Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Adopcja z litości?

Polecane posty

Gość gość

Moja mama zrzekła się do mnie praw gdy się urodziłam. Przygarnął mnie wtedy lekarz, który zajmował się moim leczeniem ponieważ urodziłam się chora. Dziś jestem studentką na drugim roku, a moje życiye to same niepowodzenia.. Nie wiem po co się urodziłam ale wiem, że niepotrzebnie.. Najgorsze jest to, że powiedzmy ojczym chyba przygarnął mnie i zaopiekował się mną z litości.. To taki mądry, wykształcony człowiek na wysokim stanowisku i z wieloma osiągnięciami i tytułami, a ze mnie sierota i zero.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
weź przestań twój tatuś ma pełno kasy studiujesz nie jesteś zerem ludzie są w gorszej sytuacji ciesz się że masz ojca bo inne dzieci trafiają do domów dziecka i schodzą przeważnie na złą drogę a jak nie to klepią biedę masz szczęście ale jesteś tak ograniczona że tego nie widzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w bidulu byłoby Ci lepiej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestes głupia szmata. Nie opowiem ci o moim przesranym dzieciństwie i o tym jak marzyłam zeby mnie adoptowal ktoś inny. A ty marudzisz. Qrwa. :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale dlaczego tak uważasz, czujesz się niekochana?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie byłoby mi lepiej ale tak właściwie to po co ja mu byłam? On nawet nie ma swojej rodzony, żony, dzieci.. Jest pochłonięty nauką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt mu dziecka nie dal o tam, dowiedz się jak się trzeba natyrać przy adopcji i bądz wdzieczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wymień choć trzy 'niepowodzenia'? Gdyby chodziło wyłącznie o litość, nie brałby na siebie takiej odpowiedzialności, jak wychowanie dziecka. Co studiujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no przecież ma rodzinę :) i na dodatek nie musiał z niczego rezygnować... a wygląda na nieszczęśliwego? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie czuję się tak właśnie wręcz przeciwnie.. On często szuka ze mną kontaktu, poświęca mi czas i uwagę.. Wspólne jedzenie obiadów, wakacje itp.. Przytula, mówi, że kocha.. Ale tak naprawdę po co takiemu człowiekowi jak jemu sierotka..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to masz wytłumaczenie nie miał żony sam sobie urodzić nie mógł ty się nawinęłaś miał kase i warunki to sobie cię wziął może miał problemy z kobietami może ich nie lubił może bezpłodny był się ciesz że cię wziął na pewno cię kocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I dlatego właśnie nigdy nie adoptuję dziecka, choćby zdychało z żalu.Jeszcze nie spotkałam się z przypadkiem, gdy adoptowany człowieczek potrafiłby okazać jakąkolwiek wdzięczność, że ktoś przewrócił całe życie swoje, swoich bliskich, do góry nogami, zmieni/ł wszystkie nawyki, dorzucił sobie cztery razy więcej odpowiedzialności i obowiązków, i przez 20 lat był na każde zawołanie. Zawsze to jest wielkie poczucie krzywdy, że nie jest się ze swoimi biologicznymi rodzicami, którzy na pewno są wspaniali, skoro potrafili kopulować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadzam się. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takie właśnie są bachory porzucone, niewdzięczne i wredne.Szkoda, że cię adoptowal, powinnaś gnić w bidulu, bo widać, ze masz paskudne geny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Biologiczni rodzice mnie nie chcieli, choroba, przez cały okres edukacji podstawówka, gimnazjum, liceum i teraz studia nigdy nie miałam przyjaciół takich bliższych, zawsze byłam obojętną znajomą, dużo bym mogła wymieniać.. Studiuję medycynę dlatego, że mój ojczym mi bardzo imponuje i mnie interesuje to czym on się zajmuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno, stuknij się w głowę(byle czymś gumowym i mięciutkim bo jeszcze sobie pogorszysz). A po co ludziom ich własne dzieci? Jakie mają z tego korzyści? Więcej czasu? Więcej pieniędzy? Wygodę? W obecnych czasach nawet mając 10 dzieci nei mozesz liczyć na jakąkolwiek pociechę na starość. Ludzie mają dzieci bo CHCĄ. Chcą być komuś potrzebni, opiekować się kimś, stworzyć prawdziwą rodzinę. A są wśród nich ludzie, którzy potrafią odsunąć na bok instynkty, i nie jest dla nich priorytetem, czy ta istota ludzka, którą obdarzają uczuciem, pochodzi z takiego a nie innego plemnika. Tak samo jak nikt nie płodzi ani nie rodzi dziecka z powodu litości, tak nie jest ona powodem adopcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szkoda człowieka, że tak się poświęcił dla ciebie, bo niewartatego jesteś. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ja go kocham i jestem mu bardzo wdzięczna za wszystko, może źle się wyraziłam ale chodziło mi o to, że nie chciałabym być dla niego ciężarem, obowiązkiem i problemem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szkoda ze ciebie nie porzucili. Jak można byc tak jadowitym.. dziewczynie potrzeba psychologa bo to ze ją porzucono dla niej równa się z tym ze jest nikim, tak samo jak wyrzuca się śmieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty go kochasz on cię kocha normalnie git a teraz idź się uczyć żeby zostać dobrym lekarzem i pomaga innym ludziom w między czasie poszukaj sobie męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skąd uczucie, że jesteś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każde dziecko jest dla swojego rodzica obowiązkiem, ciężarem i problemem :) Większość rodziców nie miala komfortu zdecydowania, czy są na ten problem gotowi. Po prostu dzieci im się urodziły i musieli być gotowi. On będąc osobą mądrą i wykształconą, znającą życie i widzącą niejedno, zdecydował się na rodzicielstwo w pełni świadom wszystkich ograniczeń, praw i obowiązków, jakie się z tym wiążą. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z braku wiary w siebie i niskiej samooceny? Z takiego poczucia, że skoro nigdy nie miałam przyjaciół czy nawet bliższych znajomych i z tego faktu, że biologiczni rodzice mnie nie chcieli czuję się bezwartościowa i ciężko mi pojąć, że taki człowiek jak on.. Mądry, wykształcony, na wysokim stanowisku, z tytułami, ktoś kto jest takim autorytetem mógł zechcieć taką sierotę jak ja..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A wyleczył Cię chociaż?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro jest taki mądry i dobry, to zapewne jest też zdolny do miłości. Chciał Cię kochać, pokochał. Jesteś dla niego ważna. A może właśnie byłaś dla niego szansą na rodzicielstwo, a nie problemem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, chociaż będę musiała przyjmować jeden lek już do końca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenkaxxxxx
powinnas być wdzięczna ze mialaś normalne dzieciństwo :) pozdrawiam ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoi biologiczni rodzice nie zechcieli cię ZANIM byli w stanie określić, czy jesteś wartościowa czy bezwartościowa. Małe dziecko jest jak czysta karta. Oni cię nie chcieli bo nie byli gotowi na rodzicielstwo - bo sami byli psychicznie dziećmi, kierującymi się wyłącznie egoizmem i wygodą. Cała reszta problemów jest spowodowana tym, że nie zadjesz sobie sprawy z powyższego, i nie chcesz sobie z tego zdawać sprawy. Czy tak mądry i wykształcony typ jak twój ojciec adoptowałby cię, gdyby były przesłanki mówiące że jesteś nic nie warta? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On cie kocha, nie jesteś dla niego żadnym ciężarem. Kup mu czasem jakiś prezent, docen to robi dla ciebie to nie będziesz się tak czuła. Ja mam matkę która jest gorsza od każdej obcej kobiety, ojca kocham a do niej nic nie czuje. Nic dla mnie nie zrobila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja ogólnie nie chciałabym ich poznać.. Nigdy się jakoś nie zastanawiałam nad tym jacy oni są. Porzucili mnie czyli mnie nie chcieli, po co mam zabiegać o kogoś kto mnie nie chce? Ale taki sam w sobie fakt bycia porzuconym jako małe dziecko.. Co do mojego tatusia to on bardzo mi imponuje, jest moim wzorem do naśladowania, uwielbiam jego głos, uwielbiam słuchać go i mogłabym go słuchać godzinami.. Tylko ciężko mi zrozumieć że mogło mnie spotkać coś tak dobrego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×