Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pseudonimpseudonim

moja tęściowa mój mąz..

Polecane posty

Gość pseudonimpseudonim

witam wszystkich nie wiem czy ktoś przeczyta ten post, czy ktoś odpisze ale mam potrzebę wypisania całej złości jaka we mnie siedzi. otóż problemem jest teściowa powszechny problem młodej synowej.. otóż mieszkam u nich 3 lata a po roku zrobiliśmy sobie z garaży osobny aneks kuchenny, łazienkę, po ślubie jesteśmy 4 miesiące. odkąd mamy "swoje" teściowa ciągle wpada do nas z garem swojego obiadu.. wygląda to w ten sposób wchodzi bez pukania, mówi do męża daj mi garnek jakiś czysty to przyniosę ci coś. taka sytuacja była np. w piątek wpadła kiedy moja pieczeń w piekarniku potrzebowała 15min a ona przynosi mężowi gar grochu z kapustą. to jest jedna z sytuacji .. teściowie mają swoje podwórko swój garaż a my mamy osobno z drugiej połowy domu, często widzę ją za oknem i zastanawiam się czego tam szuka ( wiem że to jej posesja i może sobie chodzić bo to jej)ale później he he po miesiącu zobaczyłam śliczne kwiatuszki posadzone po długości podwórka " z tej mojej strony" które zajęły mi całe miejsce parkingowe mojego samochodu:/ ?? albo jej pomoc jak myje mi mój taras, albo kiedy wchodzi i bierze z wieszaka kurtkę mojego męża bo chce mu zszyć dziurę co mój mąż skomentował , że mi się nie chciało więc czego się czepiam kiedy ona tak pomaga!! nie wiem czy jestem jeszcze zdrowo umysłową osobą bo ciężko jest gdy ktoś wchodzi butami w twoje życie a ty nic nie możesz zrobić.. maż to maminsynek, teściowa to kobieta zdradzana przez teścia a ja w tym wszystkim jestem już wrakiem człowieka, już nie robię awantur, ściskam cała złość w sobie i nie pytam o rady co zrobić ,co zmienić. ja chce wiedzieć co zrobić żeby było mi łatwiej to znieść. ostatnio pogadałam sobie z teściową tak od serca, wygadałam się o swoich problemach z jej synem, że mi nie pomaga w domu , że ciągle siedzę przy garach on tylko bałagani(obydwoje pracujemy) to mi powiedziała żebym przestała gotować bo przyzwyczaiłam go do dobrego i że wtedy on też mi coś pomoże , żebym ewentualnie zrobiła sałatkę a on ziemniaki to wyszło tak, że w domu nie było obiadu , były kłótnie a mąż jadł jej obiad. mam dość .mam 28 lat i chce już świadomie mieć dziecko ale mam jakaś chol erną traumę bo boję się ,że moja dominująca teściowa(pracująca na wysokim stanowisku)przekłada rozkazywanie do domu wyrwie mi to dziecko swoimi rządami z rąk.. naprawdę zastanawiam się nieraz gdzie uciec, zastanawiam się kiedy przestane cokolwiek czuć do męża przez teściową bo albo wyląduje w wariatkowie albo zostanę alkoholiczką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a dobrze ci tak! to kara za wpieprzanie do cudzego domu i zakładanie w nim rodziny - wcale mi cię nie żal!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Współczuję :< Ale niestety tak to jest jak się u kogoś mieszka ;/ Planujecie może kupno jakiegoś mieszkania, budowę domu? Bo o tym nie napisałaś. Czy będziecie mieszkać u teściowej cały czas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudonimpseudonim
kara do wpieprzania się do cudzej rodziny?? tysiące młodych małżeństw żyje w domu teściów na jednej kuchni, niektórzy pietra sobie robią i mijają się na schodach. ja za własne pieniądze z facetem wyremontowaliśmy sobie tak żeby było osobno jak to nie brzmi. ale co racja to racja to jest kara!! mogliśmy kupić mieszkanie w bloku a my woleliśmy DOM i mamy ale nie pomogłaś mi../

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słabo... ;/ Swoje to jednak swoje, nie musisz się wtedy nikomu tłumaczyć i żyjesz jak chcesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesteś u teściowej to się dostosuj, zawsze możesz wrócić skąd przyszłaś, gołodupcu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisala ze wyremontowala to za swoje pieniadze, wiec chyba jednak nie jest takim golodupcem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudonimpseudonim
tysia93 teraz juz to wiem , że swoje to swoje a ja sama wyszłam z inicjatywą żeby przebudować dom aby nie korzystac z kuchni teściowej i zrobić sobie własną.. mieliśmy oszczędnosci a raczej ja miałam 20tys dałąm swoje dobralismy 20 i wyremontowaliśmy .. nie stać było nas na swój dom , kupić działke bałam sie kredytu na 25 lat tym bardziej , że nie bylismy małżeństwem . Byłam pewna,że jestem u "SIEBIE" a po remoncie moja teściowa weszła do mnie i pielgzymki wprowadzała mimo że siedziałam na kanapie oprowadzała swoją znajomą mówiąc zobacz jak mój syn sobie zrobił..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem... A przed ślubem też się tak zachowywała czy nagle coś jej odwaliło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudonimpseudonim
teściowa zawsze była osoba narzucajaca swojeracje ale z biegiem czasu myśląc to zaczeło sie gdy się wprowadziłam , najgorzej było kiedy przez rok mieszkaliśmy razem i ja ze swoim dzielilismy pokoik u niej. kiedy gotowałam cos w jej kuchni, wtracała się i zmieniała mi obiad. teściowa jest osobą bardzo dominującą jak wcześniej wspomniałam jej mąż od 6 lat ja zdradza a ona szuka wsparcia w swoim synu, robi gesty wobec niego typu przytula go przy mnie, albo snuje, że pojada razem do włoch czy gdzieś tam:/ gdy wychodzimy razem na tą samą imprezę typu wesele komunia to przychodzi po jego ubrania żeby mu wyprasować..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×