Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aśśka

Brak pieniędzy...

Polecane posty

Gość aśśka

Mój rocznik ma w tym roku osiemnastki... Od razu podkreślam, że nie zależy mi na lansowaniu się ma imprezie, superhiperprezentach czy czymś takim. Chodzę do bardzo dobrego liceum, większość uczniów to dzieciaki z bogatych domów. Od stycznia już trwają rozmowy co gdzie kto robi, jedna się już odbyła... Ja wycofuję się jak na razie tym, że do maja mam jeszcze dużo czasu i przysłuchuję się innym - drogie hotele, prawie sto osób, catering z dobrych restauracji... Nie mogę liczyć na to, że rodzice sfinansują mi cokolwiek - rozmawiałam z nimi i oświadczyli z wielką łaską, że dadzą mi 100 zł, żebym mogła gdzieś wyjść z koleżankami. Wszystko byłoby ok (nie żyjemy na granicy ubóstwa, ale nie jesteśmy też zbyt zamożni, pracuje tylko ojciec i rozumiem, że mogliby nie chcieć wydawać na to kasy), gdyby nie fakt, że dwa lata wcześniej zapłacili bez problemu za imprezę w klubie mojego brata jakieś 1100 zł, do tego jeszcze sfinansowali mu prawo jazdy. Dodam, że nasza sytuacja finansowa przez ten czas raczej się nie zmieniła. Wniosek, chociaż może zbyt dramatyczny, ale nasuwa się sam mają mnie gdzieś, w przeciwieństwie do brata. Chciałabym zaprosić jakieś 20-25 osób, wynająć tylko salę z parkietem do tańca i puścić moje ukochane musicalowe piosenki. Jedzeniem zajęłabym się sama, coś w formie szwedzkiego stołu - kilka sałatek, ciasta, przekąski, alkohol i napoje też mogłabym sama ogarnąć za niezbyt wielką kwotę. Nie jestem w stanie podjąć regularnej pracy zarobkowej, i tak dorabiam, dając korepetycje, żeby mieć na takie rzeczy jak kosmetyki, buty, książki. Co ja mogę zrobić za 100 zł? Nie wiem, zaprosić góra 10 osób do kawiarni, zastrzegając, że nie mogą sobie zamówić nic drogiego... przecież się tylko ośmieszę. Wypalenie ludziom prosto w twarz, że nic nie robię, bo mnie nie stać, nie będzie może zbyt taktowne, ale przynajmniej szczere. Wiem, że to w sumie nie jest ważne, ale i tak cholernie mi przykro...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ponownie szczerze porozmawiaj z rodzicami i powiec wprost że jest Ci przykro że brata finansowali a Ciebie 100 złoty nie satysfakcjonuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×