni do wizyty czas szybko zleci . Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andzia! jestem w programie, tylko 1 proba była w innej klinice, 200 km od Warszawy. Przenieslismy sie do Novum teraz. Jestem ponoc dosc trudny przypadek...;) mam hashimoto, insulinoopornosc, niskie amh (0,7), zle sie stymulowałam, dostawałam uczulenia na 1 zastrzyk, wyprodukowałam tylko 2 komorki, 1 sie zapłodniła...zarodek byl 4B, podany w 2 dobie, niestety sie nie udało....Moja immunolog kazała Nam zmienic klinike na bardziej doswiadczona i posłuchalismy sie Jej! i tak jestesmy w Novum...i nie zaluje ani chwili, jestem pod wrazeniem profesjonalizmu, podejscia do pacjenta. Juz na poczatku listopada byłaby 2 próba, dr uznał, ze czas gra role u nas....ale ta torbiel nieszczesna....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez mysle o aktywacji komorki...jak tam mało produkuje....to moze to jakas szansa? zeby ta 1 pobudzic? zapytam lekarza....Jesli nic nie wyprodukuje to wypadamy z programu....wtedy prywatnie bysmy na cyklu naturalnym zrobili podejscie. Ale narazie mam nadzieje ze chociaz ta 1 komoreczke sie uda:) Przed IVF robilismy 5 IUI., 1 proba było ICSI.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andzia Tak my mieliśmy tylko ICSI ze względu na azoos*****e. No i kilka prób mamy za sobą, nieudanych. Dr.L bez żadnego problemu się zgodził. Zapytać możesz a na pewno nic na tym nie tracisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joahnaaa1
Stare forum trzeba chyba oficjalnie zakończyć :-/ nie ma sensu tak skakać z postu na post :-( tam będzie nasza wiedza i historia staraczek a tu będzie się nowa historia tworzyć sie o samych dobrych zakonczeniach :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też jestem tu... tam jest cały czas coś nie tak... W tym tygodniu się okaże, czy przystępujemy teraz, czy po nowym roku... mam stresa... ale tłumaczę sobie, że bez sensu... bo jak nie, to będę miała przynajmniej spokojne święta i sylwestra... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DORT14
Dokładnie! Spokojne święta i Sylwester to bezcenny czas... Ja, jeśli faktycznie dojdzie do transferu, będę siedzieć jak na szpilkach pod koniec grudnia... Sylvia - jak się czujesz? Kiedy wizyta i USG potwierdzające? Jak właściwe liczy się tygodnie ciąży uzyskanej dzięki in vitro? Ja staram się pozytywnie nastrajać... choć różnie mi to wychodzi ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewczyny! ja sie dzis podłamałam...bo ciągle cos nie tak.... Poszlam dzis na usg w swoim miescie, zeby zobaczyć co z torbiela...znikneła, ale mimo antykoncepcji pojawiła sie w drugim jajniku??? wiec tabletki na mnie nie działaja....jakiś obłed!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość InnaJAInny TY
Refleksa...felieton? Za pozwoleniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość InnaJAInny TY
,,Żadna Śnieżynka nie chciała ze mną zostać’’ Jest jedna taka sprawa o której niedawno zrobiło się głośno. Mówi się o niej w mediach, piszę się o niej w Internecie. Temat zaistniał wraz projektem dofinansowania tej sprawy przez państwo. Czy wiecie już o czym mowa ? Słowo śnieżynka nic mi nie powiedziało, jedyne co przyszło mi do głowy to przepiękny zimowy płatek. Skrzący się i srebrzysty w sklepowych witrynach. Dziś nie widzę tego świątecznego obrazka, przysłania go nowy wizerunek śnieżynki. Wpis znalazłam na jednym z for internetowych, na którym trwała żarliwa wymiana zdań pomiędzy zwolennikami In vitro a jego przeciwnikami. Tak to już jest, że sprawy które nas nie dotyczą wydają się dalekie i mało ważne. Sama nie wiem, dlaczego czytałam dalej. Chyba chciałam dowiedzieć się o co chodziło z tymi śnieżynkami. Czytałam dalej, zdanie po zdaniu, wpis po wpisie i tak doszłam do ostatniej strony. Przyznam, że bardzo szybko zaczęłam pomijać niektóre z wpisów przeciwników in vitro. Były okrutne i obrzydliwe. Dzieci szatana, owoce grzechu to tylko niektóre z tych bezdusznych wpisów. Skończyłam czytać i przeniosłam się na kolejne forum, tym razem bardziej specjalistyczne. Minęła godzina, pożniej kolejna i kolejna, aż w końcu potok łez wylał się na rozgrzane policzki. Zrozumiałam czym są śnieżynki, to nie żadne srebrzyste płatki śniegu tylko ludzkie marzenia i nadzieje. Zamrożone zarodki. Miałam już określone zdanie na temat In vitro, bo według mnie każdy ma prawo do posiadania dziecka. Jeśli metody naturalne zawiodły to dlaczego nie skorzystać z szansy jaką daje nauka. Mną również targały sprzeczne emocje kiedy padało pytanie o te niewykorzystane zarodki. Tutaj często brakowało mi argumentów, ale szczerze mówiąc nigdy nie wdawałam się w żadne dyskusje na ten temat. Historia dziewczyny, która pisała o śnieżynkach była jedną z wielu. Wszystkie łączyło pragnienie zajścia w ciążę. Wszystkie łączył ból i zmagania z przewrotną naturą, własnymi słabościami i kosztami In vitro. Czy ktoś z Was zastanawiał się ile to w ogóle kosztuje? Mowa o 16 tysiącach złotych. Mało? Dużo? Ile kosztuje macierzyństwo? Nawet nie podnoszę tematu niesprawiedliwości jaką czują kobiety, które chcą a nie mogą patrząc na te, które mogą a nie chcą. Nie napisze o tych wszystkich przepłakanych nocach, męczących pytaniach rodziny czy to już przyleciał bocian. Jest tego tak wiele, że nie starczyłoby mi ani miejsca ani czasu. Jakieś refleksje? Bo jeśli myślicie, że ten tekst jest o śnieżynkach to proszę przeczytajcie go raz jeszcze. Warto wiedzieć o czym się mówi, zanim decydujemy się zabrać głos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też byłam wczoraj u swojego gina i nie ma torbieli... ufff! Jutro wizyta w novum, ale nie napalam się jeszcze, bo po ostatnich wydarzeniach to niczego nie mogę być pewna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
innaJainnyTy Cyt." Jednak nie chciała zostać ze mną żadna sniezynka" widnieje w mojej stopce od maja 2012r. Każda z nas inaczej może nazwać swoje zamrożone zarodki.jedne dziewczyny mają pingwinki inne mrozaczki.ale wszystkie tutaj wiemy o co chodzi. Jak zwał tak zwal to są nasze malenstwa.:) Kiedyś ktoś napisal do mnie na fotum,że ujął go tak ten wpis, ze postanowił/a wykorzystać do jakiejs pracy pisemnej to okreslenie "sniezynka". Pozdrawiam wszystkie mamusie te ktore maja juz baby przy sobie i te na które sniezynki jeszcze czekają na zimowiskach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Orchidea... przytulam mocno... może jeszcze zniknie, jak duża jest? (Dziewczyny mam propozycję... opiszcie swoją historię w stopce, po krótce, jak u mnie.. to łatwiej nam się będzie porozumiewać)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny piwiedzcie jak wygląda pierwsze usg, dopochwowo czy przez brzuch. Moze glupie pytanie dle nie ktorych ale nie wiem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lillalu Ja chciałam zaktualizowac swoją stopkę bo od 2 lat troche mi doszlo tych prób ale znów nie wiem jak, zapomniałem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sylwia, po zalogowaniu na górze klikasz na swoją nazwę i masz "edytuj profil". Jeśli chodzi o wizytę, to jest przezpochwowo, u mnie doktor zapytał, czy zawołać męża... i mój przyszedł i oglądał serduszko :) tyle że u mnie serduszko było na kolejnej 35 dpt. na 25 dpt była tylko kropka, dostaliśmy zdjęcia, mąż nie wchodził...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja mam takie pytanie: ile dni po odstawieniu antykoncepcji miałyście krwawienie? Ja już dziś 3 dzień i na razie nie ma... mam nadzieję, że dziś ruszy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny : Orchidea1 przykro mi z powodu torbieli :(, ale może będziecie mogli podejść z ? Albo tak jak nam lekarz mówił, że mogą ja przekuć przed in vitro. :). Myślę, ze jak mało produkujesz to dla was ta aktywacja komórek będzie dobra. Sylvia83 nie jestem pewna, ale wydaję mi się że pierwsze jest dopochwowo. O której masz wizytę? Lillalu trzymam kciuki za wizytę. Torbiel znikneła, więc musi być dobrze :), bo rozumiem że pozostałe wyniki dobre? DORT14 no jak my będziemy podchodzić, to też pewnie na początku grudnia, więc tez nerwy przed świętami :). Dziewczyny jak to jest jak teraz mam pierwszą częśc długiego protokołu,to przez ile czasu będe w drugiej części brała zastrzyki? Bo policzyłam , że zostanie mi do soboty do wizyty jeszcze 5 zastrzyków. Czyli, że jak w sobotę dostaniemy kolejne zastrzyki to tylko na 5 dni? :) Pozdrawiam wszystkie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andzia DORT Wizyta dzis o 15.00 jeszcze nigdy się tak nie balam.nawet przed pierwszą punkcja tak nie przyzywalam. Brzuch ciągle pobolewa a moze to ze stresu :( Lillalu Zdaje sobie sprawę,że dziś 25dpt moze byc za wcześnie na ♥ Dzięki co do zmiany stopki.w wolnej chwili ją poprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×