Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

nbxxox

Mam dość mojego chłopaka!

Polecane posty

Mam dopiero 16 lat, mój chłopak 19. Jesteśmy razem prawie rok, na początku było fajnie, ale gdzieś mniej więcej od początku roku zaczęło się wszystko zmieniać, czasem już po prostu nie mogę wytrzymać. Jak chcę gdzieś wyjść, nawet z koleżankami, to nie może obejść się bez zbędnych kłótni i pomimo to i tak jest tak jak on chce- nie mogę. Prawie wszystkiego muszę sobie odmawiać, spotykam się tylko z nim, on też, bo dał sobie spokój ze wszystkimi kolegami, nie chce się z nimi spotykać, stał się takim 'pantoflarzem' że się tak wyrażę. To mnie też denerwuje, ja mu często każę się z nimi spotykać, ale on nie chce, bo woli ze mną. Ale to, że on nie chce spotykać się z kolegami, to znaczy że ja też muszę tak robić? Moim zdaniem jesteśmy jeszcze młodzi, więc trzeba się jeszcze wyszaleć, a on zachowuje się, jakbyśmy byli wieloletnim małżeństwem. Zawsze jak mam wolny dzień, to muszę go przeznaczać na spotkania z nim, no bo przecież byłoby to karygodne, gdybym w tym czasie poszła do koleżanek czy posiedziała z rodzicami w domu. No ale każda dziewczyna w tym wieku tego potrzebuje :( Raz na pół roku mi pozwoli, a jak później znowu chcę, to wypomina mi, że ostatnio mi pozwolił i teraz będę cały czas chciała. Do tego, muszę mu się spowiadać ze wszystkiego, nawet jak napisze do mnie kolega z klasy o pracę domową, czy stary kolega zapyta co słychać, to on musi o wszystkim wiedzieć, często czyta moje wiadomości, a jak mu nie chcę pokazać to twierdzi, że coś ukrywam. Non stop musimy pisać, wydzwania do mnie 10 razy dziennie a ja już po prostu nie mam ochoty z nim rozmawiać. Koleżanki już też nie chcą się ze mną spotykac, bo ja nigdy nie mogę, a jak już mogę, to przychodzę z nim. Co ja mam robić? Z jednej strony nie wyobrażam sobie jakbyśmy nie byli razem, już się przyzwyczaiłam do niego, a z drugiej strony czuję, że w końcu nie byłabym ograniczana i nie czułabym się jego własnością-tak jak dotychczas. Zerwać z nim? Nie mogę mu tego zrobić, on strasznie przeżywa wszystko, jak się kłócimy to płacze, jak mieliśmy zerwać to dzwonił do mnie z płaczem no i oczywiście wszystko wróciło do normy, bo uległam. Naprawdę nie wiem co mam robić, macie jakieś pomysły? Z góry dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chciałabym mieć znowu takie g*******e problemy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinnaś związać się z kimś starszym ja np. mam dopiero 26 lat i jestem od niedawna wolny. Może się umówimy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie kochasz go i za młoda jeszcze jesteś na związek. Tak, zostaw go bo ten "związek" nie ma przyszłości, jedna osoba go nie zbuduje a T ewidentnie nie jesteś zaangażowana, nie zależy Ci na tyle by o niego powalczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×