Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak sie zachowac ?

Polecane posty

Gość gość

Dziewczyna, ktora mi sie juz od lat podoba, bo nie chce twierdzic, ze sie w niej bujam, zostala na Swieta sama. Tzn chlopak ja rzucil, byli dobre 3 lata razem jak nie dluzej. Ale teraz dowiedzialem sie juz ze100% pewnego zrodla, ze to definytwny koniec. On ma tam w Anglii dziewczyne i to nie od dzis. Nie wiem teraz jak sie do niej zblizyc. Zalezy mi na niej bardzo ale wiem, ze szybko nie moge dzialac, bo ja splosze. Chodzilismy przez kilka lat do jednej klasy no i mieszkamy na tym samym osiedlu. Moze zaprosic ja na Pasterke ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kup kwiaty i pedz do niej. Na kobiety zo zawsze dziala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abstraktyk
Zaprosic na pasterke ? A co Ty proboszcz jestes ? Predzej do klubu na drinka !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewierzacy
Zlazilismy z pol nocy po pasterce. Jej zwierzenia nie byly juz osobiste ale intymne, i to bardzo. Mnie tez wzielo. No i powiedzialem jej. "Ty kochalas przynajmniej z wzajemnoscia, a ja moglem co najwyzej popatrzec na Ciebie jak spacerujesz z innymi chlopakami i sobie pomarzyc". Spojrzala na mnie, myslalem ze wybuchnie smiechem. Ale nie. "No wiesz, Ty, nigdy bym nie pomyslala" - zaczela sie jakac. Na pozegnanie zapytalem, czy sie jeszcze spotkamy, "No pewnie, masz ciagle jeszcze ten stary numer ?", pocalowala mnie w policzek, "Milej nocy".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to ja masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brawo, szczerze i jak widać chyba najlepiej w ten sposób. Gratulacje odwagi :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zadzwonila jeszcze przed poludniem. Czy moglbym zorganizowac samochod. Jej rodzice wyjezdzaja a ona nie ma ochoty, chce gdzies wyskoczyc, bo sie dusi. Ojca przeszedlem od razu, musialem tylko obiecac zadnych dyskotek, zadnych drinkow. Za to mama miala opory. Bo przyjdzie ciocia, twoja chrzestna, bla, bla, bla. Ale w koncu pojechalismy. Wybralem jezioro, nad ktore rodzice zawsze jezdza. Nie wiem dlaczego. Spacerowalismy do zmierzchu. Potem pojechalismy do makiego cos zjesc. Przesiedzielismy tam ladnych kilka godzin. Bylo cieplo i malo ludzi. Pozniej zachcialo jej spaceru po cmentarzu. Dosc wyrafinowana zachcianka jak na polnoc ale OK. Przyjechalismy pod jej blok i siedzielismy tak do 4:00. Mogla mnie zaprosic do siebie, przeciez jej rodzicow nie ma. Nie wiem co z tego bedzie. Przegadalismy praktycznie caly dzien i cala noc i nic. Zadnych przytulanek, dziobkow, deklaracji. "Juz nie bede dzwonic tak wczesnie switem, wyspij sie. Pa"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałkie to, bez kitu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To co mam "ostrzej" do niej zarywac ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abstraktyk
Powoli synu, powoli. Co sie odwlecze nie uciecze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po mojemu to wszystko jest na jak najlepszej drodze. Cierpliwosci. Musisz ja tez zrozumiec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×