Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

SZCZENIAK

Polecane posty

Gość gość

Witam, jestem właścicielką dwumiesięcznego szczeniaka- mieszańca labladora i setera irlandzkiego, pies jest bardzo ogarnięty, rośnie i ogólnie ok ale.... wychodzę z nim jedynie pod blok, trochę pobiega, pobawi się a kiedy zapinam go na smycz (to nie jest problem) chce pójść chociaż kawałek na spacer żeby stopniowo mu wydłużać trasę ( mieszkamy niedaleko rzeki więc jest gdzie chodzić z psem) zaczyna się opór, nie chce nigdzie iść, kładzie się na ziemi lub nawet jeśli już idzie to znienacka się położy i tym samym kawałek przejedzie na brzuchu :/ nie miałam nigdy takiego problemu z poprzednim psem dlatego nie wiem co robić. Pies jest wzięty ze wsi ale już miesiąc jest w mieście, myślę że z hałasem już się oswoił więc gdzie problem? pomożecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lenie są i wśród psów jak i wśród ludzi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może spróbuj odwrotnie? Najpierw idźcie nad rzekę, kiedy on jeszcze nie jest zmęczony, a potem dopiero niech hasa pod blokiem. Zaznaczam, że rozumuję jak laik, nie jestem treserem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moim zdaniem to leniwe bydle jest i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćula
trzeba sprawić by spacery kojarzyły mu sie z przyjemnoscią tzn nie dawaj mu w domu smakołyków i nie nie baw sie z nim w domu , rób to na spacerach ,zmiany zobaczysz po około tygodniu , oby tylko pogoda dopisywała bo będzie cie męczył o te spacery non stop:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokładnie tak, jak pisze osoba powyżej, piesek musi widziec związek przyczynowo-skutkowy, czyli spacer = smakołyki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wydaje mi się, że powinnaś zapytać jakiegoś behawiorystę. Albo kupić psiakowi jakieś smakołyki, zeby zachęcić go do chodzenia (http://www.interzoo-adam.pl/ - ja zawsze tutaj kupuję jakieś przysmaczki) i tak spróbować. Nie mam zupełnie pomysłu, czemu nie chce psinka wychodzić. Moze się po prostu jeszcze boi. Moje psiaki to nigdy się nie mogły doczekać spaceru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podobnie jak moje. Nigdy nie miałam problemu z tym. I co dziwniejsze, na kąpanie (http://www.fryzjerpieskow.pl/) też jeździły bardzo chętnie. Pewnie jeszcze potrzebuje czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×