Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jajaja123

Co zrobic?Pomozcie!

Polecane posty

Gość jajaja123

Prosze Was o porade. Od kiedy jestem mezatka, przestalam sie czuc kobieta. Przed slubem, moze zdawalam sobie sprawe, ze modelka nie jestem, ale jakies tam powodzenie mialam. Czulam sie kobieco i mimo wielu wad akceptowalam siebie. Wszystko zmienilo sie po slubie. Wiecie jak to jest, dom, dziecko, maz itd. Dodatkowo moj maz jest typem egocentryka i jakos nigdy nie zasypywal mnie komplementami ( w ciagu 4 lat uslyszalam moze 2 razy, ze dobrze wygladam), ale potrafi komentowac wyglad innych kobiet. Czasami np w centrum handlowym potrafi powiedziec " zobacz, jakie ma piersi" albo " ale ma tylek" itd. Ostatnio przez przypadek zobaczylam jego komentarze na instagramie. Potrafi napisac do nieznajomych kobiet jak pieknie wygladaja, jakie maja piekne oczy czy ladna buzie. Nie wiem co mam robic. Powinnam z nim o tym porozmawiac czy mam tolerowac takie zachowanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuje męża. Albo zacznij robić to samo do facetów i to w jego obecności. Jak ci zwróci uwagę to powiedz, że robi tak samo i chyba masz prawo. Zresztą nie widziałaś, ze jest taki przed ślubem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym mu wygarnela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajaja123
Jak sie poznalismy to byl taki okreslenie w moim zyciu, ze potrzebowalam pewnego wyciszenia i mialam dosc pustych slow i komplementow ze strony mojego ex, ktory mnie nimi zasypywal, a potem sie okazalo, ze mnie zdradzil. Maz byl jego przeciwienstwem. Nie sadzilam jednak, ze po slubie zacznie zwracac uwage na inne kobiety. Mam tez wrazenie, ze on nie ma potrzeby mowienia mi dobrych slow. No i te komentarze przez internet. Czy wy pozwalacie swoim mezom na takie rzeczy? Ja nigdy nie bylam szczegolnie zazdrosna, ale teraz czuje sie fatalnie i nie wiem co o tym myslec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy wasi faceci komentują inne laski na fb czy instagramie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo widzisz one wszystkie powinny być zakryte jak na wschodzie i tylko gały powinny mieć odsłonięte aby z takimi cycami nie wpadły np na takiego jednego z drugim wyposzczonego zboczeńca psychicznego jakim np.jest twój mąż.Wtedy było by bez żalu emocji i pytań co robić jak skoczyć żeby rozpiął się spadochron żeby nie zawiódł mąż który nie ma ogłady ale ma pełno dookoła bab w supermarketach i na każdym kroku,fajtające piersi kołyszące pupy zalotne uśmieszki bzika można dostać pozdrawiam.Mops.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajaja123
Hahaha no to sie usmialam. Wiesz, nawet jakby wszystkie byly zakryte, to znajac mojego meza to i tak by sie gapil i wyobrazal co tam jest ukryte pod ta czarna kieca. Ja nie winie kobiet, to nie z nimi mam kontrakt i mieszkam pod jednym dachem, a z moim mezem. Zastanawiam sie Co robic. Czy jego komentarze mam tolerowac? Czy to normalne zeby zachwycac sie babkami w internecie i jeszcze uwieczniac to pod ich zdjeciami, kiedy sie ma zone i dzieci? Jakie sa granice tolerancji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie jest kwestia tolerancji. To kwestia zwyczajnej przyzwoitosci w związku, szacunku do współmałzonka i etyki małzeńskiej. Masz takiego, nie innego mèza, i w takim razie tez glosno na zakupach komentuj, ze jakis facet ma zgrabny tyłek, albo te opiète spodnie sugerują, ze ma odpowiedni "sprzèt". Na oburzenie mèza odpowiadaj, ze "czemu kotku siè denerwujesz, przeciez to samo robisz." W obecnosci zony/mèza, takie komentarz są chamskie i upokarzające. Pora dorosnąc, i przestac siè tak ekscytowac jakąkolwiek laską, jak gówniarz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jesli chodzi o wpisy mèza pod zdjèciami, to brak mi słów... Niedojrzały narcyz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajaja123
Urszak, najgorsze, ze ja tak nie potrafie. Wiele razy chcialam sie w ten sposob odgryzc, ale mi takie teksty nie wychodza. Moze jeszcze bym byla w stanie zaakceptowac to wszystko, gdyby nie to, ze on nigdy nie prawi mi komplementow, nigdy nie mowi mi nic milego, Za to potrafi zauwazyc ze np znowu schudlam czy ze mam czerwone oczy, czy ze pryszcz mi sie pojawil na nosie. Nie jestem brzydka a czuje sie przy nim jak potwor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile jesteście po ślubie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajaja123
Jestesmy po slubie 4 lata. Ja zostawilam wszystko by zajac sie domem i dziecmi. On nadal przed praca biega na silownie (co zajmuje mu przynajmniej 3 godziny dziennie), jak idziemy na zakupy to zazwyczaj kupujemy rzeczy dla dzieci i dla niego. Ja w szafie mam nadal ciuchy, ktore kupilam przed slubem. Nawet garderoba jest w wiekszosci przepelniona jego ciuchami, butami itd. His infernal majesty, rozwiodlas sie? Wiesz, ja kiedys widzialam takie babki, ktore tolerowaly takie zachowania facetow i sie zastanawialam, dlaczego one na to pozwalaja. Teraz ja jestem jedna z nich. Chyba pogubilam sie w tym moim zyciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
problem jest nie tyle z twoją kobiecością lub jej brakiem ale z tym że wzięłaś prostaka za męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on nie szanuje ciebie bo ty sama się nei szanujesz zrezygnowałaś z siebie dla niego i rodziny i masz efekty on o siebie dba, zacznij też myśleć o sobie zapisz się np. na jakiś fitness, idź do fryzjera, zrób sobie manikiur, kup nowe ciuchy i przede wszystkim przestań myśleć że jesteś gorsza od innych lasek na które się gapi każdy ci powie że nawet brzydka laska która uważa się za atrakcyjną wzbudza zainteresowanie swoją postawą i pewnością siebie faceci nie tyle zwracają uwagę na atrakcyjne laski ale te pewne siebie gdy byłam smutna żaden facet nie zwracał na mnie uwagi, ale gdy byłam w związku i szczęśliwa zauważałam że wielu facetów na mnie się gapi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajaja123
Niestety musze sie z tym zgodzic. Przestalam myslec o sobie i teraz ponosze tego konsekwencje. Postanowilam, ze w koncu wiecej czasu poswiece sobie . Nie bedzie to latwe, bo on nie tylko kontroluje moj czas ale i finanse.Co byscie zrobily na moim miejscu? Robic mu awanture o te babki i komentarze, czy zwyczajnie ignorowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pogon go! Szkoda zycie marnowac! Znajdziesz takiego co cie doceni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On sie nie zmieni taki charakter

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kontroluje twój czas i pieniądze, a ty się głupimi komentarzami przejmujesz? Ja nie namawiam cię do odejścia ale namawiam gorąco do odnalezienie siebie, a przede wszystkim swojego egoizmu. Możesz wziąć przykład z męża. Rozmawiać? O czym? Słowa, słowa, słowa. Czyny się liczą. Odzyskaj kontrolę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajaja123
Kobietki, ale jak zostac egoistka? Ja cale zycie sama sie utrzymywalam, pomagalam tez rodzicom i rodzenstwu. Nigdy w zyciu o nic nikogo nie prosilam. Jak teraz odzyskac siebie? Jak odzyskac kontrole? Jak w koncu przestac myslec o innych a zajac sie soba? Dziekuje za wszelkie komentarze. Nie wiem co robic ze swoim zyciem. Chce zeby ktos spojrzal na moja sytuacje z boku, ocenil, podpowiedzial, bo ja sie pogubilam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, ok, pogubiłas się. Kazdemu zdarza się to co jakis czas. Przez to, ze ciagle zajmowałas się innymi, juz dawno zapomniałas o sobie. Jakby to ująć...Masz obowiązek dbania, troski o siebie, bo jak jestes zaopiekowana sobą, dopieszczona sama przez siebie, to i innym jestes w stanie dac wiècej, jestes szczęsliwsza, emanujesz dobrą energią. Zacznij od drobnych rzeczy, małych kroczków. Jesli w ogóle się nie malujesz na codzien, zacznij od rzès i pudru na czubek nosa. Trochę lepsze ciuchy po domu. Wyegzekwuj od męza, by choc raz na tydzien zostal z dzieckiem na 2 godziny, bo masz wyjscie w swoich sprawach. To tylko moje propozycje, rzucone na gorąco. Jesli nie zaczniesz powoli wymagac od męza czegos, zgadzac się potulnie na wszystko, mąz przestanie ciè totalnie szanowac, i zacznie tobą pogardzac. Musisz siè zebrać, i odbudowac pewnosc siebie, swoją godnosc. Stawką jest twoje małzeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajaja123
Maluje sie, ubieram sie moze troche dziwacznie, ale tak po swojemu (nawet dzisiaj babka na stacji benzynowej zwrocila uwage na moja figure, wiec chyba nie jest ze mna tak zle). Po domu, faktycznie, jakos ciezko mi wygladac po ludzku, bo pranie, bo sprzatanie i dzieciak uwieszony. Duzo schudlam i wiem, ze nie wygladam juz tak atrakcyjnie jak kiedys, ale mam wrazenie, ze nie jest az tak zle. I teraz zastanawiam sie nad jednym. No ok, zmienie sie, popracuje nad soba, znajde czas na przyjemnosci, ale czy nadal mam byc z kims kto mi caly czas podcina skrzydla? z kims kto sprawia, ze czuje sie nikim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajaja123
Bo wiecie, z facetami jest czasem tak, ze moga miec zajefane laski, a i tak beda ogladac sie za innymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi to wyglada na jakiegos wampira energetycznego. Ja bym go rzucila. Bedzie cie dolowal caly czas. Nie jest latwo sie podniesc gdy ktos caly czas daje ci do zrozumienia ze jestes nikim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Są dwa równoległe aspekty Twojego małzeństwa. Pierwszy- jak ty, jako kobieta, postrzegasz siebie, i drugi, jak mąz ciebie postrzega. Zacznij od siebie, bo tak..naszybciej. Jestes szczupła, atrakcyjna, wyslawiasz siè na poziomie, pewnie jestes dobrą organizatorką i animatorką zycia codziennego. Starasz siè byc tolerancyjna i elastyczna. Przetrwaj czas opieki nad dzieckiem, i idź do pracy. Bèdziesz miec swoje pieniądze i wièkszą niezaleznosc finansową. Podejrzewam, ze Twój mąż wiele siè nie zmieni. Szkoda Twojej energii i czasu. Poświèć jedno i drugie sobie. Powiem wprost- dbaj o siebie, dokształcaj siè, ucz siè jèzyków, bo jesli mèzowi znudzi siè małzeństwo, to bèdziesz przygotowana, by samej dać sobie radè.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×