Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość notenoted

mój przyjaciel, studniówka

Polecane posty

Gość notenoted

Bardzo was proszę o pomoc. Ponad pół roku temu rozstałam się z chłopakiem, rozpoczęłam ostatnią klasę liceum i dowiedziałam się o swoich zmianach choroby. Moja najlepsza przyjaciółka świetnie chłopakiem się zajęła, a mój świat legł w gruzach totalnie. Zmagania z chorobą, stres maturalny, rozstanie dostatecznie dało mi w kość. Nigdy nie miałam problemow z nauką, jestem towarzyską osobą, która obraca się w szerokim gronie znajomych, aczkolwiek mam przyjaciela, z którym dogaduję się bez słów, a wynika to z tego, że tak naprawdę jesteśmy identyczni. Przez te pół roku spędzaliśmy czas w kółko, bardzo mi pomógł się w tym "nowym życiu" odnaleźć, a ja z każdym dniem zauraczam się nim coraz bardziej. Jakiś czas temu pocałował mnie na imprezie, jednak temat ten zgonił na zbyt dużą dawkę alkoholu i nie wracamy szczególnie do niego. Wiem, że podoba mu się jego inna koleżanka, z którą chodzi do szkoły, znam ją, bywamy czasem razem w towarzystwie, jednak ona mimo prowokowania go swoim zachowaniem, ostatecznie omija jego "zaloty", dając mu dosyć sprzeczne sygnały. Niedługo mam studniówkę, zaprosiłam go na nią i jest to dzień, którego doczekać się nie mogę. Od dzieciństwa naoglądałam się amerykańskich filmów o balach maturalnych z cudownymi historiami. Chciałabym zmienić nasze relacje, jednak nie do końca wiem jak to zrobić. Wszyscy moi znajomi z klasy go znają, wiedzą zresztą jaki mam do niego stosunek, każdy mówi, że trzeba spróbować coś z tym zrobić, widzą jak idealnie się dogadujemy (przegadujemy całe noce pośrednio lub bezpośrednio, a tematów nam nie brakuje), jednak boję się wprost mówić o moich uczuciach do niego,, mimo że tematów tabu między nami nie ma. Boję się po prostu, że go stracę. Czy jest ktoś, kto mógłby mi doradzić? Może powinnam po prostu odpuścić? Jestem osobą, która walczy do końca. Dziękuję za przeczytanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×