Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość smutny

rozpad związku problemy

Polecane posty

Gość gość smutny

Witam Zacznę może jak najprościej Jestem 7 lat ze swoją partnerka a Raczej teraz od ponad miesiąca juz nie, Wszystko strasznie się zmieniło, partnerka nie wiem jak to ocenić zmieniła się nie do poznania Mamy dwójkę dzieci chłopców 4 i 2 lata, i zaczęły się schody może zacznę ode mnie Od kiedy byłem z nią pracowałem cały czas nawet w z czasem 2 pracach dając rodzinie Jsk najwięcej mieliśmy wszystko co potrzeba w życiu, teraz tez pracuje musze, nigdy nie piłem czasem sporadycznie piwo ze 3 kieliszki na sylwestra, pomagałam w domu sprzątanie dzieci po pracy w nocy tez jak byli mslutcy, godząc to wszystko i będąc na każde ich zawołanie, nie klocilem się nie przeklinałem w domu czasem się krzyknęło i tylko to i teraz może historia moja, urodził się starszy syn było wspaniale byłem przy porodzie prywatny ginekolog na każdej wizycie byłem z partnerka, potem wynajęcie mieszkania a na swoim żebyśmy byli, partnerka oczywiście nie chciała karmić piersią to było mleko w nocy na zmianę wstawałismy, w dzień byłem w pracy dawała sobie rade po pracy w domu nic nie zrobione ale to można tłumaczyć czasem spędzonym dzieckiem no ok sobie kanapkę i pilnowanie dziec***artnerka do koleżanek no nie bronilem jej w sobotę csly dom sprzątałem sam ona na spacerze potem straciłem prace jedna i nie było nas stać na mieszkanie trudno mieszkaliśmy u jej rodziców oczywiście ona nic nie robiła głównie ja i jej matka no ale ok ona koleżanki i wtedy krach :-( zdradziła mnie zdradzała przez 2 tygodnie mam wszystkie jej smsy itp ze skanowane wybaczałem jej wróciła do mnie nigdy nie chciałem mieć rodziny dzieci tak od jednego do drugiego rodzica, potem znów zaszła w ciążę na pewno moje dziecko, urodził się młodszy no to mieszkaliśmy juz u jej rodziny babci miała duży dom a sama była, tez wszystko ja robiłem po pracy teraz to z dwoma chłopakami jedzenie kaszka pampersy mycie i tak w kółko oczywiście czasem pomogła ale ciągle koleżanki do tej pory a dokładnie pół roku przed tym co pisze zaczęła dziwnie się zachowywać, chowałaś telefon klocila się wyzwala się na dzieciach autentycznie wyklinala je klocilem się z nią z domu wychodziłem przemyśleć wszystko, na tydzień było dobrze potem to samo koleżanki Facebook i coś.... Pracowała ona tak sądziłem dorywczo a te coś to było ogłoszenie ze szuka sponsora i z nimi pisała mam dowody skany z laptopa kłótnia Jsk cholera nawet jej matkę zaprosiłem pokazać jaka ma córkę opoerdol od niej też był ale mówię sobie nie dzieci muszą mieć rodziców wybaczałem jej ale potem znów to samo kłamstwa usmieszki wychodziła z domu zadzwonić napisać :-( doszło do awantury i ja odepchnełem nie byłem świadomy tego nawet wyszlem z domu na drugi dzień wziąłem ciuchy itp swoje i jednego syna młodszego na tydzień mieszkam u rodziców razem z nim spałem na jednym łóżku i rano do pracy matka opiekowała się w dzień potem sylwester wszyscy impreza ja z dzieckiem w domu dobrze bo wolę ich niż zabawy, a moja partnerka miała starszego uspala go zostawiając samego w domu babcia stara spala q innym pokoju a ona wyszła na imprezę do 4 rano wyobrażacie sobie to wstał w nocy przerażony nie ma matki to poszedł do babci a rano teściowa wpadła i opoerdol na córkę, dowiedziałem się od niej o tym, wiecie co pisałem do niej z chęcią naprawy pójścia do psychologa i bycia razem, ona nie wie czy mnie kocha przyjeżdżam do dzieci co 2-3 dni ona się nie odzywa zbieram paragony i teraz tak starałem się zawsze, zacząłem budowę domu mam jedną prące zarabiam 1800 zł dodatkowej juz nie mam jestem teraz załamany jestem zadłużony place 950 zł Rat 100 zł telefony jeszcze rok umowy, dojazd do pracy autobus bo taniej 260 zł dałem rodzica na obiady nie dużo ale nie lubię gdy ktoś za darmo daje, dziecia juz dałem 300 zł i bywam u nich, nie wiem teraz jak to będzie kocham ich nawet ja kocham ale włosy sobie wyrywać z nerwów nie wiem co sąd powie jakie alimenty będą czy będę widywać dzieci eh doradźcie coś proszę bo powoli tracę sens życia :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×