Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość nr 5

Czy odliczyć bratu podatek?

Polecane posty

Gość gość nr 5

Moj brat ma niepelnosprawne dziecko i niejeden raz z mezem odpisywalismy im 1 %, ale nie pamietam by brat z bratowa choc raz za to podziekowali, czy zaprosili nas na kawe czy herbate od ladnych paru lat. Zawsze to ja wychodze z ta inicjatywa. Oprocz tego nie zloza zyczen na imieniny, urodziny, swieta czy Nowy Rok, nie mowiac o wizycie. Dodam, ze mieszkamy w tej samej miejscowosci. Czy bedac na moim miejscu robilibyscie im ten odpis?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja regularnie robię odpisy na dziecko kuzynki i jeszcze puszczam informacje o danych fundacji, w której zarejestrowany jest mały wśród znajomych i nawet mi nie przyszło do głowy, że miałby mi za to dziękować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 5
U nas to kwota ok 200 zł i nie chodzi o to, ze oczekuje podziekowan, ale zaproszenie na kawe chociaz raz w roku by sie przydalo, bo to w koncu brat, i chetnie bysmy poszli, ale widze, ze z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjęciu.. Niedawno zaprosilam ich do siebie, czekalismy pol dnia i nie przyszli/.. zero telefonu.. czasami mam dosc tej sytuacji..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 5
A mozna spytac - jaki masz kontakt z kuzynka? czesto sie widujecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie odliczaj i ten 1%podaruj innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 5
No i z nalazl sie idotyczny wpis, wiadomo - kafeteria :-o, a dziecko ma Downa, nie jest lezace ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A poza tym, że ich zapraszasz macie jakiś kontakt na co dzień? wiecie co się nawzajem u Was dzieje? bo mi się wydaję, że macie po prostu problem z kontaktem pomiędzy sobą i odliczenia od podatku bym w to nie mieszała (jak nie odliczysz jemu to jakiejś innej organizacji, więc chyba lepiej bratu?) Z kuzynką widuje się raz w roku, albo i rzadziej. Nie utrzymujemy bliskiego kontaktu. Ale wiem, że pieniądze z 1% rzeczywiście jej pomagają, więc nie wyobrażam sobie ich jej nie przekazać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeszcze raz pytam: czy byś przyszła z takim dzieckiem? :P może oni mają dość kpin ze strony innych ludzi. sam byłem świadkiem jak z takiego dziecka kpiono. i to dorośli ludzie na ulicy, i to ciśgłe spoglądanie ze zdziwieniem. żenada!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 5
12:24 Raczej nie.. juz pisalam, ze to rodzony brat, a nawet nie przedzwoni z zyczeniami.. nie mowiac o zaproszeniu do siebie.. Rok temu na Wielkanoc wyslalam sms-a (bylam daleko od domu) i co? Zero odzewu. Czasami jest mi przykro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to odwiedź go kiedyś sama i porozmawiaj, że jest ci przykro, kiedy się nie odzywa. to chyba proste :P żałosne jak to wszystko sobie tłumaczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość32
powodem braku kontaktu z bratem nie jest darowizna 1%. jeżeli nie macie dobrego kontaktu to nie ma co się dziwić, że nie dzwoni z podziękowaniem. zresztą wpłacasz na fundację i te pieniądze idą na potrzeby dziecka. ja swój 1% oddaje dalszej rodzinie z którą pewnie mam lepszy kontakt niż Ty z bratem, podziękowań również nie dostaję ale też ich nie oczekuję, cieszę się, że mogę pomóc komuś z rodziny przecież nic mnie to nie kosztuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 5
To on powiedzial, ze jest mu przykro, bo nie zapraszam go do siebie i rzadko sie widujemy, a przeciez byli u nas w swieta i czekalam ze swoja rodzina pol niedzieli i niestety... nie doczekalismy sie . Tu nie chodzi o jakies wielkie podziekowania, tylko o pamiec :-( Bratowa nie dzowni do mnie od lat, do mojej mamy tak samo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 5
Nawet jak mama lezala w klinice onkologicznej to nie doczekala sie tel. od synowej, a wiem, ze czekala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:26 nie przesadzaj :-) takich dzieci jest coraz wiecej, a oni chodza z nim wszedzie, (np. do kosciola, na dzialke, jezdza na wczasy), no i bratanek w tygodniu chodzi do szkoly specjalnej, wiec bratowa nie opiekuje sie nim non stop :-) (na szczescie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 5
to pisalam ja :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 5
Poza tym w zeszłym i w tym roku chcielismy dac tam nasze dziecko na 1 noc, bo szlismy na Sylwestra, a oni nie, ale sie nie zgodzili i naszemu synowi bylo przykro..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no oczywiscie ze tak ale to tylko jak sie wie jak 333 www.youtube.com/watch?v=w3p-iuXWDXE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Możliwe ze jakbyś mu juz nie odliczała tego 1% to by sie brat tona zainteresował czemu juz nie dajesz kaski :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 5
Może i tak :-) Ale juz naprawde nie wiem co mam robic i jak postępować... To nie chodzi oto, ze robie jakas laske czy cos, bo to nie o to chodzi, oprocz tego podatku to czesto dawalam pieniadze, nawet bez okazji, a z ich strony (brata i bratowej) praktycznie zero zainteresowania moja rodzina, wiec cos tu jest nie tak..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mysle ze jakbyś mu juz kasy nie wysyłała to by sie toba zainteresował na zadzwoniłby na bank :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 5
Wątpię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro wątpisz to po co piszesz o tym podatku skoro według ciebienie ma on nic do rzeczy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 5
Chcialam tylko poznac opinie innych :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale u ciebie bez wątpienia chodzi o ten włąśnie odpis od podatku. sama napisałaś, że przez to iż oni się do was mało odzywają, nie przychodzą itp itd zastanawiasz się by tego 1% nie podarować cih dziecku.... kosztem dziecka chcesz dowalic bratu za to, ze was olal. albo z nim pogadaj i powiedz, ze (mimo iz sie zapierasz, ze podziekowan nie chcesz) za ten 1% ktory ciebie nic kompletnie nie kosztuje oczekujesz raz w roku spotkania przy kawie, albo dalej uwazaj, ze ten odpis nie ma nic do rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 5
kosztem dziecka chcesz dowalic bratu <<<< tak sie sklada ze temu dziecku niczego nie brakuje, bo dobrze im sie powodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr 5
Poza tym nie chce na nikim wymuszac spotkania przy kawie. To bez sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty bezsensu robisz :O skoro niczego mu nie brakuje to bierz ten swoj procencik i rob z tym co chcesz!! dzieciak na kawe nie przyjdzie, ale to on te kase dostaje. ty nie dawajac jemu, odgrywasz sie na bracie, i nie wazne czy potrzeba im tego twojego procentu czy nie :O jestes strasznie plytka, wiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"dajesz 200 zł" które tak gdzieś musisz dać bo inaczej tobie weźmie urząd i wielkie halo, Nawet nie używaj takiego argumentu . Ja oddaję na zwierzęta i jakoś nie cierpię że nikt do mnie nie dzwoni i nie dziękuje. Skoro tamto dziecko ma dobrze i bez twoich 200 zł to wysyłaj na naprawdę potrzebujących , może właśnie na schronisko bo tam jest dużo cierpienia i biedy. Relacje z bratową naprawiaj jak ci zależy bo to ona pociąga za sznurki , poza tym może po prostu was nie lubi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×