Gość Miki83363 Napisano Styczeń 5, 2015 Hej dziewczyny :) Jakies 3 tygodnie temu poznałam w klubie chlopaka który był pod wpływem nartkotyków, wzial ode mnie numer i nie wiem dlaczego ale zaczelam sie z nim spotykac. Od razu na pierwszym spotkaniu zaprosil mnie do siebie i byl z paroma kolegami. Cala noc pili i cos brali. Spotkalam sie z nim natepnym razem i u niego znow koledzy-powtórka. Spedziłam z nim sylwestra u jego znajomych, róniez chlali cala noc i na drugi dzien tez. Po tych paru spotkaniach pisal mi ze mu bardzo zalezy, ze mam juz pare planów co do nas. Potem zamilkl na 2 dni a gdy do niego zadzwonilam i zapytalam czemu sie nic nie odzywa to odpowiedzial mi "po co". Po paru minutach dostalam smsa , ze on ma teraz duzo problemów, i ze to z nim cos jest nie tak, nie wie jak sobie poradzic i nie chce zebym go znala takiego jak teraz. Jakos sie dogadalismy i dalej sie spotykalismy. Bardzo chcial poznac moja mama wiec sie zgodzilam , chodz dla mnie to i tak za szybko ale ok. No ale przejde do setna sprawy, chodzi mi dokladnie o to, ze chlopakowi bardzo na mnie zalezalo, powiedzial mi ze mnie kocha, ze skonczy z tymi glupotami dla mnie a 2 dni po spotkaniu u mnie sie nic nie odzywal, gdy napisalam o co chodzi to odp ze znow strzelam focha i ze nie chce sie juz spotykac bo to wszystko bylo za szybko i go przerazilo to tepo, chodz sam sie do mnie wprosil! Dodam, ze pewnego dnia napisal mi wiadomosc ze idzie spac a okazalo sie ze jest z kolegami i pije to mu tylko napisalam ze mogl mi prawde napisac a nie klamie i wlasnie o to zrobil straszna afere ze robie straszne klopoty ktorych nie ma. Moze rzeczywiscie mu to nie pasowalo ze sie gniewam o byle co, chodz tylko raz mi sie to zdarzylo albo ma problemy z narkotykami. Strasznie mnie dziwi to, ze byl we mnie taki zakochany a nagle mu sie odwidzialo. Mieszkamy od siebie jakies 70km, ale mu to nie sprawialo problemu. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach