Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nie popisałem się... rozczarowałem ją...

Polecane posty

Gość gość

Drogie Panie. Proszę o szczerą odpowiedź, nawet jeśli miała by być bolesna! Po kilka miesiącach znajomości (prawie przyjaźni) poszliśmy do łóżka - po dość mocno zakrapianej imprezie, ale przecież zrobiliśmy to świadomie. Tak bardzo chciałem, żeby ta noc była wyjątkowa, a niestety nie popisałem się... :( Tak bardzo się zestresowałem sytuacją, że miałem problemy z erekcją. Wcześniej nie zdarzało mi się to często, prawie nigdy. Może to dlatego, że bardzo zależy mi na niej i w grę weszły uczucia. W rezultacie pokochaliśmy się tylko parę minut, nie doszedłem. Większość czasu starałem się nadrabiać oralnie, myślę że było jej wtedy przyjemnie. Niestety, gdy już wróciła do domu napisała mi, że to był błąd, że nie powinniśmy tego robić, że lepiej jak będziemy po prostu przyjaciółmi. (Jesteśmy dorośli, jeśli to ma znaczenie.) Proszę, poradźcie, czy jest jakaś nadzieja, jakaś szansa by to naprawić, by spróbować jeszcze raz? Jak mam z nią porozmawiać, żeby nie wyjść na desperata i nie spalić się do końca? Cenię sobie jej przyjaźń ponad wszystko i jeśli tak ma być to zaakceptuję to, ale nie jest to scenariusz, który bym sobie wymarzył! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rób jak uważasz! Twój problem twoja decyzja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idiota ..jak mozna robić to z przyjaciółką?s

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idiota ..jak mozna robić to z przyjaciółką?s

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysle ze dla niej seks jest zbyt wazny zeby mogla z tobą byc, lepiej daj sobie spokój, tak ja to widze a mialem wiele kobiet i wiem jak one patrzą na tą sfere zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale jej raczej nie chodzi o to czy ty byłeś super w tym łóżku czy nie ale o to, że w ogóle całą sytuacja była błędem, po alkoholu ma się średnią mozliwość dokonywania dobrych decyzji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
menscy znafcy :P debatują

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ja podobno jestem dobry w łóżku. Potrafię kochać się długo i na różne sposoby, bardzo lubię seks i mam temperament. Tutaj mi nie wyszło, akurat tutaj :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wyskoczyla, s idiotka, s i medrkuje, s :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może Cię unika przez aspekt emocjonalny tej sytuacji, a nie dlatego, że jest rozczarowana. Jeśli jesteście przyjaciółmi to może się boi to zmieniać. Sam musisz określić czy to ma być przyjaźń czy związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kobieta zareagowała jak furiatka. na twoim miejscu bym kobietę zmienił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko nie idiotka..piszę tak bo nie potrafie sobie wyobrazic jak mozna posunąć się do tych rzeczy z przyjacielem?sex wymaga blizszych relacji,przyjazń to za mało.s

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli chodzi ci o "bliższe relacje" w takim sensie, że chodziliśmy za rękę, pojedyncze pocałunki, niejednoznaczne spojrzenia to już od dawna nam to towarzyszy. Nawet nasi wspólni znajomi to zauważają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak ci sie podoba to sie z nia umow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakie blizsze relacje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pocałunki w przyjazni też są zbyt daleko idące bo to już bliski kontakt,nawet trzymanie za rekę,co innego przywitanie ,podanie dłoni ,czy krótki kontakt wzrokowy.s

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najpierw jest przyjazn a potem milosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale w ogóle o co chodzi s.? Mnie nie interesuje tutaj definicja przyjaźni, czy aspekty "wypada/ nie wypada", tylko sytuacja!? Czy mogę jakoś to naprawić, by spróbować jeszcze raz? Jak to zrobić? ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedz jej to, co nam. Ze sie spiąłeś, ze za bardzo Ci zależało i dlatego wyszlo...srednio. Zapytaj, czy moglibyście spróbować ponownie, ale juz bez calej tej spinki, powoli, etapami. Badz pewny siebie, męski, ale nie chamski. Niemniej nie wycofuj się teraz, bo do tego samego etapu juz nie da sie wrócić. Walcz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję. Tak zrobię! Boję się odrzucenia, ale jak nie zaryzykuję to nie dowiem się i będę żałować do końca życia. Czyli jak mnie odrzuci teraz to nie ma już szans, że może kiedyś znów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
myślę że gość z 15.54 ma rację.s

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To, co masz teraz, to punkt zwrotny. Albo wykujesz z tego związek, albo. ..nic nie zostanie z tzw.przyjaźni (bo skoro doszlo do seksu, to trudno o znajomość, w której przynajmniej jedna ze stron nie myśli o ponownym zbliżeniu). Jesli kompletnie jej nie pociągasz, to dupa. Nie przeskoczysz tego. Ale jesli cos iskrzy, a zwyczajnie srednio poszlo przez nerwy, to masz spore szanse na nadrobienie tego. Ale nie bądź teraz cierpliwym wrażliwcem, który wycofa rękę z jej uda, kiedy ona tylko chrząknie ;) Masz być pewnym siebie, masz jej patrzeć prosto w oczy, masz szeptać świństwa do ucha, nie odstępuj jej! W tej grze nie bierz jeńców. Albo wygrasz, albo...nie jesteście dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobry w lozku jestes no bardzo jak ci nawet nie stanol , rozczarowales ja pomyslala ze ciebie nie podnieca , porazka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hei..ktoś zapytał o co mi chodzi?..otóż kiedy czytam o łóżku i przyjaźni yo tak jakby raczkującemu niemowlakowi kazać od razu chodzić lub co nawet dalej...biec w maratonie.jeztistot a rożnica pomiędzy xaawansowaną relacją a pr,yjaźnią.s

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sorry za to pismo,ale cos mi ręka drętwieje.s

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×