Gość gość Napisano Listopad 25, 2014 Mam 27 lat, brat 28. Ja mieszkam z chlopakiem w innym mieście, brat z mamą w domu rodzinnym. Nie ma stałej pracy, dorabia sobie i pomaga w gospodarstwie. Nasz ojciec nie żyje. Od dobrych kilku lat jego zachowanie wobec mnie i mamy jest karygodne. Przyjeżdzam do domu raz w miesiącu. Poniża mnie, wyzywa od kurew i dzieek, wrzeszczy, rzadko kiedy powie coś normalnym tonem. On tak naprawdę tylko krzyczy. Nigdy nie powie np. proszę zamknij bramę tylko: kurwa rusz dupę i idź zamknąć bramę. Ciagle krytykuje, twierdzi że nic nie umiem zrobić. Czasami nadużywa alkoholu. Po pijaku stracił prawko. Do mamy odzywa się podobnie. Ona już to olewa i mówi że ja mam olać. Ale nie potrafię. Ile razy już płakałam przez niego, nie zliczę. Jest inny w stosunku do znajomych, dodam. Obecnie z powodu choroby mamy jestem w domu, jestem w dołku bo mam go dość. Zagroziłam mamie, że nie przyjadę na święta bo nie bede łamać się opłatkiem z kimś, kto mnie wyzywa od najgorszych. Czy ktoś kiedyś przeżył coś podobnego? Nie wiem, co robić. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach