Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Miki83363

Chlopak narkoman

Polecane posty

Gość Miki83363

Hej dziewczyny :) Jakies 3 tygodnie temu poznałam w klubie chlopaka który był pod wpływem nartkotyków, wzial ode mnie numer i nie wiem dlaczego ale zaczelam sie z nim spotykac. Od razu na pierwszym spotkaniu zaprosil mnie do siebie i byl z paroma kolegami. Cala noc pili i cos brali. Spotkalam sie z nim natepnym razem i u niego znow koledzy-powtórka. Spedziłam z nim sylwestra u jego znajomych, róniez chlali cala noc i na drugi dzien tez. Po tych paru spotkaniach pisal mi ze mu bardzo zalezy, ze mam juz pare planów co do nas. Potem zamilkl na 2 dni a gdy do niego zadzwonilam i zapytalam czemu sie nic nie odzywa to odpowiedzial mi "po co". Po paru minutach dostalam smsa , ze on ma teraz duzo problemów, i ze to z nim cos jest nie tak, nie wie jak sobie poradzic i nie chce zebym go znala takiego jak teraz. Jakos sie dogadalismy i dalej sie spotykalismy. Bardzo chcial poznac moja mama wiec sie zgodzilam , chodz dla mnie to i tak za szybko ale ok. No ale przejde do setna sprawy, chodzi mi dokladnie o to, ze chlopakowi bardzo na mnie zalezalo, powiedzial mi ze mnie kocha, ze skonczy z tymi glupotami dla mnie a 2 dni po spotkaniu u mnie sie nic nie odzywal, gdy napisalam o co chodzi to odp ze znow strzelam focha i ze nie chce sie juz spotykac bo to wszystko bylo za szybko i go przerazilo to tepo, chodz sam sie do mnie wprosil! Dodam, ze pewnego dnia napisal mi wiadomosc ze idzie spac a okazalo sie ze jest z kolegami i pije to mu tylko napisalam ze mogl mi prawde napisac a nie klamie i wlasnie o to zrobil straszna afere ze robie straszne klopoty ktorych nie ma. Moze rzeczywiscie mu to nie pasowalo ze sie gniewam o byle co, chodz tylko raz mi sie to zdarzylo albo ma problemy z narkotykami. Strasznie mnie dziwi to, ze byl we mnie taki zakochany a nagle mu sie odwidzialo. Mieszkamy od siebie jakies 70km, ale mu to nie sprawialo problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×