Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Elith

Dziecko po 40 stce?

Polecane posty

Gość Elith

Modne się ostatnio robi przeciąganie decyzji o dziecku do czasu skończenia studiów, ustatkowania się i zrobienia kariery. To ja w imieniu dzieci "starszych" rodziców się wypowiem. Straciłam ojca w wieku 22 lat. To samo spotkało mojego znajomego. Moja przyjaciółka straciła oboje rodziców w krótkim odstępie czasu w wieku lat 23. Została sama z młodszym bratem i schorowaną babcią wymagającą ciągłej opieki. Moja siostra cioteczna straciła matkę w wieku lat 18-stu a matka dobrej znajomej zmarła gdy ta była jeszcze malutka. I to tylko przykłady z mojego najbliższego otoczenia. Zapewniam, że wszyscy nasi rodzice byli wspaniałymi ludźmi i wiele dla nas znaczyli. Wszyscy też dość późno zdecydowali się na dziecko (niekoniecznie nawet pierwsze). Odeszli od nas w momencie gdy dopiero wchodziliśmy w dorosłość (lub jeszcze wcześniej). W imieniu takich osób apeluję: nie odkładajcie decyzji o dziecku na ostatnią chwilę tylko dlatego, że Halle Berry czy Małgorzata Kożuchowska tak świetnie sobie z tym poradziły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
p********z kobieto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mądra wypowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
popieram, też mam koleżankę której mama umarła jak ona miała 17 lat, czyli w czasie kiedy najbardziej jej potrzebowała, a w dniu swojego ślubu, przed mszą pojechała do niej w sukni ślubnej na grób zawieźć jej kwiaty , tak nie powinno być....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie będę polemizować z Tobą Autorko. Uwazam, że późne macierzyństwo to nie kwestia mody. Młoda kobieta z dalszej rodziny miała narzeczonego, oficjalnego, dobra pracę, mieli się pobrać, były plany o dziecku. Po 7 latach związku narzeczony zakochał się w rozwódce z dzieckiem i odszedł. Ta mloda kobieta, wpędzona w lata, byla tuz po 30tce, potrzebowala 2 lat, by psychicznie stanąć na nogi, i jeszcze kilku, by spotkać, pokochać i zaufac nowemu partnerowi. Urodziła wymarzone dziecko w wieku 38 lat. Kazda kobieta to osobna historia. Miałam 19 lat, gdy mój Tata, krzepki, 50letni męzczyzna zmarl na raka... Nie pil, nie palił nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×