Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

problemy w zwiazku

Polecane posty

Gość gość

Witam, wpis bedzie troche dlugi ale jesten zdesperowana wiec pusze tutaj. Prosze mnie nie krytykowac ze jestem glupia malolata jak ti czesto sie zdaza. Chodzi mi obmoj zwiazek jestesmy z chlopakiem 3 lata a znamy sie nie cale 5. Nasz zwiazek byl bardzo burzliwy i ogolnie zaczelismy wychodzuc na prosta jak zaczal wspominac o zareczynach. Jestem typem ktory od zawsze marzy o piejnych zareczynach slubie z bajki wiec zaczelan o tym myslec ze chcialabym aby to juz nastapilo ale jakos 3miesiace pozniej okazalo sie ze ... Moj ukochany sie ze mnie nabija ze to byly zarty. Troche glupie... Bardzo mnie tym zranil poniewaz cale wakacje tlumaczyl ze tyle pracuje bo musi na piersciibek zbierac mysle ze wiekszosc z was by sie nakrecila. Kolejna sprawa to boli mnie jak widze osoby mlodsze ktore po krotszyn stazu sie zareczaja a my ciagle nic... Czuje ze przez to oddalan sie od niego bo przeciez nie powien mu prawdy bo najgorsze co mozna zrobic to upomniec sie o zareczyny. I tu nie chodzi o pierscionek status na faceboooka czy inny lans poprostu czuje ze po tym czasie potrzebuje jakiegos zapewnienia i kroku dalej. Slub moze poczekac. Powiedzcue czy to moze ze mna nie tak? Moze to mi cos na psychike sie rzucilo? Przepraszam za brak znakow ale pisze z telefonu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile macie lat? jak dowiedziałaś się że żartował z pierścionkiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie zastanawia co mam rozumieć przez "burzliwy związek"? Bo ja takowych nie trawię. Związek (dla mnie) to związek z osobą z którą się wzajemnie szanujemy, kochamy, potrafimy dojść do porozumienia bez poczucia wyrzeczeń czy "ujmy na honorze", nie robimy sobie "jaj" z zaręczyn, a tym samym nie składamy sobie obietnic z których nie ma się zamiaru wywiązać. Biorąc pod uwagę że związek nie jest idealny (dla Ciebie), nie wiele wnosi w Twoje poczucie wartości (inaczej byś tu nie pisała i nie napisała jako desperatka), to kopnęłabym faceta w duuuupsko. Ale....jeśli Ty pozwalasz aby chłopak kpił z Ciebie i Twoich uczuć...to już Twoja sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja 21 on 24. Dowiedzialam sie o tym przez przypadek jakos ciagle mowil o tym pierscionku i sie o cos zapytalam a on wtedy stwierdzil ze jest za mlody i to byly zarty. Burzliwy w sensie ze my bylismy ze soba pol roku pozniej sie rozstalismy na ponad rok wrocilismy do siebie i teraz juz jestesmy ale dosyc duzo sie klocimy. Wiesz masz troche racji tym bardziej ze to siedzi ode mnie juz dluzszy czas i ciagle jest mi przykro. Kiedys byl taki dobry dla mnie, nieba by mi uchylil teraz sie zmienilo, moze to dlatego ze minelo pierwsze zauroczenie i jest codziennosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Różnica między kobietami i męzczyznami jest taka , że zupełnie inaczej wyobrażają sobie związek, a tym bardziej zaręczyny i ślub, dla kobiety są to imprezy życia, wymarzone, wytęsknione i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, dla męzczyzny mogłyby nie istnieć i całość uważa za niepotrzebną i kosztowną rewolucję, z przyczyn tych różnic zawsze ją jakieś niewypały. W męskim umyśle sam fakt że chce z jakąś kobietą być dłużej niż tylko na seks, chce z nią zamieszkać i tworzyć związek jest zupełnie wystarczający do życia, męski umysł jet prosty, nieskomplikowany i taka sytuacja jest dla niego wystarczającą deklaracją. Sam z siebie nigdy nie wpadłby na pomysł zaręczyn, ale wie że taka jest tradycja i rozmyśla co powinien z tym fantem zrobić. Do śluby nawet chętnie by poszedł gdyby nie oznaczało to ogromu przygotowań przed którymi jego natura broni się rękami i nogami. Wziąłby dziewczyne za rekę, 2 dowody osobiste i poszedł przystawić w USC pieczątkę i to szczyt jego możliwości. Trzeba zrozumieć że tak naprawdę kobiety zmuszają mężczyzn nie tyle do samego ślubu co do całej oprawy tego wydarzenia, dlatego sporo par rozstaje się właśnie w tym czasie, bo dla NIEJ wszystko musi być naj...., a dla NIEGO wszystko to jest niepotrzebne chociaż ją kocha. Dlatego serdecznie wam wszystkim życzę podobnie jak Hipokrates swoim pacjentom, po pierwsze NIE SZKODZIĆ, a w tym wypadku po pierwsze NIE ZMUSZAĆ!!! Więcej wcale nie znaczy lepiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pierwsze dwa lata związku było burzliwe jak już pisałam na wstępie. uczestniczyliśmy w grupowych orgiach , osobiście dopychałam go leżącego na mojej koleżance z gimnazjum. teraz już mi zbrzydły te ekscesy i chcę ślubu a wcześniej zaręczyn. czy coś w tym złego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosciu z godziny 10.57 nie musisz opowiadac o swoich przezyciach :] zaloz wlasny post i podziel sie swoimi doswiadczeniami. Pewnie jestes gimnazjalistka/gimnazjalista dla ktorego swiat kreci sie wokol sexu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×